Upamiętniono wicemarszałka Stolarskiego. "Służba ojczyźnie była dla niego imperatywem najistotniejszym"

/ Jan Krzysztof Ardanowski / twitter.com/MRiRW_GOV_PL

  

W niedzielę w Będkowie (woj. łódzkie) upamiętniono Błażeja Stolarskiego, dawnego ministra rolnictwa i wicemarszałka Senatu, przyznając pośmiertne odznaczenie oraz odsłaniając okolicznościową tablicę. "Jego droga życia i postępowanie może być nas wzorem" - podkreślił szef resortu rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Wydarzenia upamiętniające zasłużonego działacza społecznego i gospodarczego, ministra rolnictwa oraz wicemarszałka Senatu II RP odbyły się w Będkowie. W tej wsi przeszło sto lat temu Stolarski był zaangażowany w organizowanie instytucji rolniczych i spółdzielczych oraz sprawował urząd wójta. Oficjalne uroczystości rozpoczęły się od przekazania przez ministra Ardanowskiego wnukowi Błażeja Stolarskiego przyznanego pośmiertnie przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski. Decyzję uzasadniono, wybitnymi zasługami na rzecz integracji oraz rozwoju środowisk wiejskich i spółdzielczości rolniczej oraz działalność państwową, samorządową, publiczną i społeczną.

Uhonorowany został wybitny Polak, którego droga życia, postępowanie i walka może być dla nas wzorem. Pochodził on z biednej rodziny chłopskiej, ale kierował się najbardziej uczciwą definicją polityki, będącą mądrą troską o wspólne dobro. Był posłem, był przewodniczącym klubu parlamentarnego PSL „Wyzwolenie”, pełnił szereg ważnych funkcji, był senatorem ostatniej przedwojennej kadencji, został wicemarszałkiem Senatu, ale przecież zawsze pozostał człowiekiem skromny, uczciwym, pracowitym, który - jak mówił Piotr Skarga - pożytków swoich zapomniawszy, działał na rzecz ojczyzny, swoich sąsiadów, waszych przodków. (...) Służba ojczyźnie była dla niego imperatywem najistotniejszym

- mówił minister Ardanowski.

Dodał, że Stolarski zakładał pierwsze kółka rolnicze, przekonując chłopów, że trzeba działać i tworzyć razem. Jak mówił, działał na rzecz małej ojczyzny, rozumiejąc jednak, że jest ona fragmentem całej Polski.

Nasza mała ojczyzna jest wtedy ważna, jeżeli jest fragmentem sprawiedliwie zarządzanej, uczciwej wspólnoty narodowej. Taką wspaniałą politykę głosił Błażej Stolarski. (...) Miłość do ojczyzny, służba, poczucie sprawiedliwości, która musi zatriumfować w decyzjach, a nie siłą i gwałtem były u niego wyjątkowo silne

- przyznał szef resortu rolnictwa.

Ardanowski zwracał również uwagę, że zapomniany bohater bronił swojej ojczyzny służąc w armii i "nigdy nie miał wątpliwości, jak zachować się wobec ojczyny, chociaż przed wojną nie zawsze była (ona) matką sprawiedliwą".

Były szef MON Antoni Macierewicz podkreślił natomiast, że losy Stolarskiego najlepiej ukazują, "jaką niebywałą siłą jest lud chłopski, lud polskiej ziemi – ten, który po latach rozbiorów doprowadził do odzyskania przez Polskę niepodległości".

Błażej Stolarski (1880-1939) był działaczem społecznym, gospodarczym i politycznym, jednym z przywódców ruchu ludowego. W latach 1919–1930 był posłem na Sejm, w 1938 roku został wicemarszałkiem Senatu II RP. Był także członkiem Tymczasowej Rady Stanu Królestwa Polskiego, ministrem bez teki w rządzie Ignacego Daszyńskiego oraz pełnił urząd ministra rolnictwa w rządzie Jędrzeja Moraczewskiego. Został aresztowany przez Niemców 10 września 1939 r. i zamordowany 21 października 1939 r. Jego prochy spoczywają na cmentarzu parkowym w dzielnicy Marzahn w Berlinie.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ukradł miedziane elementy z turbin prądotwórczych

/ http://www.opolska.policja.gov.pl/

  

Policjanci z Prudnika zatrzymali 37-letniego mieszkańca tego miasta podejrzanego o włamanie do jednej z firm, skąd miał ukraść miedziane elementy turbin prądotwórczych - poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Opolu. Straty firmy oszacowano na pół miliona złotych.

W pierwszych dniach stycznia policjanci z Prudnika dostali zgłoszenie o włamaniu do budynku jednej z firm. Na miejscu zabezpieczono ślady przestępcy i po krótkim postępowaniu wytypowano podejrzanego.

Jak ustalono, 37-letni mieszkaniec Prudnika, na przełomie roku miał kilkukrotnie włamywać się do budynku firmy, skąd wynosił miedziane elementy stosowane w budowie turbin prądotwórczych. Poszkodowany swoje straty ocenił na pół miliona złotych. Podejrzanemu po zatrzymaniu przedstawiono zarzuty włamania i kradzieży. Za takie przestępstwo grozi do 10 lat więzienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts