Para prezydencka spotka się z Polonią w New Britain

Zdjęcie ilustracyjne / youtube.com/print screen

  

Od spotkania z Polonią w New Britain w stanie Connecticut Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda rozpoczynają w niedzielę czterodniową wizytę w USA. Głównym celem wizyty jest udział polskiego przywódcy w debacie generalnej 74. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Para prezydencka przyleciała do Nowego Jorku w sobotę przed północą.

W poniedziałek, w przeddzień swego wystąpienia na forum Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, polski prezydent spotka się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Strona polska liczy, że w trakcie tego spotkania zostanie podpisana deklaracja zawierająca szczegółowe ustalenia dotyczące zwiększonej obecności wojskowej USA w Polsce.

W pierwszym dniu wizyty w Stanach Zjednoczonych prezydent i pierwsza dama spotkają się z Polonią. Najpierw będą uczestniczyli we mszy w kościele Świętego Krzyża, a następnie spotkają się z przedstawicielami katedry studiów polskich na Central Connecticut State University.

Na późniejszej uroczystości prezydent wręczy odznaczenia dla zasłużonych przedstawicieli środowiska polonijnego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zmarł na komisariacie. Proces apelacyjny ws. śmierci Igora Stachowiaka

/ pixabay

  

Przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu ma się rozpocząć w środę proces apelacyjny czterech b. policjantów oskarżonych o przekroczenie uprawnień i znęcanie się nad Igorem Stachowiakiem, który w maju 2016 r. zmarł na wrocławskim komisariacie. W pierwszej instancji zostali oni skazani na kary od 2 lat do 2,5 roku bezwzględnego więzienia.

W czerwcu ubiegłego roku Sąd Rejonowy dla Wrocławia Starem Miasto uznał, że czterej byli policjanci - Łukasz R., Paweł G., Paweł P. i Adam W. - są winni przekroczenia uprawnień i znęcania się nad Igorem Stachowiakiem. Najwyższą karę – 2,5 roku więzienia – sąd orzekł dla Łukasza R., który trzykrotnie użył wobec Stachowiaka tzw. tasera (paralizatora elektrycznego). Pozostali oskarżeni otrzymali po dwa lata więzienia. Mieli, jak mówił sąd, "asystować przy użyciu urządzenia taser".

Od wyroku odwołała się rodzina Stachowiaka, która jest oskarżycielem posiłkowym w tym procesie. Apelację złożyli też obrońcy byłych policjantów. Oskarżyciel posiłkowy chce zmiany kwalifikacji czynu na nieumyślne spowodowanie śmierci. Obrona byłych policjantów będzie domagała się ich uniewinnienia.

W pierwszej instancji sąd uznał policjantów za winnych tego, że przekroczyli uprawnienia, przeszukując Stachowiaka w wąskim pomieszczeniu toalety wrocławskiego komisariatu z naruszeniem zasad wykorzystania środków przymusu bezpośredniego. Zdaniem sądu zastosowali wobec Stachowiaka nieproporcjonalne do zachowania zatrzymanego środki przymusu - razili go kilkukrotnie prądem z tasera. Sąd zwrócił uwagę, że Stachowiak był w tym czasie zakuty w kajdanki.

W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Krzysztof Korzeniewski podkreślił wówczas, że Stachowiak był na komisariacie nerwowy, pobudzony, zachowywał się jak pod wpływem środków odurzających.

Dlatego w realiach tego postępowania oskarżeni w ogóle nie powinni stosować wobec niego środków przymusu bezpośredniego - z uwagi na treści ustawy o ochronie zdrowia psychicznego

- mówił, uzasadniając orzeczenie, sędzia.

Dodał, iż nie budzi jakichkolwiek wątpliwości, że oskarżeni zdawali sobie sprawę z cierpień, jakich doznawał zatrzymany Igor Stachowiak.

Godzili się na zadawanie tych cierpień

– podkreślił.

Jak mówił sędzia, policjanci widzieli wijącego się z bólu Igora Stachowiaka, a pomimo to po raz kolejny i kolejny ten ból mu zadawali przy użyciu tasera.

Rozmiar bólu i cierpienia, jak wskazują nagrania, były ogromne. Działania policjantów, choć krótkie, nie były pozbawione okrucieństwa

- powiedział sędzia.

Śledztwo dotyczące przekroczenia uprawień przez policjantów i nieumyślnego spowodowania śmierci Igora Stachowiaka wszczęła Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia Starego Miasta. Decyzją Prokuratury Krajowej postępowanie zostało jednak przekazane Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu.

Podczas śledztwa przesłuchano kilkudziesięciu świadków, powołano biegłych lekarzy medycyny sądowej, biegłych z zakresu fonoskopii, biologii, toksykologii, genetyki, informatyki, daktyloskopii oraz z dziedziny taktyki i techniki interwencji. Zabezpieczono także dokumenty oraz nagrania z monitoringu, paralizatora i telefonów komórkowych. Przeprowadzono też eksperyment procesowy.

Po śmierci Stachowiaka w maju 2016 r. pod komisariatem przez kilka dni trwały zamieszki. Mieszkańcy protestowali, sugerując, że policjanci doprowadzili do śmierci zatrzymanego. Za spowodowanie tych zamieszek i naruszenie nietykalności policjantów oskarżono i skazano kilkadziesiąt osób.

W maju 2017 r., po ujawnieniu przez media nagrania z kamery paralizatora, którego funkcjonariusze użyli wobec Stachowiaka na komisariacie, ówczesny minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak odwołał komendanta wojewódzkiego policji we Wrocławiu. Stanowiska stracili też komendant miejski i zastępca komendanta komisariatu Stare Miasto.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts