Arka rozbiła ŁKS 4:1. Kazimierz Moskal: To była kompromitacja

Zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/@ArkaGdyniaSSA

  

- Dla nas to był bardzo ważny mecz. Można powiedzieć, że przełomowy. Zdawaliśmy sobie sprawę, że przyjeżdżamy do ŁKS, który gra dobrą piłkę, ale nie punktuje. Byliśmy jednak w sytuacji, że żaden inny wynik niż zwycięstwo nas interesował. Stanęliśmy na wysokości zadania. Chłopcy zagrali dobry mecz - powiedział po zwycięskim meczu trener Arki Gdynia Jacek Zieliński.

"Cieszę się, bo jest światełko w tunelu, jest promyk nadziei. Mamy trzy punkty, ale nasza sytuacja nadal jest ciężka. Na pewno się tym nie zachłyśniemy, nie ma się na razie z czego zbytnio cieszyć. Krok po kroku wyjdziemy z tej trudnej sytuacji. Walka trwa dalej, bo przed nami mecze z czołówką tabeli, ale jestem dobrej myśli. Ten zespół pokazuje, że potrafi grać w piłkę"

- mówił Zieliński.

Kazimierz Moskal (trener ŁKS) początkowo nie chciał komentować wyniku dzisiejszego meczu.

"Nie będzie żadnego komentarza po tym meczu, bo jedyne słowo, które przychodzi mi do głowy to kompromitacja. Myślę, że dziś skompromitowaliśmy się. Z całym szacunkiem dla Arki, która nie tak dawno zdobyła Puchar Polski, ale nie jest to w tej chwili zespół, który mógłby nas w ten sposób zdeklasować, wygrywając tutaj 4:1. Mieli zaledwie punkt więcej od nas i też olbrzymie kłopoty. Nie takie zespoły tu przyjeżdżały i graliśmy z nimi jak równy z równym. A okazało się, że ten rywal ma dużo więcej doświadczenia i pewności"

- ubolewał Moskal.

"Nie chcę wystawiać indywidualnych not, bo dla mnie liczy się zespół. Powtórzę jeszcze raz, że to była kompromitacja. W trzech ostatnich meczach nie graliśmy w piłkę. Jakbyśmy przez półtora miesiąca zapomnieli, jak graliśmy wcześniej. Nic nie zmienialiśmy w taktyce, a jednak zupełnie nam to nie wychodzi. Myślę, że to wszystko zaczyna się w głowie. Chcemy wejść dobrze w mecz, od pewnych zagrań, żeby budować zaufanie, ale u niektórych zawodników od początku wyglądało to bardzo nerwowo i niepewnie, co przekłada się na cały zespół. Kolejne porażki na pewno mają na to wpływ, lecz nie jesteśmy w stanie inaczej tej sprawy rozwiązać, jak na boisku"

- podsumował trener ŁKS.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Poseł Wróblewski o rezultacie PO-KO. "Czerwona kartka dla Schetyny"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Kolejne setki tysięcy Polaków zaufało Prawu i Sprawiedliwości. Wyraźnie potwierdzono, że oczekuje się naszej dalszej polityki - mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Bartłomiej Wróblewski. I skomentował też wynik Koalicji Obywatelskiej.

PiS z poparciem 43,6 proc. (239 mandatów) zwyciężył w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Kolejne miejsca zajęły KO - 27,4 proc. (130 mandatów); SLD - 11,9 proc.(43 mandaty); PSL - 9,6 proc.(34 mandaty); Konfederacja - 6,4 proc. (13 mandatów).

To wynik znacznie lepszy niż cztery lata temu. Według wstępnych wyników badania IPSOS, notujemy sześcioprocentowy wzrost. Jednocześnie trzeba dodać, że zwiększyła się frekwencja. To oznacza, że kolejne setki tysięcy Polaków zaufało Prawu i Sprawiedliwości. Wyraźnie potwierdzono, że oczekuje się naszej dalszej polityki

- mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

Po ogłoszeniu wyników, Grzegorz Schetyna natychmiast wyszedł z apelem do ugrupowań opozycyjnych ws. współpracy w przyszłym Senacie. „Będziemy pracować nad współpracą. Senat… Senat jeszcze. Te wyniki ciągle przed nami. Wierzymy w zwycięstwo” – mówił.

Poseł Wróblewski wskazuje, że obecnie „Grzegorz Schetyna robi dobrą minę do złej gry, w której znalazła się Platforma Obywatelska, a wcześniej już Koalicja Europejska”.

[polecam:https://niezalezna.pl/292548-schetyna-juz-szuka-wymowki-po-przegranych-wyborach-to-nie-byla-rowna-walka]

Cztery lata temu PO i Nowoczesna mieli łącznie ponad 30 proc. poparcia. Dziś otrzymali o wiele gorszy wynik. Oznacza to drugą żółtą, lub czerwoną kartkę dla kierownictwa partii. To sytuacja trudna dla Grzegorza Schetyny

- odniósł się polityk.

Pytany o wysoką, ponad 60-procentową frekwencję odparł, że „poziom mobilizacji rodaków jest bardzo duży”.

Nie chcą pozostać z boku, chcą się wypowiedzieć. Mają do tego prawo. Tym, co mnie cieszy, to to, że oddanych głosów sumarycznie na prawicę jest bardzo dużo

- podsumował poseł Bartłomiej Wróblewski z Prawa i Sprawiedliwości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl