Nowy sondaż: PiS - 48,1 %; ekipa Schetyny - 27,9 %. Wybory za trzy tygodnie

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Od wielu tygodni sondaże nie pozostawiają wątpliwości - wybory parlamentarne wygrałoby Prawo i Sprawiedliwość z ogromną przewagą nad Koalicją Obywatelską. Kolejne badanie potwierdza ten trend. Wahają się też losy egzotycznej koalicji PSL i Kukiz'15.

Ostatnie tygodnie to wysyp rozmaitych sondaży, ale wszystkie jednoznacznie wskazują, że PiS wygra wybory parlamentarne. Nawet badania przeprowadzane na zlecenie opozycji nie pozostawiają wątpliwości.

"Z wewnętrznego sondażu zamówionego przez Platformę Obywatelską, który opublikowała "Gazeta Wyborcza" wynika, że Prawo i Sprawiedliwość mogłoby liczyć na 39 proc. poparcia, a Koalicja Obywatelska – 31 proc."

- pisaliśmy kilka dni temu.

Dzisiaj opublikowano wyniki najnowszego sondażu pracowni Estymator dla portalu DoRzeczy.pl.

"Według tego badania PiS może liczyć na 48,1 proc. głosów (wzrost o 0,9 proc. proc. w porównaniu z poprzednim sondażem)" - podaje serwis dorzeczy.pl. - "Druga jest Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna, Zieloni, Inicjatywa Polska) z wynikiem 27,9 proc. (wzrost o 0,5 pkt proc.). Trzecie miejsce zajmuje Lewica (Wiosna, SLD, Razem), która ma 13,2 proc. poparcia (o 0,3 pkt proc. więcej niż w poprzednim badaniu)".

Z kolei Koalicja Polska, czyli PSL i Kukiz'15 może liczyć na 6,1 proc. ankietowanych (spadek o 0,8 proc.), a poza Sejmem znajdzie się Konfederacja (3,6 proc.; spadek o 0,3 pkt proc.).

O tym, że poparcie dla PiS jest bardzo wysokie, świadczą wszystkie sondaże przeprowadzone w ostatnich tygodniach.

"Przekładając te wyniki na mandaty, PiS miałby w Sejmie 250 miejsc, KO – 140, Lewica – 53, a Koalicja Polska – 16. Jeden mandat przypadłby mniejszości niemieckiej" - dodaje dorzeczy.pl

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: DoRzeczy.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brytyjczycy nie chcą oddać wysp

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere/CC0 Public Domain

  

Wielka Brytania nie zwróciła Mauritiusowi spornego archipelagu Czagos na Oceanie Indyjskim, mimo że dzisiaj upłynął termin, który Londynowi wyznaczyło Zgromadzenie Ogólne ONZ. Na największej z wysp - Diego Garcia - mieści się amerykańska baza wojskowa.

"Wielka Brytania nie ma wątpliwości co do naszej suwerenności nad Brytyjskim Terytorium Oceanu Indyjskiego (BTOI), które znajduje się pod ciągłą brytyjską suwerennością od 1814 roku. Mauritius nigdy nie sprawował suwerenności nad BTOI, a Wielka Brytania nie uznaje jego roszczeń"

- napisało w wydanym dzisiaj oświadczeniu brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Leżące ok. 500 km na południe od Malediwów wyspy Czagos oddzielono od Mauritiusu w 1965 r., gdy był on brytyjską kolonią i wraz z trzema wyspami oddzielonymi od Seszeli weszły w skład utworzonego przez Londyn Brytyjskiego Terytorium Oceanu Indyjskiego. Wielka Brytania zapłaciła Mauritiusowi za Czagos 3 mln ówczesnych funtów, ale władze tego kraju twierdzą, że zgoda na sprzedaż wysp była warunkiem przyznania Mauritiusowi niepodległości, co nastąpiło w 1968 r.

W lutym tego roku Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że wyspy Czagos zostały oddzielone od Mauritiusu w sposób bezprawny, w związku z czym Wielka Brytania powinna zakończyć administrowanie nimi tak szybko, jak to możliwe.

W efekcie w maju Zgromadzenie Ogólne ONZ zdecydowaną większością głosów - 116 za, pięć przeciw i 55 wstrzymujących się - przyjęło rezolucję, która stwierdza, że dekolonizacja Mauritiusu "nie została przeprowadzona w sposób zgodny z prawem do samostanowienia" i w związku z tym "dalsza administrowanie (przez Wielką Brytanię) stanowi czyn bezprawny".

Rezolucja wezwała Wielką Brytanię, by w ciągu sześciu miesięcy - czyli do 22 listopada - zwróciła archipelag. Rezolucja nie przewiduje jednak żadnych sankcji za jej niewypełnienie.

W maju, gdy przyjmowano rezolucję, brytyjski MSZ oświadczył, że wprawdzie nie uznaje roszczeń Mauritiusu, ale zgodnie z wcześniej złożonymi zobowiązaniami przekaże mu wyspy, jak tylko nie będą potrzebne dla celów obronnych. Ale od 1973 r. na największej z nich - Diego Garcia - znajduje się amerykańska baza wojskowa. M.in. z niej amerykańskie samoloty startowały, aby dokonywać bombardowań Afganistanu i Iraku w czasie wojen w tych krajach. Tam też ponoć mieściło się jedno z tajnych więzień CIA, w których w sposób pozaproceduralny przesłuchiwano podejrzanych o terroryzm. Trzy lata temu Wielka Brytania i USA po raz kolejny przedłużyły umowę o dzierżawie terenu pod bazę - do roku 2036.

Na dodatek w celu budowy bazy Wielka Brytania w latach 1968-73 przesiedliła całą ludność Diego Garcii (to jedyna zamieszkana wyspa z archipelagu) - w sumie ponad tysiąc osób - na Mauritius i Seszele, gdzie byli dyskryminowani i żyli w biedzie. Wielka Brytania po latach kilkakrotnie przepraszała za przymusowe przesiedlenia.

Premier Mauritiusu Pravind Jugnauth oświadczył w piątek, że wobec upływu wyznaczonego przez ONZ terminu, obecność brytyjska na Czagos jest teraz nielegalną okupacją.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl