Prezes PZU: Chcemy zapobiegać wypadkom i ratować ludzkie życie

/ pzu.pl

  

PZU rozpoczyna szczytną kampanię społeczną na rzecz bezpieczeństwa na drogach: „Prowadzisz? Odłóż telefon” –Zapobieżenie choćby jednej tragedii będzie sukcesem – deklaruje prezes firmy Paweł Surówka.

W zeszłym roku było w Polsce ponad 31 tysięcy wypadków, a więc średnio co kwadrans. Według szacunków Instytutu Transportu Samochodowego nawet co czwarty może być spowodowany używaniem telefonu komórkowego podczas jazdy.

– Nie możemy się temu bezczynnie przyglądać. Każdy wypadek to o jeden za dużo

– mówi prezes PZU.

Policja alarmuje, że problem nie maleje, tylko rośnie. Nie pomagają mandaty za korzystanie z telefonu w trakcie jazdy. Policja wystawia ich co roku nawet 100 tysięcy. Inspektor Mariusz Ciarka zwraca uwagę, że 200 zł mandatu i pięć punktów karnych to najbardziej łagodne konsekwencje jazdy z telefonem przy uchu. Rezultaty mogą być tragiczne.

– Życia nam i naszym bliskim nikt nie wróci. To powinna być największa przestroga

– podkreśla.

Mimo to prawie 60 proc. kierowców przyznaje, że rozmawia w trakcie jazdy przez telefon, trzymając go przy uchu. Niektórzy przeglądają nawet strony internetowe w smartfonach. Jednocześnie co trzeci uważa, że ma podzielną uwagę i telefon przy uchu nie wpływa na bezpieczeństwo jazdy. To nieprawda.

Aby tego dowieść, PZU zlecił naukowe eksperymenty i testy na torze jazdy. Pokazały, jak korzystanie z telefonu wypływa na uwagę i refleks kierowców.

– Chcieliśmy mieć namacalne dowody. Chcieliśmy pokazać, co się dzieje, gdy odwracamy wzrok na sekundę, nawet jedną dziesiątą sekundy. Do jakich wypadków może dojść, gdy nasza uwaga jest rozproszona

– mówi członek Zarządu PZU Życie i pomysłodawczyni kampanii Dorota Macieja.

Testy wykazały, że jedna sekunda, którą zajmuje rzut oka na telefon, to przy stosunkowo niewielkiej prędkości 50 km/h aż 13 przejechanych metrów. W takiej sytuacji ryzyko wypadku gwałtownie rośnie. 

– Zależy nam, aby zmienić przekonanie, że kilka sekund rozmowy przez telefon czy odpowiadanie na SMS w trakcie jazdy nie ma wpływu na bezpieczeństwo. Podczas testów przyczyną trzech na cztery wypadków było właśnie używanie w trakcie jazdy telefonu

– dodaje Dorota Macieja.

Dlatego właśnie PZU startuje z kampanią „Prowadzisz? Odłóż telefon”. Celem jest uświadomienie niebezpieczeństw wynikających z korzystania ze smartfonu w trakcie jazdy. Kampania, podparta ekspertyzami i testami, jest skierowana nie tylko do kierowców aut, lecz również do rowerzystów i pieszych.

Jest częścią szerszego projektu, który prowadzi PZU – programu #10latdłużej na rzecz zdrowia, bezpieczeństwa i większego komfortu życia Polaków.

– Chcąc zadbać o zdrowie Polaków, musimy najpierw chronić ich życie. Nie może być ono narażane na niebezpieczeństwo za każdym razem, gdy wsiadamy za kierownicę czy na rower albo gdy jako piesi przechodzimy przez jezdnię

– mówi prezes PZU Paweł Surówka. Jak podkreśla, dla PZU miarą sukcesu jest osiąganie nie tylko biznesowych, lecz również społecznych celów, a więc ochrona zdrowia i życia Polaków.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Poseł Wróblewski o rezultacie PO-KO. "Czerwona kartka dla Schetyny"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Kolejne setki tysięcy Polaków zaufało Prawu i Sprawiedliwości. Wyraźnie potwierdzono, że oczekuje się naszej dalszej polityki - mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Bartłomiej Wróblewski. I skomentował też wynik Koalicji Obywatelskiej.

PiS z poparciem 43,6 proc. (239 mandatów) zwyciężył w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Kolejne miejsca zajęły KO - 27,4 proc. (130 mandatów); SLD - 11,9 proc.(43 mandaty); PSL - 9,6 proc.(34 mandaty); Konfederacja - 6,4 proc. (13 mandatów).

To wynik znacznie lepszy niż cztery lata temu. Według wstępnych wyników badania IPSOS, notujemy sześcioprocentowy wzrost. Jednocześnie trzeba dodać, że zwiększyła się frekwencja. To oznacza, że kolejne setki tysięcy Polaków zaufało Prawu i Sprawiedliwości. Wyraźnie potwierdzono, że oczekuje się naszej dalszej polityki

- mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

Po ogłoszeniu wyników, Grzegorz Schetyna natychmiast wyszedł z apelem do ugrupowań opozycyjnych ws. współpracy w przyszłym Senacie. „Będziemy pracować nad współpracą. Senat… Senat jeszcze. Te wyniki ciągle przed nami. Wierzymy w zwycięstwo” – mówił.

Poseł Wróblewski wskazuje, że obecnie „Grzegorz Schetyna robi dobrą minę do złej gry, w której znalazła się Platforma Obywatelska, a wcześniej już Koalicja Europejska”.

[polecam:https://niezalezna.pl/292548-schetyna-juz-szuka-wymowki-po-przegranych-wyborach-to-nie-byla-rowna-walka]

Cztery lata temu PO i Nowoczesna mieli łącznie ponad 30 proc. poparcia. Dziś otrzymali o wiele gorszy wynik. Oznacza to drugą żółtą, lub czerwoną kartkę dla kierownictwa partii. To sytuacja trudna dla Grzegorza Schetyny

- odniósł się polityk.

Pytany o wysoką, ponad 60-procentową frekwencję odparł, że „poziom mobilizacji rodaków jest bardzo duży”.

Nie chcą pozostać z boku, chcą się wypowiedzieć. Mają do tego prawo. Tym, co mnie cieszy, to to, że oddanych głosów sumarycznie na prawicę jest bardzo dużo

- podsumował poseł Bartłomiej Wróblewski z Prawa i Sprawiedliwości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl