Akcja #NoFutureNoChildren nieźle namieszała! Ci studenci - przez zmiany klimatu - nie chcą mieć dzieci

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/TheDigitalArtist

  

Zmiany klimatu stały się jednym z najważniejszych tematów w kampanii przed październikowymi wyborami w Kanadzie. Studenci deklarują, że nie chcą mieć dzieci, dopóki rząd nie podejmie działań w tej sprawie. A wszystko przez kampanię #NoFutureNoChildren (nie ma przyszłości, nie ma dzieci), która ma zwrócić uwagę na problemy wynikające ze zmian klimatu i bezczynności rządów w obliczu problemu. Do czwartku wieczorem ponad 1,6 tys. studentów podpisało się pod deklaracją, że nie będą mieli dzieci „do czasu, aż będą pewni, że nasz rząd zapewni im bezpieczną przyszłość”.

Według wrześniowego sondażu Nanos Research ponad 27 proc. Kanadyjczyków deklaruje, że zmiany klimatu to najważniejsza kwestia, jaka zdeterminuje ich wybór w dniu głosowania, 21 października.

Duże zainteresowanie kanadyjskich mediów wywołała rozpoczęta w poniedziałek kampania #NoFutureNoChildren (nie ma przyszłości, nie ma dzieci). Akcja zorganizowana przez Emmę Lim z montrealskiego Uniwersytetu McGill ma zwrócić uwagę na problemy wynikające ze zmian klimatu i bezczynności rządów w obliczu tego problemu.

Do czwartku wieczorem ponad 1,6 tys. studentów podpisało się pod deklaracją, że nie będą mieli dzieci „do czasu, aż będą pewni, że nasz rząd zapewni im bezpieczną przyszłość”. Z lektury złożonych podpisów wynika, że są to studenci nie tylko z Kanady, ale też m.in. z Francji, Niemiec, Szwecji, Wielkiej Brytanii i USA.

Lim mówiła w mediach, że pochodzi z rodziny, która przeżyła Holokaust i doświadczyła wpływu, jaki na ludzi mają masowe migracje, a te - oceniła - ze względu na zmiany klimatu znów zagrażają ludzkości.

Kanadyjska organizacja wspierająca działania na rzecz zahamowania zmian klimatu - Extinction Rebellion - prowadzi szkolenia na temat obywatelskiego nieposłuszeństwa, ucząc m.in. jak zachowywać się wobec osób zaprzeczających zmianom klimatu.

„To nasz święty obowiązek, by się buntować, by chronić nasze domy, naszą przyszłość i przyszłość całego życia na ziemi”

- podkreśla organizacja na swojej stronie internetowej, zwracając uwagę na znane z przeszłości rezultaty aktów pokojowego obywatelskiego nieposłuszeństwa. „Nasz rząd nie działa zgodnie z tym, co mówi nauka i czego uczy historia, jest więc winien zbrodniczego zaniechania” - dodają.

Studenci szkół medycznych zapowiedzieli w artykule w „The Province”, jednym z największych dzienników w Kolumbii Brytyjskiej, że będą brali udział w strajkach szkolnych we wrześniu, które mają zwrócić uwagę na zmiany klimatu. „Musimy zrobić coś, żeby rząd zrozumiał, że stoimy wobec poważnych wyzwań dla służby zdrowia (…) Na ostrych dyżurach mamy do czynienia z coraz częstszymi przypadkami chorób płuc, związanymi z pożarami lasów, rosnącą liczbą zachorowań na boreliozę i skutkami rosnących temperatur”.

27 września do Montrealu przyjedzie Greta Thunberg, szwedzka nastolatka i aktywistka, działająca na rzecz ochrony środowiska, która weźmie udział w marszu na rzecz klimatu. Miasto spodziewa się ponad 300 tys. uczestników. Burmistrz Montrealu Valerie Plante zamierza wręczyć Szwedce klucz do miasta w uznaniu jej zasług.

Były konserwatywny premier Kanady Brian Mulroney powiedział w wywiadzie dla telewizji CTV News, że politycy, którzy ignorują zmiany klimatu, „zapłacą za to cenę”. „Kanadyjska klasa średnia nie zaakceptuje obojętności w tej kwestii” - podkreślił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Skąd Kwaśniewscy mają miliony?

Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy / Fotomag/Gazeta Polska

  

Willa w Kazimierzu Dolnym należała nieformalnie do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich – to, co do tej pory wiedzieliśmy w oparciu o fragmentaryczne dowody i poszlaki, potwierdziły niezbicie usystematyzowane materiały CBA. Ich zawartość pokazuje sieć powiązań, próby ominięcia prawa i poczucie bezkarności głównych bohaterów. Ale to nie wszystko – jak ustaliła „Gazeta Polska”, w związku z tą sprawą pojawiły się dowody dotyczące majątku byłej pary prezydenckiej. Dochody, które nie mają pokrycia w oficjalnych przychodach. Śledztwo dotyczy m.in. prania brudnych pieniędzy.

Gościem Doroty Kani w programie „Koniec systemu” na antenie Telewizji Republika był poseł PiS, prof. Przemysław Czarnek. Rozmowa dotyczyła przedstawionej w programie, a także w najnowszym numerze „Gazety Polskiej”, sprawy tzw. willi Kwaśniewskich w Kazimierzu.

Pytany o to, czy prokuratura, ujawniając materiał dowodowy, faktycznie złamała prawo – jak sugeruje część polityków opozycji - stwierdza jednoznacznie, że nic takiego nie miało miejsca.
 
Prawa nie złamano. Co do tego, czy to za wcześnie, to kwestia bardziej taktyki procesowej i taktyki prokuratury, niż przepisów prawa. Przepisy prawa jednoznacznie pozwalają prokuraturze na ujawnienie materiałów, tym bardziej jeżeli występuje interes społeczny. Nie byłoby ujawnienia tego materiału dowodowego, gdyby nie rewelacje byłego agenta CBA, Tomasza Kaczmarka, który stwierdził, że całe śledztwo ws. willi Kwaśniewskich było pod naciskiem ówczesnego szefa CBA, Mariusza Kamińskiego. Według Kaczmarka, wszystkie te zarzuty wobec państwa Kwaśniewskich, dotyczące nielegalnego posiadania willi w Kazimierzu oraz nielegalności środków finansowych, za którą nabyli tę willę, są efektem wyłącznie nacisków Mariusza Kamińskiego. Ujawnienie materiałów dowodowych ma przekonać i jednoznacznie przekonuje społeczeństwo, że w tej sprawie nie mamy nacisków
- tłumaczył poseł Przemysław Czarnek.
 
Polityk przekonuje, że sprawa, która miała miejsce 15 lat temu „powinna jak najszybciej mieć swój finał, aby rozwiać wszelkie wątpliwości”.

Materiały, które znamy dotychczas, dla przeciętnego obywatela nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Rozmowy, które znaliśmy wcześniej, śp. premiera Józefa Oleksego z Aleksandrem Gudzowatym są druzgocące dla państwa Kwaśniewskich. Wyłania się z nich obraz świata mafijnego.
- zwraca uwagę poseł Przemysław Czarnek.
 
Dorota Kania biorąc pod lupę majątek Kwaśniewskich zwraca szczególną uwagę na zaskakującą grypserę byłej pierwszej damy Jolanty Kwaśniewskiej. Czym jest „garaż”, „buty”, „zmniejszenie dziurek” i „szewc”? Odpowiedź w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”.
[https://niezalezna.pl/311584-w-najnowszym-numerze-gp-izajasz-jeremiasz-i-ezechiel-w-sluzbie-pis]

 Jest to także infantylne, bo każdy, kto to czyta, wie od początku, o co chodzi. Ukrywanie się za „zielonymi butami” pokazuje, że sytuacja jest jednoznaczna.
- kwituje poseł Czarnek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts