Podpalono instalację z plastikowych śmieci

/ policja.gov.pl

  

Instalacja stworzona z 10 ton plastikowych śmieci, ustawiona w ramach kampanii społecznej w centrum Jastrzębia-Zdroju przez Urząd Miasta, została w nocy z czwartku na piątek podpalona przez nieustalonych dotąd sprawców. Podpalaczy szuka policja.

"Policjanci zabezpieczali miejsce pożaru podczas akcji gaśniczej i rozpoczęli postępowanie służące ustaleniu sprawców podpalenia, m.in. zabezpieczono nagrania z miejskiego monitoringu, które dziś będą analizowane"

- powiedziała rzeczniczka jastrzębskiej policji asp. Halina Semik.

Na instalację, ustawioną ponad tydzień temu na trawniku w pobliżu centrum handlowego Gwarek w Jastrzębiu-Zdroju, złożyła się ogromna sterta częściowo sprasowanych plastikowych śmieci. "10 ton plastiku każdego dnia wytwarzają jastrzębianie. Bądź lepszy. Nie używaj plastiku" - napisano na banerze przed ekspozycją.

Do podpalenia doszło około trzeciej nad ranem. Strażacy szybko ugasili ogień. Baner z hasłem ocalał, a odpady spłonęły w ponad połowie.

Odpady użyte w kampanii społecznej zostały zdezynfekowane środkiem biodegradowalnym i - jak zapewniają twórcy podpalonej instalacji - nie stanowiły żadnego zagrożenia.

Miejska kampania społeczna, w ramach której ustawiono konstrukcję z plastikowych śmieci, miała przekonać mieszkańców do nieużywania plastiku. Części mieszkańców nie spodobał się ten pomysł - Urząd Miasta zanotował interwencje osób oburzonych zaśmiecaniem przestrzeni publicznej. Urzędnicy tłumaczyli, że to celowa akcja, mająca działać na wyobraźnię jastrzębian, wytwarzających codziennie ok. 10 ton plastikowych odpadów.

"Nie da się skutecznie walczyć z plastikiem bez uświadomienia mieszkańcom jak ogromne jego ilości są codziennie przez nas przetwarzane. Liczę na to, że ta akcja otworzy mieszkańcom oczy. I że finalnie, robiąc zakupy w sklepie, będą bardziej świadomie wybierać produkty i co najważniejsze, przestaną używać plastikowych toreb"

– mówiła prezydent Jastrzębia-Zdroju Anna Hetman, cytowana w informacji Urzędu Miasta.

Aby dać dobry przykład, prezydent zadecydowała, że od 1 września w instytucjach miejskich jednorazowe przedmioty z tworzyw sztucznych zostały zastąpione odpowiednikami wykonanymi z alternatywnych, biodegradowalnych surowców.

"Nie chcemy przechodzić obojętnie wobec wyzwań ekologicznych. W trosce o środowisko naturalne powinniśmy pozbyć się nawyku korzystania z naczyń i opakowań plastikowych, a w zamian stosować te wielokrotnego użytku albo biodegradowalne"

- tłumaczyła Anna Hetman, apelując o ograniczenie ilości plastiku zużywanego w mieście.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Matka ma zgodę sądu by... zmienić płeć dziecka. Ojciec jest bezsilny. Ta sprawa szokuje!

/ 3DMaennchen

  

Przeprowadzona zostanie chemiczna kastracja zdrowego dziecka, bo jedno z rodziców ma takie życzenie? Okazuje się, że tak absurdalna i przerażająca historia jest możliwa. Sąd w Teksasie orzekł, że 7-letni James może stać się Luną. Zrozpaczony ojciec przegrał walkę z matką chłopca.

Jeffrey Younger jest ojcem 7-letniego chłopca, którego matka stwierdziła, że woli mieć córkę. Niestety, nie udało mu się zwyciężyć w sądzie i uchronić syna przed zmianą płci. Potyczka dotyczyła opieki nad dzieckiem. Sprawę, choć ojciec podnosił, czym to grozi, wygrała matka.

Zdaniem ojca, chłopiec nie chce być dziewczynką, ale sąd w Dallas w Teksasie pozostał głuchy na jego argumenty.

Na podstawie jego wyroku matka dziecka, dr Anne Georgulas, uzyskała pełnię praw rodzicielskich i będzie mogła teraz zmienić Jamesa w Lunę. Jak podają media, kobieta będzie miała całkowitą swobodę w podawaniu dziecku żeńskich hormonów i środków blokujących okres dojrzewania. To oznacza chemiczną kastrację 7-latka.

Co więcej, ta niezrozumiała decyzja sądu obliguje ojca do uznania Jamesa za dziewczynkę. Od tej pory ma zwracać się do syna, jakby był córką, nie może zabierać dziecka w otoczenie, które uważa go za chłopca a sam będzie zmuszony do udziału w lekcjach dotyczących gender i transseksualizmu!

Jak podkreślają media, ojciec obawia się o życie Jamesa.

Do skutków ubocznych chemicznej terapii, polegającej na podawaniu dziecku hormonów płciowych, należą m. in.: zakrzepica żył, podniesiony poziom tłuszczu we krwi, kamienie żółciowe, wzrost wagi, bezpłodność, niskie libido, zaburzenia erekcji, czy nadciśnienie.

Pod wyłączną opiekę matki trafił również brat bliźniak Jamesa - Jude.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dorzeczy.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl