Początkowo otrzymywaliśmy ze szpitala bardzo dobre wieści, ale później nastąpiło jakieś załamanie i pojawiły się diagnozy o dodatkowych urazach dziecka. Chłopiec jest operowany, a lekarze określają jego stan jako zagrażający życiu. Nie mam dokładnych informacji o tym jakich urazów dotyczy operacja.
- podkreśliła kom. Nawrocka.

Dodała, że ma nadzieję na przekazanie w piątek rano dobrych wieści.

Jak wcześniej informowała policja, funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie w sprawie tragicznego wypadku po godzinie 17:00.

Otrzymaliśmy zgłoszenie, że z mieszkania na 11. piętrze przy ulicy Konstytucji 3 Maja w Toruniu wypadł czteroletni chłopiec.
- powiedziała kom. Nawrocka.

Jak dodała, dziecko spadło na trawnik przed budynkiem.

Chłopiec w chwili wypadku był sam w mieszkaniu.

Ale tylko przez tę chwilę, ponieważ ogólnie przebywał pod opieką matki, która akurat w tym czasie, kiedy doszło do wypadku, wyszła wyrzucić śmieci.
- wyjaśniła policjantka.

Chłopiec w bardzo ciężkim stanie został odwieziony do szpitala dziecięcego w Toruniu. Dziecko zostało wprowadzone w stan śpiączki farmakologicznej, ale wstępne badania nie wskazywały na bardzo poważne urazy, które stwierdzono dopiero na późniejszym etapie.