Generał jezuitów: W Kościele trwa walka polityczna. "Przeciwnicy Franciszka celują w schedę po nim"

/ pixabay.com/CC0/Arcaion

  

Ataki na papieża Franciszka w Kościele są walką między tymi, którzy chcą Kościoła o jakim marzył Sobór Watykański II i tymi, którzy tego nie chcą - uważa przełożony generalny zakonu jezuitów o. Arturo Sosa. Na spotkaniu z dziennikarzami ze Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej we Włoszech zakonnik stwierdził, że „nie ma wątpliwości, iż w Kościele trwa obecnie walka polityczna”.

- Jestem przekonany, że nie jest to jedynie atak na papieża. Franciszek jest przekonany do tego, co robi od czasu, gdy został wybrany papieżem. Nie zmieni się

- stwierdził o. Sosa. Wiedzą o tym także jego krytycy, dlatego w istocie ich ataki są „sposobem wpłynięcia na wybór następnego papieża”.

Generał jezuitów przypomniał, że niemal 83-letni Franciszek nie jest młody i z powodu jego wieku „nie będzie to najdłuższy pontyfikat w historii”. Jego przeciwnicy wśród kościelnych liderów i popierających ich niektórych katolickich tytułów prasowych celują w sukcesję po Franciszku, „ponieważ wiedzą, że do pełnego wprowadzenia w życie Soboru Watykańskiego II potrzebny jest długi czas, więcej niż 50 lat”.

Jednym z elementów tej walki, o którym często mówi papież, jest klerykalizm jako „sposób rozumienia sprawowania władzy w Kościele”. Franciszek zwalcza klerykalny sposób sprawowania władzy, proponując „Kościół synodalny”, który wspiera większą kolegialność i współudział w podejmowaniu decyzji.

- Papież Franciszek jest dzieckiem Soboru Watykańskiego II - wskazał generał jezuitów. A jako „odpowiedzialne dziecko” soboru, „wkłada całą swą energię we wprowadzanie w życie wszystkiego, co na soborze wymarzono dla Kościoła”. - Moim zdaniem jest to ogromna zasługa dla Kościoła - powiedział o. Sosa. Według niego „prawdziwą reformą” Kościoła jest jak największe zbliżenie się do zamysłu soborowego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: KAI/americamagazine.org; niezalezna.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Uwaga rodzice! Tęczowy piątek już jutro! Lewicowi aktywiści znowu biorą na cel najmłodszych

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

Kontakt z autorem

  

Ogromne tęczowe flagi przy wejściach do szkół, materiały „edukacyjne” ukazujące dewiacje seksualne jako coś radosnego, kontrowersyjne gadżety, zachęcanie do głosowania na polityków wspierających ruch LGBT – tak wyglądał tęczowy piątek w zeszłym roku w ponad 200 polskich szkołach. Już jutro prowokujący happening znowu zostanie zorganizowany, jednak aby utrudnić identyfikację placówek biorących w nim udział, organizatorzy postanowili ich nie rejestrować.

Kampania Przeciw Homofobii (KPH), współpracując z częścią placówek edukacyjnych w Polsce, zorganizuje jutro akcję agitacyjną, zatytułowaną „Tęczowy piątek”. Na korytarzach i w klasach szkolnych zawisną symbole nawiązujące do ruchu LGBT, a uczniom zostaną przekazane materiały poruszające tematykę orientacji seksualnych.

Chcemy, aby dorośli usłyszeli wreszcie głos nastolatków LGBT, poznali ich problemy i zrozumieli, dlaczego tęczowy piątek jest im tak bardzo potrzebny. Czas, aby wszyscy dorośli stanęli razem po stronie młodzieży.
- apeluje Joanna Skonieczna z KPH za pośrednictwem strony internetowej organizacji.

Oprócz tego na witrynie możemy znaleźć dramatyczne relacje osób LGBT, które miały doznawać szykan ze względu na swoje preferencje seksualne. Wszystko jest utrzymane w rozpaczliwym tonie, przepełnionym wszechobecnym strachem. Jednak warto pamiętać, że zdecydowanej większości organizacji niosących na sztandarach walkę o równość i tolerancję wcale nie chodzi o ochronę młodocianych osób LGBT, ale o zainicjowanie rewolucji kulturowej.

Co więcej, podczas zeszłorocznego lewicowego happeningu doszło nawet do agitacji politycznej. W broszurze „Ramię w ramię po równość”, polecanej jako pomoc dla nauczycieli i uczniów, zamieszczono poradę: „Pamiętaj o wyborach – głosuj na polityków wspierających prawa osób LGBT”. Tymczasem zgodnie z art. 108 par. 2 Kodeksu wyborczego tego typu kampania wyborcza na terenie szkół jest zabroniona.

Warto wspomnieć o jeszcze jednym kontrowersyjnym wątku. W tym roku organizatorzy postanowili nie rejestrować szkół biorących udział w lewicowej kampanii, a co za tym idzie, nie powstanie lista tychże placówek. Według nieoficjalnych informacji naszej redakcji ma to utrudnić identyfikację podmiotów, które zdecydowały się zorganizować tęczowy piątek.

Postanowiliśmy zwrócić się do Ministerstwa Edukacji Narodowej, aby dowiedzieć się, na jakich warunkach można przeprowadzić w szkole tego typu kampanię.

Co do zasady stanowczo podkreślamy, że obowiązkiem dyrektora szkoły jest uzyskanie zgody rodziców na działalność stowarzyszeń i organizacji na terenie placówki. Jeśli rodzice wiedzą o tym, że dziecko w szkole uczestniczy w wydarzeniu niezgodnym z ich wartościami, mają oni prawo wyrazić swój stanowczy sprzeciw. W razie wątpliwości mają również prawo zgłosić się do kuratorium oświaty. Rodzic ma prawo do decydowania o tym, jakie organizacje i z jakimi inicjatywami są obecne w szkole.
-przekazała nam Anna Ostrowska, rzecznik MEN.

Dodała również, że zgodnie z art. 86 ustawy Prawo oświatowe „w szkole i placówce oświatowej mogą działać stowarzyszenia i organizacje, z wyjątkiem partii i organizacji politycznych”.

Jest to możliwe, jeżeli celem statutowym działających w szkole stowarzyszeń i organizacji jest działalność wychowawcza albo rozszerzanie i wzbogacanie form działalności dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej szkoły lub placówki. Podjęcie działalności w szkole lub placówce przez stowarzyszenie bądź inną, poza polityczną, organizację wymaga zgody dyrektora, wyrażonej po uprzednim uzgodnieniu warunków tej działalności oraz po uzyskaniu pozytywnej opinii rady szkoły lub placówki i rady rodziców.
- mówi Anna Ostrowska.

Podkreśla również, że wszelkiego typu programy zawierające treści wychowawcze muszą być ustalane wspólnie z rodzicami i nauczycielami.

To rodzice mają prawo do decydowania o tym, jakie treści wychowawcze są przekazywane ich dzieciom w szkole. Treści te muszą być również zgodne z programem wychowawczo-profilaktycznym, uchwalanym przez radę rodziców.
- dowiedzieliśmy się od rzecznik resortu edukacji.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl