Estonia nie chce redystrybucji migrantów

zdjęcie ilustracyjne / Alex Liivet CC BY 2.0

  

Szef MSW Estonii Mart Helme zapowiedział dziś, że nie weźmie udziału w spotkaniu unijnych ministrów w poniedziałek na Malcie w sprawie automatycznego unijnego mechanizmu przyjmowania migrantów, za którym opowiadają się prezydent Francji i premier Włoch.

- Naszą symboliczną nieobecnością chcemy pokazać, że nie zamierzamy dyskutować o tej sprawie. Nie zostaniemy wciągnięci w tę debatę. Estonia nie zaakceptuje imigrantów na podstawie centralnego mechanizmu redystrybucji

- powiedział Helme, pełniący też funkcję wicepremiera i stojący na czele uważanej za nacjonalistyczną Konserwatywnej Partii Ludowej Estonii (EKRE), która wiosną tego roku po wyborach pierwszy raz weszła w skład rządu.

Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas spotkania w środę w Rzymie z premierem Włoch Giuseppe Contem poparł wprowadzenie automatycznego europejskiego mechanizmu przyjmowania imigrantów, ich redystrybucji oraz skutecznego odsyłania, aby Włochy czy Malta nie ponosiły pełnej odpowiedzialności za osoby przybywające do Europy przez Morze Śródziemne. Na spotkaniu poruszono także kwestię kar finansowych dla tych krajów, które odmawiają udziału we wspólnej polityce migracyjnej.

- Ta propozycja nie znajdzie poparcia - ocenił Helme w wypowiedzi dla estońskiego radia publicznego ERR. Według niego „jest znacznie więcej krajów niż tylko Estonia”, które nie zaakceptują przedłożonego sposobu postępowania z imigrantami, a dyskusja będzie powracać.

Helme oraz inni politycy partii EKRE, wchodzącej w skład trójpartyjnej centroprawicowej koalicji rządowej, kierowanej przez premiera Juriego Ratasa, znani są ze swoich antyimigranckich wypowiedzi. W ostatnim tygodniu Helme poinformował, że zlecił zbadanie prawnych możliwości zniesienia bezwizowego wjazdu obywateli Ukrainy, którzy według niego są problemem dla Estonii borykającej się ze względu na położenie geograficzne z migracją ze wschodu. Według ministra rosnąca liczba osób z Ukrainy przybywających do kraju (do czego przyczyniła się wprowadzona w 2017 r. umowa o ruchu bezwizowym dla Ukraińców w strefie Schengen) jest „koniem trojańskim”, głównie z uwagi na rosyjskie wpływy w Estonii. W liczącej ponad 1,3 mln mieszkańców Estonii rosyjska mniejszość stanowi blisko jedną czwartą społeczeństwa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Poseł Wróblewski o rezultacie PO-KO. "Czerwona kartka dla Schetyny"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Kolejne setki tysięcy Polaków zaufało Prawu i Sprawiedliwości. Wyraźnie potwierdzono, że oczekuje się naszej dalszej polityki - mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Bartłomiej Wróblewski. I skomentował też wynik Koalicji Obywatelskiej.

PiS z poparciem 43,6 proc. (239 mandatów) zwyciężył w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Kolejne miejsca zajęły KO - 27,4 proc. (130 mandatów); SLD - 11,9 proc.(43 mandaty); PSL - 9,6 proc.(34 mandaty); Konfederacja - 6,4 proc. (13 mandatów).

To wynik znacznie lepszy niż cztery lata temu. Według wstępnych wyników badania IPSOS, notujemy sześcioprocentowy wzrost. Jednocześnie trzeba dodać, że zwiększyła się frekwencja. To oznacza, że kolejne setki tysięcy Polaków zaufało Prawu i Sprawiedliwości. Wyraźnie potwierdzono, że oczekuje się naszej dalszej polityki

- mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

Po ogłoszeniu wyników, Grzegorz Schetyna natychmiast wyszedł z apelem do ugrupowań opozycyjnych ws. współpracy w przyszłym Senacie. „Będziemy pracować nad współpracą. Senat… Senat jeszcze. Te wyniki ciągle przed nami. Wierzymy w zwycięstwo” – mówił.

Poseł Wróblewski wskazuje, że obecnie „Grzegorz Schetyna robi dobrą minę do złej gry, w której znalazła się Platforma Obywatelska, a wcześniej już Koalicja Europejska”.

[polecam:https://niezalezna.pl/292548-schetyna-juz-szuka-wymowki-po-przegranych-wyborach-to-nie-byla-rowna-walka]

Cztery lata temu PO i Nowoczesna mieli łącznie ponad 30 proc. poparcia. Dziś otrzymali o wiele gorszy wynik. Oznacza to drugą żółtą, lub czerwoną kartkę dla kierownictwa partii. To sytuacja trudna dla Grzegorza Schetyny

- odniósł się polityk.

Pytany o wysoką, ponad 60-procentową frekwencję odparł, że „poziom mobilizacji rodaków jest bardzo duży”.

Nie chcą pozostać z boku, chcą się wypowiedzieć. Mają do tego prawo. Tym, co mnie cieszy, to to, że oddanych głosów sumarycznie na prawicę jest bardzo dużo

- podsumował poseł Bartłomiej Wróblewski z Prawa i Sprawiedliwości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl