Od października ruszają usługi asystenta osobistego dla osób niepełnosprawnych

/ pixabay.com / stevepb

  

Od października rusza program ministerstwa rodziny – "Asystent osobisty osoby niepełnosprawnej". Dzięki niemu niepełnosprawni mają mieć zapewnione wsparcie w wykonywaniu codziennych czynności i w funkcjonowaniu w życiu społecznym.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zwraca uwagę, że według raportu z "Badania potrzeb osób niepełnosprawnych", przeprowadzonego na zlecenie PFRON, wsparcie asystenta osobistego jest warunkiem niezbędnym do włączenia osób niepełnosprawnych w życie lokalnej społeczności. W raporcie wskazano, że spośród wszystkich osób niepełnosprawnych biorących udział w badaniu zaledwie 7 proc. przyznało, że korzysta z pomocy asystenta, a 10 proc., że kiedykolwiek skorzystało z takiej formy pomocy. Najczęściej z takiego wsparcia korzystała grupa osób niepełnosprawnych z upośledzeniem umysłowym (15 proc.).

Nasz nowy program to krok w celu poprawy tej sytuacji. Chcemy, aby z pomocy osobistego asystenta skorzystało jak najwięcej osób niepełnosprawnych, które dzięki temu będą miały możliwość prowadzenia bardziej aktywnego i samodzielnego życia

- tłumaczy cytowana w komunikacie resortu szefowa MRPiPS Bożena Borys-Szopa.

Źródłem finansowania programu są pieniądze z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, którego główną ideą jest m.in. wsparcie społeczne osób niepełnosprawnych. Na realizację programu ministerstwo rodziny przeznaczy w tym roku 30 mln zł, a w przyszłym – 50 mln zł. Środki pokrywać będą koszty wynagrodzenia asystentów, zakupów biletów komunikacji publicznej dla asystentów i koszty ubezpieczeń OC lub NNW asystentów.

O pieniądze z Funduszu mogą ubiegać się jednostki samorządu terytorialnego szczebla gminnego i powiatowego. W ramach programu mogą otrzymać wsparcie finansowe do wysokości 100 proc. kosztów realizacji usług asystenta.

Gorąco zachęcamy samorządy do składania wniosków. Wszystkim nam powinno zależeć, zwłaszcza na szczeblu samorządowym, na poprawie jakości życia osób niepełnoprawnych, a już w szczególności na umożliwieniu im jak najbardziej niezależnego życia

- podkreślił wiceminister i pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Krzysztof Michałkiewicz.

Pierwsza edycja programu będzie realizowana od 1 października 2019 r. do 31 grudnia 2020 r. Ustawa dotycząca utworzenia Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych weszła w życie 1 stycznia 2019 r. Fundusz ma na celu wsparcie społeczne, zawodowe, zdrowotne i finansowe osób niepełnosprawnych. W tym roku – w ramach SFWON – realizowanych jest już kilka programów, m.in. "Usługi opiekuńcze dla osób niepełnosprawnych" oraz "Opieka wytchnieniowa". Oprócz tego realizowany jest również program "Centra opiekuńczo-mieszkalne", polegający na wsparciu finansowym dla jednostek samorządu terytorialnego na tworzenie i utrzymanie placówek pobytu osób niepełnosprawnych.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Matka ma zgodę sądu by... zmienić płeć dziecka. Ojciec jest bezsilny. Ta sprawa szokuje!

/ 3DMaennchen

  

Przeprowadzona zostanie chemiczna kastracja zdrowego dziecka, bo jedno z rodziców ma takie życzenie? Okazuje się, że tak absurdalna i przerażająca historia jest możliwa. Sąd w Teksasie orzekł, że 7-letni James może stać się Luną. Zrozpaczony ojciec przegrał walkę z matką chłopca.

Jeffrey Younger jest ojcem 7-letniego chłopca, którego matka stwierdziła, że woli mieć córkę. Niestety, nie udało mu się zwyciężyć w sądzie i uchronić syna przed zmianą płci. Potyczka dotyczyła opieki nad dzieckiem. Sprawę, choć ojciec podnosił, czym to grozi, wygrała matka.

Zdaniem ojca, chłopiec nie chce być dziewczynką, ale sąd w Dallas w Teksasie pozostał głuchy na jego argumenty.

Na podstawie jego wyroku matka dziecka, dr Anne Georgulas, uzyskała pełnię praw rodzicielskich i będzie mogła teraz zmienić Jamesa w Lunę. Jak podają media, kobieta będzie miała całkowitą swobodę w podawaniu dziecku żeńskich hormonów i środków blokujących okres dojrzewania. To oznacza chemiczną kastrację 7-latka.

Co więcej, ta niezrozumiała decyzja sądu obliguje ojca do uznania Jamesa za dziewczynkę. Od tej pory ma zwracać się do syna, jakby był córką, nie może zabierać dziecka w otoczenie, które uważa go za chłopca a sam będzie zmuszony do udziału w lekcjach dotyczących gender i transseksualizmu!

Jak podkreślają media, ojciec obawia się o życie Jamesa.

Do skutków ubocznych chemicznej terapii, polegającej na podawaniu dziecku hormonów płciowych, należą m. in.: zakrzepica żył, podniesiony poziom tłuszczu we krwi, kamienie żółciowe, wzrost wagi, bezpłodność, niskie libido, zaburzenia erekcji, czy nadciśnienie.

Pod wyłączną opiekę matki trafił również brat bliźniak Jamesa - Jude.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dorzeczy.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl