Kandydat PiS ucina spekulacje na temat Opolszczyzny. „Rząd nie ma takich planów”

zdjęcie ilustracyjne / Daviidos CC BY-SA 3.0

  

Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie ma żadnych planów dotyczących likwidacji czy pomniejszenia województwa opolskiego. Jego głównym zagrożeniem są rządzący obecnie regionem politycy Platformy Obywatelskiej - ocenił na dzisiejszej konferencji prasowej kandydat PiS do Sejmu Sławomir Kłosowski.

Dzisiejsza konferencja prasowa Kłosowskiego, który ubiega się o miejsce w Sejmie z opolskiej listy PiS, była odpowiedzią na pytanie o możliwość zmniejszenia lub likwidacji województwa opolskiego w wyniku powstania województwa częstochowskiego, jakie przedstawił ubiegający się o reelekcję poseł Tomasz Kostuś (PO).

- Rozmawiałem osobiście z panem wiceministrem rolnictwa Szymonem Giżyńskim, który jest orędownikiem przywrócenia województwa częstochowskiego. Zapewniam, że w żadnych planach nie ma związanego z tym pomniejszania terenu województwa opolskiego o powiat oleski. Nasze województwo będzie trwało, a pod rządami Prawa i Sprawiedliwości będzie się umacniało

- zadeklarował Kłosowski.

W jego ocenie przypominane w kolejnych kampaniach wyborczych przez polityków Koalicji Obywatelskiej tezy o możliwości likwidacji województwa to dowód na brak jakiegokolwiek programu dla regionu w KO i dowód na niską ocenę społeczności województwa przez polityków Platformy Obywatelskiej.

- Opolskie, to wielka siła, dławiona niestety przez rządzącą województwem Platformę Obywatelską. Po wypowiedzi posła Kostusia widać, jak nisko PO ceni pokłady energii drzemiące w Opolanach. Smutne, że opolski szef PO pokazuje swoją postawą brak wiary w Opolan, minimalizm, kompleksy. Można więc zadać pytanie - po co więc kandyduje? Powielanie kłamstwa o rzekomym zagrożeniu Opolszczyzny, dowodzi braku jakiegokolwiek pomysłu na rozwój Opolszczyzny. Najlepszym gwarantem istnienia silnej Opolszczyzny jest PiS - inwestycje, obwodnice, mosty, Odra, rozwój, miejsca pracy, wzrost nakładów finansowych - to pierwszy w historii tak dobry okres dla Opolszczyzny

- wyliczał Kłosowski.

Kandydat PiS nawiązał do faktu, że lider Platformy Obywatelskiej urodził się w Opolu, skąd po ukończeniu szkoły średniej wyprowadził się do Wrocławia.

- Grzegorz Juliusz Schetyna urodził się w Opolu, a wyprowadził do Wrocławia - wobec czego można wysnuć równie absurdalną tezę, jak ta głoszona obecnie przez kontrkandydatów KO o rzekomych planach likwidacji opolskiego, że to pod rządami PO dalsze istnienie województwa będzie zagrożone i rozparcelowane między województwo śląskie i dolnośląskie. Jednak w przeciwieństwie do KO, prawica woli przedstawiać argumenty dotyczące realnych problemów i sposobów ich rozwiązywania, zamiast skupiać się na wymyślonych i absurdalnych straszakach

- powiedział Kłosowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Pandemia koronawirusa... ciosem zadanym globalizacji. Teraz widać plusy państw narodowych

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Publicyści zastanawiają się na łamach francuskiej prasy nad zmianami w zbiorowej mentalności, spowodowanymi ich zdaniem panującą obecnie pandemią koronawirusa. Oceniają, że stała się ona ciosem zadanym ideologii globalizacji.

Niebezpieczeństwo przywraca charakter narodowy – napisał w dodatku publicystycznym „Vox” dziennika „Le Figaro” kanadyjski filozof Mathieu Bock-Cote. Przeciwstawia się on „przekonaniu zglobalizowanych elit”, jakoby „ludzkość weszła w proces nieodwracalnego zjednoczenia”.

Według tego rozumowania odpowiedź na globalną klęskę, jaką jest koronawirus, może być tylko globalna, a jednoczenie się ludzi wokół ich państw narodowych to „godne potępienia zamknięcie się w sobie” – pisze filozof. Tłumaczy, że jest to „wizja odcieleśnionej ludzkości”, zakładająca, że „by rozwiązać wszelkie problemy, wystarczy, by wymienne między sobą kraje podporządkowały się wszechświatowym ekspertom”.

[polecam:https://niezalezna.pl/321244-von-der-leyen-chwali-polske-za-solidarnosc-europa-wrocila-pisze-odpowiedzial-jej-premier-morawiecki]

Jego zdaniem – podzielanym przez wielu publicystów, socjologów i ekonomistów – obecny kryzys nie jest wyłącznie sanitarny, ale kwestionuje cały system globalizacji.

Filozof przyznaje, że „międzynarodowa współpraca naukowa jest niewątpliwie bardzo pożyteczna, ale błędem byłoby myślenie, że te same rozwiązania dobre będą dla wszystkich narodów i że nie warto zatrzymywać się nad specyfiką każdego z nich”.

Globalizacja nie zacięła się z powodu złośliwości nacjonalistów, ale z powodu niemożliwej do zredukowania różnorodności rodzaju ludzkiego, a próby zamknięcia go w jednej wspólnocie politycznej muszą doprowadzić do chaosu

– pisze Bock-Cote.

Zamykając ludzi w globalnej klatce, okalecza się ich. Lekceważenie ich pobudek, ich pradawnych odruchów i ich zbiorowej psychologii prowadzić musi do złego rządzenia. Można próbować odbudowy wieży Babel, ale zawsze skończy się to jej rozpadnięciem w gruzy

 – ostrzega filozof.

[polecam:https://niezalezna.pl/321210-spadek-dobowej-liczby-zgonow-w-hiszpanii-ogolny-wzrost-do-12-418-ofiar]

Według specjalizującej się w socjologii sztuki prof. Nathalie Heinich w niedzielno-poniedziałkowym numerze dziennika „Le Monde” niemal jednomyślna zgoda Francuzów na zamknięcie, mające spowolnić epidemię w ich kraju, „ukazuje, jakim złudzeniem była wiara we wszechmoc jednostki, i na pierwszy plan wysuwa pojęcie interesu ogółu”.

Jej zdaniem Francuzi znoszą obecną sytuację, gdyż wykorzystywana w niej argumentacja zwraca się do „naszego poczucia odpowiedzialności”. „Wymaga się od nas, jakże słusznie, byśmy zachowywali się jak dorośli, to znaczy jak istoty świadome tego, że nasze postępowanie może korzystnie lub szkodliwie oddziaływać na naszych bliźnich” – pisze socjolożka.

Dzięki kryzysowi (wywołanym przez pandemię) koronawirusa wielu naszych rodaków zrozumiało, że żaden z nich nie jest alfą i omegą swego życia, że ponad jednostkowym interesem jest coś o wiele cenniejszego, coś, co nazywa się interesem ogółu albo wspólnym dobrem

 – wywodzi Heinich.

„Zamknięcie zmusza nas do relatywizacji własnych pragnień i do nastawienia się na przyszłość. To dokładnie to, czego uczy się dzieci, by ułatwić im wejście w dorosłość, to znaczy w cywilizację” – tłumaczy.

Obecny kryzys prowadzi do „kresu iluzji o wszechmocy indywidualnej, do końca ułudy, jakoby swoboda jednostki była ostatecznym celem. (…) Zamknięci w domach możemy sobie wreszcie zdać sprawę z tego, że istnieje bezwzględna konieczność, by ponad liberalizm ekonomiczny (prawicowy) i liberalizm libertyński (lewicowy) cenić republikański koncept obywatelstwa, w którym wspólne dobro większą ma wagę niż suma swobód indywidualnych. Wspólne dobro, które łączy nas nie tylko z naszymi bliskimi, ale ze wszystkimi współobywatelami, a nawet ze wszystkimi mieszkańcami naszego nieszczęsnego globu” – podsumowuje Heinich.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts