Kiedy ratusz poda informacje o awarii kolektorów? "Prawdopodobnie we wtorek"

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

- Najprawdopodobniej we wtorek stołeczny ratusz przekaże opinii publicznej nowe informacje na temat awarii kolektorów przesyłających ścieki do oczyszczalni "Czajka" - poinformował dziś rzecznik ratusza Kamil Dąbrowa.

Z kolei zastępczyni rzecznika Ewa Rogala przekazała, że także na wtorek planowane jest kolejne posiedzenie sztabu kryzysowego, które odbywają się w mieście od awarii. Na czwartkowym posiedzeniu służby przekazały raporty o bieżącej sytuacji, m.in. na temat jakości wody i o pracy rurociągu zastępczego.

"Jeśli nie pojawią się jakieś nowe okoliczności, to kolejne posiedzenie sztabu planujemy na przyszły tydzień (wtorek)" - zaznaczyła Rogala.

Miasto rozważa kilka scenariuszy w związku z tym, że zgodnie z deklaracją alternatywny rurociąg ma działać przez dwa miesiące. Mówił o nich wiceprezydent Warszawy Robert Soszyński na nadzwyczajnej sesji rady miasta w piątek. Jednym z pomysłów jest doraźne uruchomienie nitki w układzie przesyłowym lub – gdyby to nie było możliwe – położenie rurociągu na Moście im. Marii Skłodowskiej-Curie.

Wiceprezydent relacjonował także postępy prac nad naprawą układu przesyłowego ścieki. Polegają one m.in. na rozbiórce betonowego chodnika, który przykrywa kolektory. W ocenie Soszyńskiego postęp ten jest "zadowalający".

"W tej chwili usunięto prawie 70 metrów bieżących tego chodnika. Takim punktem granicznym jest 100 metrów. Zakładamy, że po usunięciu 100 metrów chodnika i innych zwałowisk, które tam są, będziemy mogli przystąpić do pełnej oceny stanu pozostałej części tego systemu przesyłowego i zacząć naprawę docelową"

– powiedział wówczas.

Przekazał także, że trwają prace eksperckie nad szczegółowym ustaleniem przyczyn awarii. Miasto spodziewa się w tej sprawie raportu, który jednak nie powstanie w najbliższych dniach.

Ponadto we wtorek radni PiS podnieśli sprawę spalarni osadu ściekowego, która zgodnie z ich informacją od grudnia jest nieczynna. Radny PiS Filip Frąckowiak skierował w związku z tym do miasta pytania, jaka firma, za jaki koszt i gdzie utylizuje osad.

Rzecznik ratusza jeszcze we wtorek potwierdził, że spalarnia nie działa od końca ubiegłego roku. "Wywóz osadów ściekowych realizowany jest przez firmę, z którą jest podpisana umowa. To oni odpowiadają za utylizację" - zaznaczył. Dodał, że pytania o szczegóły należy kierować do MPWiK. Przedsiębiorstwo jednak dotychczas nie udzieliło odpowiedzi w tej sprawie.

Do awarii kolektorów przesyłających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka" doszło pod koniec sierpnia, skutkiem czego MPWiK podjęło decyzję o zrzucie nieczystości do Wisły. W reakcji premier Mateusz Morawiecki zlecił budowę alternatywnego systemu przesyłowego. Awaryjny rurociąg umieszczono na zbudowanym przez wojsko na rzece moście pontonowym. W połowie września instalacja osiągnęła 100 procent wydajności. Nadzór nad rurociągiem sprawują Wody Polskie.

Zakład "Czajka" oczyszcza ścieki z prawobrzeżnych dzielnic Warszawy i okolicznych gmin, a od 2012 roku także z centralnej i północnej części Warszawy lewobrzeżnej. Awarii uległy tylko kolektory przesyłające nieczystości z dzielnic na lewym brzegu Wisły - Bielan, Bemowa, Żoliborza, Woli, Śródmieścia, Ochoty, Włoch i części Mokotowa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Matka ma zgodę sądu by... zmienić płeć dziecka. Ojciec jest bezsilny. Ta sprawa szokuje!

/ 3DMaennchen

  

Przeprowadzona zostanie chemiczna kastracja zdrowego dziecka, bo jedno z rodziców ma takie życzenie? Okazuje się, że tak absurdalna i przerażająca historia jest możliwa. Sąd w Teksasie orzekł, że 7-letni James może stać się Luną. Zrozpaczony ojciec przegrał walkę z matką chłopca.

Jeffrey Younger jest ojcem 7-letniego chłopca, którego matka stwierdziła, że woli mieć córkę. Niestety, nie udało mu się zwyciężyć w sądzie i uchronić syna przed zmianą płci. Potyczka dotyczyła opieki nad dzieckiem. Sprawę, choć ojciec podnosił, czym to grozi, wygrała matka.

Zdaniem ojca, chłopiec nie chce być dziewczynką, ale sąd w Dallas w Teksasie pozostał głuchy na jego argumenty.

Na podstawie jego wyroku matka dziecka, dr Anne Georgulas, uzyskała pełnię praw rodzicielskich i będzie mogła teraz zmienić Jamesa w Lunę. Jak podają media, kobieta będzie miała całkowitą swobodę w podawaniu dziecku żeńskich hormonów i środków blokujących okres dojrzewania. To oznacza chemiczną kastrację 7-latka.

Co więcej, ta niezrozumiała decyzja sądu obliguje ojca do uznania Jamesa za dziewczynkę. Od tej pory ma zwracać się do syna, jakby był córką, nie może zabierać dziecka w otoczenie, które uważa go za chłopca a sam będzie zmuszony do udziału w lekcjach dotyczących gender i transseksualizmu!

Jak podkreślają media, ojciec obawia się o życie Jamesa.

Do skutków ubocznych chemicznej terapii, polegającej na podawaniu dziecku hormonów płciowych, należą m. in.: zakrzepica żył, podniesiony poziom tłuszczu we krwi, kamienie żółciowe, wzrost wagi, bezpłodność, niskie libido, zaburzenia erekcji, czy nadciśnienie.

Pod wyłączną opiekę matki trafił również brat bliźniak Jamesa - Jude.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dorzeczy.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl