"Samolot ten wystartował z Florennes (na południu Belgii) i zmierzał do bazy lotnictwa (francuskiej) marynarki wojennej Lann-Bihoue" - podała prefektura. Jak dodano, dwóm pilotom udało się katapultować przed katastrofą, "obaj zostali znalezieni i żyją".

Jak podaje agencja AP, maszyna rozbiła się w miejscowości Pluvigner. Według cytowanego przez AP rzecznika władz lokalnych jeden z pilotów jest bezpieczny, a drugiego ratownicy ewakuują z linii elektroenergetycznych, na których się zatrzymał.

Według policji nikt z mieszkańców nie doznał obrażeń, okolica została ewakuowana. Na miejscu jest około 100 policjantów; prowadzone jest dochodzenie, które ma wyjaśnić przyczyny zdarzenia.