Co powinni zrobić Polacy w Wielkiej Brytanii?

/ Flickr/ Descrier/CC BY 2.0

  

Ambasador RP w Londynie Arkady Rzegocki w rozmowie z radiem BBC 4 ponownie zaapelował do POlaków mieszkających w Wielkiej Brytanii , by zadbali o uzyskanie statusu osoby osiedlonej lub rozważyli powrót do Polski.

Ambasador Rzegocki w poniedziałek napisał list, w którym wyraził zaniepokojenie niskim - wynoszącym ok. 27 proc. - odsetkiem osób, które złożyły wniosek o przyznanie im statusu osoby osiedlonej (settled status). Uzyskanie tego statusu jest wymogiem legalnego przebywania w Wielkiej Brytanii po jej wystąpieniu z Unii Europejskiej. W liście tym dyplomata zachęcił też do "poważnego rozważenia powrotu do Ojczyzny", podkreślając, że "szybko rozwijająca się gospodarka naszego kraju stwarza obywatelom coraz większe możliwości na rozwój i dobre warunki do życia w kraju".

List ambasadora odbił się szerokim echem w brytyjskich mediach, które jednak eksponowały przede wszystkim jego ostatni akapit, czyli ten zachęcający do rozważenia powrotu do kraju. Zarówno o niski odsetek osób osiedlonych, jak i apel o powrót ambasadora Rzegockiego pytano podczas rozmowy na antenie emitowanego w stacji BBC 4 programu "Today".

"Jestem tym (niskim odsetkiem złożonych wniosków) zaniepokojony, dlatego też wezwałem polskich obywateli w Wielkiej Brytanii do działania i zwróciłem się do nich, by się zarejestrowali, wystąpili o status osoby osiedlonej - albo po prostu rozważyli powrót do Polski"

- mówił Arkady Rzegocki.

Ambasador wyjaśnił, że ponieważ ta organizowana przez ambasadę kampania informacyjna dopiero się zaczęła, na razie nie można jeszcze mówić o reakcjach na jego list. Zapytany o kwestię powrotów do Polski podkreślił, że jej gospodarka się nieustannie rozwija i stwarza coraz lepsze możliwości, poziom życia jest wyższy niż było to jeszcze 5-10 lat temu, więc są to świetnie okoliczności do powrotu.

"To było jednym z naszych marzeń, że indywidualne osoby będą decydować, gdzie chcą mieszkać. Sądzę, że obecnie jest możliwe osiągnięcie swoich celów zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Polsce"

- powiedział ambasador.

Przekonywał, że jego obowiązkiem jako ambasadora jest mówienie rodakom o możliwości powrotu.

Jeśli chodzi o składanie wniosków o status osoby osiedlonej, ambasador powiedział, że z jednej strony jest jeszcze dużo czasu, ale z drugiej - ze względu na całą niepewność związaną z brexitem, lepiej ten status uzyskać wcześniej.

"Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że musi się zarejestrować, jako że mieszkają tu od wielu lat, od pokoleń czy od II wojny światowej i nawet jeśli mają status rezydenta, też muszą się zarejestrować"

- mówił ambasador.

Zwrócił też uwagę, że część osób wskazuje na kłopoty z procedurą rejestracyjną, na co zresztą narzekają także obywatele innych krajów UE.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

PiS składa protest wyborczy - opozycja się odezwała. Kuriozalne zarzuty polityków PO i Wiosny

zdjęcie ilustracyjne, / / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

PiS złożył wnioski do Sądu Najwyższego w ramach protestów wyborczych. Chodzi o ponowne przeliczenie głosów w dwóch okręgach w wyborach do Senatu: nr 75 (Katowice) i nr 100 (Koszalin). Taka decyzja partii rządzącej nie mogła przejść bez echa. Natychmiast odezwali się politycy opozycji, którzy prześcigają się w kuriozalnych zarzutach wobec PiS. Polityk Wiosny Krzysztof Gawkowski uważa nawet, że wyniki wyborów mogą zostać... sfałszowane.

Do wniosków PiS do Sądu Najwyższego odniósł się sekretarz generalny Wiosny Krzysztof Gawkowski.

- Prawo i Sprawiedliwość próbuje nieczystymi metodami zmienić wynik wyborów, który rozstrzygnęli wyborcy przy urnach wyborczych

- powiedział i zasugerował, że jeżeli Sąd Najwyższy zgodzi się na ponowne przeliczenie głosów, to zostaną one sfałszowane.

- Nikt nie ma pewności, czy ponowne przeliczenie głosów nie będzie ich fałszowaniem. Może się okazać, że dzisiaj PiS zamiast kłusować na senatorów, będzie próbował ich wykluczać i to przy użyciu nieuczciwych metod

- stwierdził polityk Wiosny.

Z kolei Tomasz Siemoniak z PO, która uważa, że wygrała wybory do Senatu, skomentował sprawę dość przewidywalnie.

- Politycznie PiS nie może się pogodzić z wynikiem wyborów do Senatu, czemu wielokrotnie politycy PiS dawali wyraz

- powiedział Siemoniak. Po chwili jednak przyznał, że "każdy ma prawo do protestu wyborczego, to nie jest samo w sobie żadnym nadużyciem".

- Pozostaje tylko mieć nadzieję, że będzie to rzetelnie rozpatrzone w Sądzie Najwyższym

- dodał polityk.

[polecam:https://niezalezna.pl/293875-bedzie-ponowne-przeliczanie-glosow-w-wyborach-do-senatu-pis-zlozyl-protesty-wyborcze]

- Wiemy po co była reforma w Sądzie Najwyższym, zaraz zobaczymy jak będzie wyglądała ta sprawa w szczegółach, ale wiemy, że Sąd Najwyższy miał być zmieniony właśnie po to, żeby protesty wyborcze czy sprawy dotyczące wyborów mogły być decydowane, czy mogły ogniskowane w Sądzie Najwyższym zmienionym przez PiS

- stwierdził z kolei Cezary Tomczyk, który zapomniał chyba, że skład Sądu Najwyższego "został obroniony".

Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN powiedział, iż w ramach protestów wnioskodawca złożył wnioski o oględziny kart wyborczych na rozprawie, porównanie kart wyborczych z protokołami poszczególnych komisji wyborczych, ponowne przeliczenie głosów na rozprawie oraz o umożliwienie wnioskodawcy wypowiedzenia się na rozprawie - w szczególności, co do kart do głosowania, które zostały zakwalifikowane jako głosy nieważne.

Sąd Najwyższy rozpatruje wniesione protesty w składzie trzech sędziów nowo utworzonej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, w postępowaniu nieprocesowym i wydaje opinię w formie postanowienia w sprawie protestu. Po rozpoznaniu wszystkich protestów - na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW oraz opinii ws. protestów - SN rozstrzyga o ważności wyborów. Rozstrzygnięcie ma formę uchwały podjętej w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, nie później niż w 90 dniu po dniu wyborów.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl