Ziobro o Funduszu Sprawiedliwości

/ Adrian Grycuk [CC BY-SA 3.0 pl (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)]

  

- Fundusz Sprawiedliwości to jeden z dobrych owoców mojej pracy – podkreślił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Zapewnił, że pochodzące z niego środki nie są wykorzystywane do celów kampanii wyborczej.

O działanie powołanego przez ministerstwo Fundusz Sprawiedliwości Ziobro był pytany przez dziennikarzy podczas konferencji prasowej w Tomaszowie Mazowieckim (Łódzkie).

Szef Ministerstwa Sprawiedliwości zapewnił, że jest bardzo zadowolony z jego funkcjonowania i - jak ocenił - to jeden z dobrych owoców jego pracy.

"Ile środków na osoby pokrzywdzone było przekazywanych w okresie (rządzenia) Platformy przez fundusz, który działał w ministerstwie, a ile jest teraz? W okresie PO to było 15, góra 20 mln zł. A w zeszłym roku na bezpośrednią pomoc dla osób pokrzywdzonych, poprzez pomoc psychologiczną, prawną i inne tego rodzaju formy, to była kwota, o ile dobrze pamiętam, ponad 65 mln zł"

– tłumaczył Ziobro.

Dodał, że poza tym m.in. 100 mln zł trafiło do ochotniczych straży pożarnych na wyposażenie ratujące życie poszkodowanych w pożarach i wypadkach drogowych. Zapewnił, że takie wsparcie otrzymały jednostki, które złożyły odpowiedni wniosek. Jak wskazał, straże działają przy samorządach mających różne barwy polityczne. "M.in. z uwagi na ten program byliśmy chwaleni przez posłów PSL, opozycji w parlamencie, którzy dziękowali za to, że w gminach, w których rządzi PSL, ochotnicze straże pożarne dostały sprzęt ratujący ludzkie zdrowie i życie" – tłumaczył minister.

Wskazał, że kolejnym programem Funduszu Sprawiedliwości było wsparcie dla szpitali w postaci sprzętu niezbędnego do pomocy osobom pokrzywdzonym w wyniku przemocy domowej i w wypadkach drogowych.

Choćby klinika "Budzik", która potrzebowała tak bardzo pieniędzy za czasów Platformy i nie otrzymywała ich. Ja zorganizowałem te pieniądze. Osoby dorosłe, które znajdą się w stanie śpiączki, będą mogły teraz liczyć na profesjonalną pomoc i powrót do normalnego życia. Czy to jest złe wykorzystywanie tych środków? Ja uważam, że bardzo dobre

– mówił Ziobro.

Chwalił także akcję funduszu polegającą na zakupie kamizelek odblaskowych dla uczniów. Wyjaśnił, że kilka milionów dzieci dostało kamizelki, a - jak podkreślił - ich rodzice mają różne preferencje polityczne. "Chodzi o to, że zwłaszcza na polskiej prowincji, gdzie nie ma chodników, dużo dzieci ginie w wypadkach. Niech posłowie PO powiedzą rodzicom dzieci, które zginęły, że to jest zły pomysł, zła inwestycja. Myślę, że nie mieliby odwagi tego powiedzieć" – uznał szef resortu sprawiedliwości.

Ziobro przekonywał, że pieniądze funduszu nie były i nie są wykorzystywane do celów kampanii wyborczej. Dopytywany w tej sprawie przez dziennikarzy, tłumaczył, że od czas do czasu w Polsce odbywają się wybory i z tego powodu "nie możemy zaprzestać działania Funduszu Sprawiedliwości". Przekonywał, że fundusz przekazuje pieniądze od powołania go. "Czyni to konsekwentnie i będzie czynić. Nie możemy robić przerw wtedy, kiedy opozycja zauważa pozytywne konsekwencje działania tych środków" – zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Poseł Wróblewski o rezultacie PO-KO. "Czerwona kartka dla Schetyny"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Kolejne setki tysięcy Polaków zaufało Prawu i Sprawiedliwości. Wyraźnie potwierdzono, że oczekuje się naszej dalszej polityki - mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Bartłomiej Wróblewski. I skomentował też wynik Koalicji Obywatelskiej.

PiS z poparciem 43,6 proc. (239 mandatów) zwyciężył w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Kolejne miejsca zajęły KO - 27,4 proc. (130 mandatów); SLD - 11,9 proc.(43 mandaty); PSL - 9,6 proc.(34 mandaty); Konfederacja - 6,4 proc. (13 mandatów).

To wynik znacznie lepszy niż cztery lata temu. Według wstępnych wyników badania IPSOS, notujemy sześcioprocentowy wzrost. Jednocześnie trzeba dodać, że zwiększyła się frekwencja. To oznacza, że kolejne setki tysięcy Polaków zaufało Prawu i Sprawiedliwości. Wyraźnie potwierdzono, że oczekuje się naszej dalszej polityki

- mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

Po ogłoszeniu wyników, Grzegorz Schetyna natychmiast wyszedł z apelem do ugrupowań opozycyjnych ws. współpracy w przyszłym Senacie. „Będziemy pracować nad współpracą. Senat… Senat jeszcze. Te wyniki ciągle przed nami. Wierzymy w zwycięstwo” – mówił.

Poseł Wróblewski wskazuje, że obecnie „Grzegorz Schetyna robi dobrą minę do złej gry, w której znalazła się Platforma Obywatelska, a wcześniej już Koalicja Europejska”.

[polecam:https://niezalezna.pl/292548-schetyna-juz-szuka-wymowki-po-przegranych-wyborach-to-nie-byla-rowna-walka]

Cztery lata temu PO i Nowoczesna mieli łącznie ponad 30 proc. poparcia. Dziś otrzymali o wiele gorszy wynik. Oznacza to drugą żółtą, lub czerwoną kartkę dla kierownictwa partii. To sytuacja trudna dla Grzegorza Schetyny

- odniósł się polityk.

Pytany o wysoką, ponad 60-procentową frekwencję odparł, że „poziom mobilizacji rodaków jest bardzo duży”.

Nie chcą pozostać z boku, chcą się wypowiedzieć. Mają do tego prawo. Tym, co mnie cieszy, to to, że oddanych głosów sumarycznie na prawicę jest bardzo dużo

- podsumował poseł Bartłomiej Wróblewski z Prawa i Sprawiedliwości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl