Polacy piją ryzykownie i szkodliwie

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Free-Photos

  

Prawie 3 mln Polaków pije alkohol ryzykownie lub szkodliwie, niestety przegrywamy walkę z alkoholizowaniem naszego kraju – powiedzieli eksperci podczas konferencji prasowej w Warszawie. Podkreślili, że jednym z powodów jest powszechne przyzwolenie dla picia alkoholu i ograniczone możliwości leczenia tego uzależnienia.

Spotkanie poświęcone było oficjalnemu uruchomieniu dostępnej na stronie www.hh24.pl aplikacji Superterapeuta Helping Hand, która może wspomóc osoby uzależnione od alkoholu w zmaganiach z nałogiem.

„Pragniemy dotrzeć do osób pijących alkohol lub już uzależnionych od alkoholu, które nie podejmują lub nie otrzymują właściwej pomocy terapeutycznej przy użyciu tradycyjnych metod odwykowych”

– powiedział kierownik Zespołu Badawczo-Rozwojowego Projektu Krzysztof Przewoźniak.

Z danych przedstawionych podczas konferencji wynika, że w Polsce jest od 600 do 800 tys. osób uzależnionych od alkoholu, a około 3 mln naszych rodaków pije nadmiernie i szkodliwie. W ośrodkach lecznictwa uzależnień, które mają kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, w 2015 r. leczyło się około 354 tys. osób.

„Przegrywamy walkę z alkoholizowaniem naszego kraju” – alarmował Krzysztof Brzózka, były dyrektor Państwowych Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

„Błędne jest przekonanie, że pod względem spożycia alkoholu plasujemy się na przyzwoitym 14. miejscu, czyli na średnim poziomie w Unii Europejskiej. Kłopot polega na tym, że Europa wyróżnia się największą konsumpcją alkoholu na świecie i wyprzedamy wiele innych krajów”

– wyjaśniał.

Specjalista zwrócił uwagę, że kultura picia w naszym kraju wcale nie upodobniła się do tej, jaka jest we Francji czy we Włoszech, polegającej na większym spożyciu wina niż mocnych alkoholi. W Polsce nadal bowiem dominuje spożycie wódki. Powszechne jest też przyzwolenie dla picia alkoholu przy różnych okazjach i wciąż utrzymuje się u nas wysokie spożycie alkoholu, podczas gdy w innych krajach europejskich spada.

„We Francji, Włoszech i Niemczech w ostatnich latach zmniejszyło się spożycie alkoholu, tymczasem w Polsce według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2018 r. wzrosło ono o 1 proc.”

– powiedział Brzózka. Dodał, że faktyczny wzrost spożycia alkoholu może być nawet większy, gdyż np. dochody gmin ze sprzedaży alkoholu w tym samym okresie zwiększyły się o 5 proc.

Były dyrektor PARP pochwalił obowiązujący w naszym kraju model rozwiązywania problemów alkoholowych. Powiedział, że jest on na dobrym poziomie, ale jego wadą jest to, że obejmuje zbyt małą grupę osób uzależnionych, które częste nie wiedzą, gdzie mogą szukać pomocy.

„To prawda, wiele osób uzależnionych boi się podjąć leczenie i nie wie, jak zrobić pierwszy krok. Zaledwie jedna osoba na sześć w ogóle podejmuje próbę leczenia” – podkreślił Marcin Brysiak, który przyznał, że sam jest uzależniony od alkoholu (podjął terapię w 2015 r.). „Jestem trzeźwiącym alkoholikiem” – dodał.

Brysiak jest pomysłodawcą aplikacji AlkyRecovery, na bazie której powstał Superterapeuta Helping Hand. Wspominał, że szukał metody, która by pomogła jemu, jak i innym osobom borykającym się z chorobą alkoholową. Podkreślił, że bardzo ważne jest wytrwanie w abstynencji po zakończeniu terapii odwykowej.

„Spośród tych, którzy podjęli leczenie, w pierwszych 6-12 miesiącach wraca do picia co najmniej 40 proc. uzależnionych”

– powiedział. Aplikacja Helping Hand pomaga osobom uzależnionym dostrzec objawy nawrotu uzależnienia, żeby w porę temu zapobiec lub zgłosić się po pomoc do terapeuty. „Problemem jest jednak długi czas oczekiwania na konsultację u specjalisty w ośrodku zajmującym się uzależnieniami” – podkreślił. Dodał, że aplikacja ma też ułatwić nawiązanie kontaktu z terapeutą.

Krzysztof Przewoźniak zapewniał, że wraz rozwojem aplikacji i wykorzystaniem w niej sztucznej inteligencji skuteczność predykcji nawrotu picia alkoholu może w przyszłości sięgnąć nawet 80 proc. Oczekuje się, że objawy tego powinny być wychwycone z jedno lub dwutygodniowym wyprzedzeniem tak, aby w odpowiednim czasie uruchomić wsparcie terapeutyczne dla osoby uzależnionej i zapobiec złamaniu abstynencji.

Według badań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), od alkoholu uzależnionych jest co najmniej 240 mln ludzi na świecie. W ocenie GUS w naszym kraju osób pijących alkohol do 4 dni w tygodniu jest ok. 4,7 mln (12 proc. populacji). Ponad 820 tys. Polaków (2 proc.) pije alkohol przez 5 dni w tygodniu lub częściej. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Minister zdrowia spotkał się z szefem GIS. Służby przygotowane na kontakt z koronawirusem

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/DarkoStojanovic

  

Minister zdrowia Łukasz Szumowski spotkał się z szefem GIS Jarosławem Pinkasem, by omówić sytuację epidemiologiczną związaną z koronawirusem. Ministerstwo zdrowia podnosi, że w Polsce nie stwierdzono dotąd przypadku koronawirusa i zaleca spokój. Rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz podkreślił, że nasze służby są profesjonalnie przygotowane do kontaktu z koronawirusem.

Rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz przekazał, że Główny Inspektor Sanitarny przedstawił ministrowi Szumowskiemu stan przygotowań polskich służb sanitarno-epidemiologicznych oraz bieżącą realizację wszelkich procedur bezpieczeństwa w związku z obsługą podróżnych, którzy byli w ostatnim czasie w Chinach.

"Fakt szybkiego i sprawnego zaopiekowania się studentami z Politechniki Rzeszowskiej i skierowania ich wprost z lotniska na profilaktyczną obserwację szpitalną, świadczy o profesjonalnym przygotowaniu naszych służb do możliwego kontaktu z koronawirusem"

- ocenił rzecznik.

Podkreślił, że na dziś nie został w Polsce stwierdzony żaden przypadek koronawirusa.

[polecam:https://niezalezna.pl/307934-nie-mamy-w-polsce-ani-jednego-potwierdzonego-przypadku-zakazenia-koronawirusem]

"Minister zdrowia przypomina, że mamy sezon wzmożonego zachorowania na grypę, stąd też apel o spokój i wstrzemięźliwość w wydawaniu pochopnych sądów na temat jakichkolwiek możliwych zarażeń wirusem innym niż wirus grypy"

– zaznaczył Andrusiewicz.

"Jeżeli nie byliśmy w Chinach w ciągu ostatnich dwóch tygodni, ani nie mieliśmy kontaktu z osobą, która była w Chinach w ciągu ostatnich dwóch tygodni, a wystąpi u nas stan podwyższonej temperatury, czy kaszel to wskazana jest standardowa wizyta u lekarza pierwszego kontaktu, ponieważ grypy również nie powinniśmy lekceważyć"

– podkreślił.

Koronawirus, który prawdopodobnie pojawił się pod koniec 2019 roku w Wuhanie, zabił dotychczas w Chinach 81 osób – przekazały w poniedziałek chińskie władze. Na świecie wykryto już ponad 2 800 przypadków zakażenia, z czego zdecydowaną większość w ChRL.

Eksperci potwierdzili, że źródłem nowego wirusa był targ z owocami morza i innymi rodzajami żywności w Wuhanie – podała w poniedziałek państwowa chińska telewizja CCTV. Według niej potwierdzono również, że wirus "przeskoczył" na człowieka z któregoś z dzikich zwierząt, jakimi tam nielegalnie handlowano.

Objawy zakażenia to gorączka, dreszcze, bóle mięśniowe, katar, kaszel oraz duszności. Badania RTG klatki piersiowej wykazały typowe cechy wirusowego zapalenia płuc z rozlanymi obustronnymi naciekami 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts