Sytuacja na rynku ropy uspokaja się

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Sytuacja na rynku ropy naftowej uspokaja się po deklaracjach Arabii Saudyjskiej o bliskich terminach wznowienia produkcji - oceniają analitycy. Ich zdaniem, podwyżki na polskich stacjach benzynowych będą, ale stosunkowo niewielkie.

Sobotnie ataki dronów na dwie rafinerie należące do saudyjskiego koncernu Aramco na wschodzie Arabii Saudyjskiej spowodowały wstrzymanie produkcji 5,7 mln baryłek ropy dziennie, czyli ok. 50 proc. całkowitej produkcji Aramco. To ok. 5 proc. globalnej podaży surowca.

We wtorek saudyjski minister energetyki książę Abdel Aziz ibn Salman ogłosił, że do końca września Arabia Saudyjska będzie produkować 11 mln baryłek dziennie, a do końca listopada osiągnie poziom 12 mln baryłek dziennie.

"Wizja realnego i długotrwałego wstrzymania produkcji wydaje się zatem nieco przesadna – chociaż tak z początku można było odebrać komunikaty"

- powiedział Jakub Bogucki z portalu e-petrol.pl. Jak zauważył, sama deklaracja Saudyjczyków wystarczyła, by we wtorek dokonała się korekta o ponad 4 dol. na baryłce.

Również analityk Biura Maklerskiego Reflex Rafał Zywert wskazuje, że wzrosty cen ropy z początku tygodnia nie utrzymały się, i o ile ceny w nocy z niedzieli na poniedziałek wzrosły do 72 dol. za baryłkę, a w tej chwili rynek jest już 8 dol. niżej. Jak powiedział Zywert, deklaracja Saudyjczyków oznacza, że sytuacja jest dużo mniej skomplikowana niż to się wydawało na początku, a tym samym USA wycofały się z decyzji o uruchomieniu rezerw strategicznych.

"Reakcja na całe zamieszanie jest dużo słabsza, niż się początkowo wydawało" - ocenił.

Zywert wskazał też, że z drugiej strony cały czas jest na świecie ryzyko spadku tempa wzrostu gospodarczego i popytu na ropę. "Ryzyko podażowe więc odeszło, a strona popytowa wygląda dużo słabiej" - podkreślił.

Jakub Bogucki ocenia natomiast, że warto bacznie przyglądać się dochodzeniu w sprawie ataków, które przeprowadzić ma Rijad. "Im więcej będzie pojawiać się +irańskich wątków+ – tym większe będzie ryzyko eskalacji konfliktu, który w skrajnym scenariuszu mógłby zadziałać wręcz jako casus belli. Ale na razie rynek uspokoił się po deklaracji powrotu saudyjskiej produkcji. Jeśli kolejne, choćby tylko słowne, groźby padną pod adresem Iranu, wtedy zapewne rynek wrażliwie zareaguje zwyżkowo, ale nie sposób przewidzieć jak znacząco" - powiedział analityk e-petrol.pl.

Analitycy przewidują, że cała sytuacja przełoży się na pewne, ale raczej niewielkie podwyżki cen na polskich stacjach benzynowych. Od piątku średnie ceny hurtowe benzyny 95 wzrosły o 108 zł za 1000 l - do 4012 zł, a oleju napędowego o 72 zł - do 4144,4 zł.

W ocenie Zywerta, skala podwyżek na stacjach może wynieść najwyżej 10-15 groszy na litrze.

"Takie podwyżki mogą się pojawić do końca tego tygodnia. Nie ma jednak ryzyka, żebyśmy przekroczyli tegoroczne maksima cen paliw, bo obecnie średnie ceny są na poziomie 5 zł za litr, a jeszcze przed wakacjami była na poziomie 5,30 zł" - zaznaczył.

Według Boguckiego, w hurcie widać wyraźnie ruch w górę, który trudno będzie „ukryć” przy przenoszeniu na ceny detaliczne. "Skala podwyżki może wynieść co najmniej kilka groszy na litrze, jednak bieg wydarzeń jest w ostatnich dniach na tyle dynamiczny, że wcale nie jest pewne, że ruch na plus, który mógł być naprawdę poważny – nie ulegnie pewnej korekcie" - dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Skąd Kwaśniewscy mają miliony?

Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy / Fotomag/Gazeta Polska

  

Willa w Kazimierzu Dolnym należała nieformalnie do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich – to, co do tej pory wiedzieliśmy w oparciu o fragmentaryczne dowody i poszlaki, potwierdziły niezbicie usystematyzowane materiały CBA. Ich zawartość pokazuje sieć powiązań, próby ominięcia prawa i poczucie bezkarności głównych bohaterów. Ale to nie wszystko – jak ustaliła „Gazeta Polska”, w związku z tą sprawą pojawiły się dowody dotyczące majątku byłej pary prezydenckiej. Dochody, które nie mają pokrycia w oficjalnych przychodach. Śledztwo dotyczy m.in. prania brudnych pieniędzy.

Gościem Doroty Kani w programie „Koniec systemu” na antenie Telewizji Republika był poseł PiS, prof. Przemysław Czarnek. Rozmowa dotyczyła przedstawionej w programie, a także w najnowszym numerze „Gazety Polskiej”, sprawy tzw. willi Kwaśniewskich w Kazimierzu.

Pytany o to, czy prokuratura, ujawniając materiał dowodowy, faktycznie złamała prawo – jak sugeruje część polityków opozycji - stwierdza jednoznacznie, że nic takiego nie miało miejsca.
 
Prawa nie złamano. Co do tego, czy to za wcześnie, to kwestia bardziej taktyki procesowej i taktyki prokuratury, niż przepisów prawa. Przepisy prawa jednoznacznie pozwalają prokuraturze na ujawnienie materiałów, tym bardziej jeżeli występuje interes społeczny. Nie byłoby ujawnienia tego materiału dowodowego, gdyby nie rewelacje byłego agenta CBA, Tomasza Kaczmarka, który stwierdził, że całe śledztwo ws. willi Kwaśniewskich było pod naciskiem ówczesnego szefa CBA, Mariusza Kamińskiego. Według Kaczmarka, wszystkie te zarzuty wobec państwa Kwaśniewskich, dotyczące nielegalnego posiadania willi w Kazimierzu oraz nielegalności środków finansowych, za którą nabyli tę willę, są efektem wyłącznie nacisków Mariusza Kamińskiego. Ujawnienie materiałów dowodowych ma przekonać i jednoznacznie przekonuje społeczeństwo, że w tej sprawie nie mamy nacisków
- tłumaczył poseł Przemysław Czarnek.
 
Polityk przekonuje, że sprawa, która miała miejsce 15 lat temu „powinna jak najszybciej mieć swój finał, aby rozwiać wszelkie wątpliwości”.

Materiały, które znamy dotychczas, dla przeciętnego obywatela nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Rozmowy, które znaliśmy wcześniej, śp. premiera Józefa Oleksego z Aleksandrem Gudzowatym są druzgocące dla państwa Kwaśniewskich. Wyłania się z nich obraz świata mafijnego.
- zwraca uwagę poseł Przemysław Czarnek.
 
Dorota Kania biorąc pod lupę majątek Kwaśniewskich zwraca szczególną uwagę na zaskakującą grypserę byłej pierwszej damy Jolanty Kwaśniewskiej. Czym jest „garaż”, „buty”, „zmniejszenie dziurek” i „szewc”? Odpowiedź w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”.
[https://niezalezna.pl/311584-w-najnowszym-numerze-gp-izajasz-jeremiasz-i-ezechiel-w-sluzbie-pis]

 Jest to także infantylne, bo każdy, kto to czyta, wie od początku, o co chodzi. Ukrywanie się za „zielonymi butami” pokazuje, że sytuacja jest jednoznaczna.
- kwituje poseł Czarnek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts