Nie będzie śledztwa w sprawie kard. Gulbinowicza. Prokuratura przesłuchała oskarżającego go mężczyznę

Kard. Henryk Gulbinowicz / By No machine-readable author provided. Julo assumed (based on copyright claims). - No machine-readable source provided. Own work assumed (based on copyright claims)., Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1830707

  

Wrocławska prokuratura po przesłuchaniu Przemysława Kowalczyka, oskarżającego kard. Henryka Gulbinowicza o molestowanie seksualne, odmówiła wszczęcia postępowania ze względu na przedawnienie się zarzucanego hierarsze czynu.

Przypomnijmy – po emisji filmu braci Sekielskich pt. „Tylko nie mów nikomu” Przemysław Kowalczyk (posługujący się pseudonimem Karol Chum) oskarżył w mediach społecznościowych kardynała seniora archidiecezji wrocławskiej o molestowanie, którego hierarcha miał się dopuścić, gdy Chum, jako uczeń liceum prowadzonego przez franciszkanów, został wysłany do kurii po korespondencję. Swoją relację Kowalczyk powtórzył w mediach, deklarując jednocześnie, iż nie zamierza składać zawiadomienia w sądzie kościelnym.

Po jakimś czasie mężczyzna zmienił zdanie i przyszedł na spotkanie z delegatem biskupa, aby – jak twierdził – złożyć wyjaśnienia w tej sprawie, na której rozwiązaniu mu zależało. Towarzyszyła mu kobieta, którą przedstawił jako przyjaciółkę, a która miała go wspierać w trudnym momencie składania zeznań. Jak się później okazało, była to lokalna dziennikarka jednej z gazet, a Chum całe przesłuchanie nagrywał.

Po złożeniu zawiadomienia do prokuratury ta odmówiła wszczęcia śledztwa ze względu na przedawnienie się czynu. – Kiedy sprawa jest badana przez organy władzy państwowej, w tym przypadku prokuraturę, kościelne dochodzenie zostaje zawieszone – tłumaczy ks. Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej.

– Kategoria „przedawnienia” istnieje również w Kodeksie Prawa Kanonicznego, jednak w odróżnieniu od prawa państwowego, o jej zniesieniu może zadecydować Stolica Apostolska. Wystąpimy więc do Watykanu z prośbą o instrukcję, jak postępować dalej w danej sprawie – dodał rzecznik.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jakie Marcin P. miał kontakty w czasie Amber Gold? D. Kania: "To byli ludzie z jądra władzy!"

/ / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

"Przypominam sobie ostatnią rozmowę z Marcinem P., którą odbyliśmy wspólnie z Wojciechem Muchą, tuż przed aresztowaniem. Przywoływał nazwiska osób, z którymi się spotykał. To nie byli ludzie pochodzący z lokalnych struktur" - podkreśliła redaktor naczelna Telewizji Republika Dorota Kania, goszcząc w programie TVP Info "Minęła 20".

W środę na posiedzeniu Sejmu został przedstawiony raport z prac sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold.

"W ocenie komisji ws. Amber Gold Donald Tusk nie zapewnił koordynacji prac organów administracji rządowej. Nie wydał żadnych formalnych poleceń podległym sobie organom administracji rządowej w celu podjęcia i koordynacji działań mających na celu przerwanie przestępczego procederu. Ówczesny premier nie przejawiał zainteresowania działalnością służb specjalnych wobec piramidy finansowej" - mówił wiceszef tej komisji Jarosław Krajewski (PiS).

Ten temat poruszony został również podczas audycji "Minęła20". Redaktor Michał Rachoń rozmawiał z gośćmi o aferze Amber Gold. Obecna w studio TVP Info Dorota Kania wskazała, że „Donald Tusk nie interesował się Amber Gold… publicznie”.

Zainteresowanie ówczesnego premiera wynikało jednak z tego, że jego syn pracował dla Marcina P. Sam pan Michał powiedział: „myśmy z tatą o tym rozmawiali”. Donald Tusk się dziś mija z prawdą

- oceniła redaktor naczelna Telewizji Republika.

Zwróciła uwagę, że cała sprawa rykoszetem odbiła się na Krzysztofie Bondaryku. „Po Amber Gold to właśnie Krzysztof Bondaryk odszedł z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego” – oceniła. Przypomniała, że „był on najdłużej urzędującym szefem ABW”.

[polecam:https://niezalezna.pl/293126-przedstawiono-sprawozdanie-komisji-ds-amber-gold-pokazuje-teoretyczne-panstwo-po-psl]

Odnosząc się do dzisiejszego posiedzenia Sejmu wskazała, że „politycy opozycji forsowali tezę, że Marcin P. był wybitnym, samorodnym talentem finansowym”.

Przypominam sobie ostatnią rozmowę z Marcinem P., którą odbyliśmy wspólnie z Wojciechem Muchą, tuż przed aresztowaniem. Przywoływał nazwiska osób, z którymi się spotykał. Wśród nich: Paweł Adamowicz, Jan Krzysztof Bielecki czy Michał Tusk. To nie byli ludzie pochodzący z lokalnych struktur. Znajdowali się wówczas w samym jądrze władzy!

- podkreśliła w programie „Minęła 20”.

To nie było tak, że mała „firemka” coś sobie zrobiła. To był ważny, zaplanowany od początku projekt

- podsumowała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, TVP Info

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl