Wzruszająca uroczystość w Waplewie Tulicach. Odsłonięto pomnik Danuty Siedzikówny

  

W sobotę 14 września 2019 r. w modlitwie  „Polska pod Krzyżem”, w dniu święta Podwyższenia Krzyża Świętego Polacy prosili o potrzebne łaski dla swoich rodzin, bliskich, sąsiadów oraz nieznajomych. Tego dnia w Waplewie Tulicach odbyła się uroczystość odsłonięcia pomnika Danusi Siedzikówny pseudonim Inka.

Pomysłodawcami budowy pomnika i organizacją wszystkich uroczystości byli Piotr Stec i Stefan Kukowski, który wykonał projekt pomnika, scenariusze uroczystości i całą wizualizacją wraz z realizacją .Organizacją i nadzorem budowy, konferencji  i Zlotu Patriotycznego zajął się komandor  Piotr Stec.

Częścią artystyczno-muzyczną kierował Bogusław Tadrowski z Klubu Gazety Polskiej  Elbląg II wraz ze swoim zespołem "Bugi".

Mszę Świętą za Ojczyznę, patriotyczną homilię w kościele Św. Maksymiliana Marii Kolbe w Waplewie Wielkim odprawił proboszcz ks. Arkadiusz Borzyszkowski. Ksiądz ułożył też tekst i przygotował przysięgę wierności Krzyżowi Chrystusowemu, którą poprowadził przed krzyżem misyjnym na terenie kościoła,. Rytu wojskowego i historycznego nadał poczet sztandarowy Szwadronu Kawalerii im.Pułku 4 Ułanów Zaniemeńskich w historycznych strojach.

Konferencję naukową w Domu Kultury prowadził Piotr Stec. Pierwszym prelegentem był dr Przemysław Wójtowicz "Ludobójstwo na Narodzie Polskim w okresie II wojny światowej", następnie prof. dr hab. Piotr Niwiński  "Polskie Podziemie Niepodległościowe 1945-1963" oraz prof. dr hab. Karol Polejowski "Żołnierze Wyklęci na Powiślu i Kaszubach".

Specjalne podziękowania otrzymali też profesorowie od organizatora - przeora pomorskiego, które wręczał wespół z miejscowym proboszczem. Podziękowania takie otrzymali prof. dr hab. Grzegorz Berendt oraz red. Piotr Szubarczyk.

Wielka wystawa w Domu Kultury "Polska Walcząca" IPN  cieszyła się zainteresowaniem wielu zgromadzonych mieszkańców. Wystawa będzie eksponowana także w kilku pobliskich szkołach.

Odsłonięcie pamiątkowego Głazu w Tulicach, poświęconego Ince i Żołnierzom Wyklętym rozpoczęło się odśpiewaniem hymnu narodowego. Przecięcia wstęgi dokonali przedstawiciele: organizatora - Wielki Kanclerz Stefan Kukowski, samorządowców - wójt gminy Stary Targ Wiesław Kaźmierski, nauki - prof. dr hab. Grzegorz Berendt, który przedstawił sylwetkę Danuty Siedzikówny i Żołnierzy Niezłomnych. Asystą przy pomniku była asysta honorowa więzienia ze  Sztumu, poczet sztandarowy Szwadronu Kawalerii oraz poczet ze sztandarem szkoły im. Danuty Siedzikówny.

Główny organizator Piotr Stec za wiele lat społecznego, patriotycznego działania oraz zaangażowanie swojego czasu i środków przy uroczystościach budowy pomnika otrzymał z rąk Kanclerza Kapituły Stefana Kukowskiego prestiżowy Medal 100. lecia Niepodległości.

Po tym, w lesie, przy ognisku, był Zlot Patriotyczny rozpoczęty wspólną pieśnią intonowaną przez Bogusława Tadrowskiego i jego zespół BUGI. Kawalerowie Przeoratu Pomorskiego rozdali darmowe śpiewniki patriotyczne. Wprowadzenie i historyczne wstawki były w rewelacyjnym wykonaniu red. Piotra Szubarczyka. Bogusław Tandrowski za wielkie zasługi na niwie społecznego szerzenia patriotyzmu otrzymał od Przeoratu Pomorskiego Medal 250 lecia Orderu Świętego Stanisława. Na mecie Pomorskiego Rajdu Rowerowego "Nasza Polska" czekali kawalerowi Orderu Ś.S. wręczając każdemu uczestnikowi imienne podziękowania i opaskę odblaskową.

Puchary wręczali wójt gminy Stary Targ Wiesław Kaźmierski (wielce zaangażowany przy budowie infrastruktury przy pomniku), komandor sztumski Piotr Stec oraz Stefan Kukowski. Było także wiele dyplomów dla mieszkańców, którzy spontanicznie i z wielkim zapałem włączyli się w w to wiekopomne dzieło. Wieczorem odbył koncert grupy BUGI, wspólne śpiewy, ognisko, grill.  

Patronem uroczystości by: J.E. Ks. Jacek Jezierski - Biskup Elbląski, Jarosław Sellin - Wiceminister  Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Anna Fotyga - Europoseł do Parlamentu Europejskiego, Antoni Szymański - Senator Rzeczypospolitej, Jarosław Szarek - Prezes IPN, Mirosław Golon -Dyrektor Oddziału IPN w Gdańsku, Jan Józef Kasprzyk - Szef Urzędu d/s Kombatantów i Osób Represjonowanych, Karol Nawrocki - Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, Stefan Kukowski - Wielki Kanclerz Orderu Świętego Stanisława. Głównym pomysłodawcą i organizatorem całości był Przeorat Pomorski Orderu Świętego Stanisława.

Całość uroczystości, modlitwa na mszy Świętej, następnie konferencja naukowa, odsłonięcie pomnika i koncert z grillem , mogła się odbyć dzięki licznie przybyłej na te uroczystości mieszkańców okolicznych wiosek Waplewo – Tulice jak miast Sztum, Dzierzgoń , Elbląg

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

W Pradze ma stanąć pomnik własowców. Decyzji samorządu towarzyszyły liczne protesty

Żołnierze oddziałów ROA / By Ruffneck88 - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=58367015

  

Samorząd praskiej dzielnicy Rzeporyje zdecydował we wtorek wieczorem o upamiętnieniu żołnierzy Rosyjskiej Armii Wyzwoleńczej - formacji utworzonej w 1944 roku przez Niemców i dowodzonej przez byłego sowieckiego generała Andrieja Własowa.

Własowcy, których w innych krajach Europy Wschodniej otacza ponura sława w związku z tym, że odznaczali się okrucieństwem, dopuszczali mordów, gwałtów i grabieży, w Pradze budzą wśród wielu osób pozytywne skojarzenia.

W dniach 5-9 maja 1945 r. wystąpili oni wraz z Czechami przeciwko Niemcom w ramach tzw. powstania praskiego. Zdaniem historyków, żołnierze Sił Zbrojnych Komitetu Wyzwolenia Narodów Rosji wnieśli nawet decydujący wkład w pokonanie niemieckiego garnizonu i jednostek SS w stolicy Czech.

Pomnik żołnierzy generała Własowa, którego ostatecznego kształtu jeszcze nie określono, ma powstać do maja przyszłego roku, gdy obchodzona będzie 75. rocznica zakończenia II wojny światowej i rocznica powstania w Pradze.

W ocenie starosty Pavla Novotnego, dzielnica Rzeporyje, która do 1974 roku funkcjonowała jako podmiejska wieś, a w której w 1945 r. stacjonowali żołnierze Rosyjskiej Armii Wyzwoleńczej (ROA), powinna złożyć hołd 300 wojskowym z tej formacji poległym w walkach z Niemcami.

Novotny zapowiedział, że pomnik będzie znajdował się pod stałym nadzorem kamer, aby uniknąć niepożądanych incydentów. Zostanie też wykonany z materiału, do którego nie będą przywierać farby graffiti. Starosta zapowiedział ponadto, że na pomniku nie pojawi się nazwa "własowcy", pojawią się natomiast obiektywne informacje wskazujące na udział żołnierzy Własowa w walkach na froncie wschodnim po stronie Wermachtu.

Wtorkowe posiedzenie samorządu dzielnicy było bardzo burzliwe. Zanim doszło do głosowania, mieszkańcy Rzeporyjów, którzy uczestniczyli w debacie, krytykowali pomysł. Byli też tacy, którzy powołując się na świadectwa rodziców i dziadków, wskazywali, że prażanie odbierali obecność Rosjan w niemieckich mundurach w swoim mieście wyłącznie pozytywnie.

Przeciwko idei upamiętnienia ROA w Rzeporyjach wystąpiła ambasada Federacji Rosyjskiej w Pradze, która podkreśliła, że pomnik byłby naruszeniem międzynarodowych zobowiązań Czech, które wynikają z umowy o nieprzedawnianiu zbrodni wojennych. Przed dwoma tygodniami Novotny przekazał personelowi rosyjskiej ambasady list do prezydenta Rosji Władimira Putina, w który stwierdził, że o planach dzielnicy nie ma zamiaru dyskutować z Kremlem. Rosyjska dyplomacja uznała później samą ideę upamiętnienia za "obrzydliwą inicjatywę", która służy reinkarnacji nazizmu.

ROA powstała po długich, ciągnących się od 1942 r. przygotowaniach we wrześniu 1944 r. 130 tys. armię skompletowano spośród sowieckich jeńców znajdujących się w niemieckich obozach. Zaproponowano im służbę w Wermachcie i walkę z Armią Czerwoną.

Generał Andriej Własow, który dostał się do niemieckiej niewoli w 1942 r. i po wydaniu tzw. deklaracji smoleńskiej podjął kolaborację z nazistami, sformował dwie dywizje, które na początku 1945 roku walczyły z Armią Czerwoną. Wiosną 1945 r. zostały one dyslokowane w Czechach i starały się przedostać na tereny zajęte przez aliantów zachodnich.

W maju 1945 r. część dowódców ROA podjęła decyzję o włączeniu się do powstania w Pradze po stronie Czeskiej Rady Narodowej. W walkach z Niemcami zginęło w sumie 300 własowców, przy stratach powstańców sięgających 3 tys. zabitych. W powstaniu praskim życie straciło około 8 tys. mieszkańców czeskiej stolicy i okolicznych osad.

Żołnierzom ROA nie udało się ostatecznie przedostać do strefy amerykańskiej. Własow i jego oficerowie dostali się do strefy brytyjskiej i zostali następnie przekazani przez Brytyjczyków w ręce władz sowieckich, które w 1946 r. skazały ich na karę śmierci za zdradę. Pewna grupa żołnierzy ROA trafiła do więzień i na zsyłkę.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl