Słabe mistrzostwa, mocni Polacy

/ fot. CEV

  

Polacy nie zawodzą na mistrzostwach Europy w siatkówce. Zarówno nasi siatkarze, jak ich kibice spisują się dotychczas rewelacyjnie. Nie można niestety powiedzieć tego samego o organizatorach turnieju. Biało-czerwoni spotkanie z Czarnogórą rozegrali na hali przypominającej szkolną salę do wuefu niecałą dobę po wygranej z Czechami.

Nasi siatkarze z łatwością odnieśli czwarte zwycięstwo na mistrzostwach Europy. Po meczach z Estonią, Holandią i Czechami lanie od biało-czerwonych dostała reprezentacja Czarnogóry. Po wygranej nie mogło być jednak euforii ze względu na niską klasę rywala. Nie zabrakło natomiast gorzkich słów pod adresem organizatorów. Dawid Konarski w pomeczowym wywiadzie powiedział:

Na podobnej hali graliśmy mistrzostwa Polski juniorów. Trochę to smutne.

Atakujący reprezentacji odniósł się tym samym do faktu, że po meczach rozgrywanych w nowoczesnej hali w Rotterdamie, kolejne spotkanie biało-czerwonych odbyło się w Amsterdamie. W obiekcie, który delikatnie można określić jako skromny. Nie przystający na pewno poziomem do mistrzostw Europy.

Siatkarze i kibice nie zawodzą. Tego samego nie można powiedzieć o organizatorach mistrzostw

Warto też dodać, że po poniedziałkowym meczu rozpoczynającym się o 20 - Polacy musieli się przenieść do innego miasta, aby kolejne spotkanie rozegrać już o 17. W gorzkich słowach wypowiedział się na ten temat w rozmowie z dziennikarzem Onetu trener Vital Heynen:

Byłem zaskoczony, że tu gramy. Nie rozumiem tego, ale nie rozumiem też dlaczego mecz z Czarnogórą mamy niecałą dobę po spotkaniu z Czechami. Niestety taka jest moja rola, jestem trenerem i muszę znać i respektować zasady, jakie by one nie były.

Ale to nie koniec utrudnień na drodze naszych siatkarzy. Biało-czerwoni myślą o udziale w finale mistrzostw Europy. Żeby się tam dostać będą musieli rozegrać mecze nie tylko w Holandii, ale również w Słowenii i we Francji. Droga do medalu turnieju sportowo może nie wygląda na bardzo trudną, ale żeby dostać się do Paryża na finał trzeba będzie objechać pół Europy. Na szczęście siatkarze mogą liczyć na kibiców. Marcin Komenda - rozgrywający reprezentacji Polski - po meczu z Czarnogórą powiedział:

Powtórzę, to co mówi każdy z nas - dziękujemy bardzo kibicom. Bo to, co wyprawiają, jest nie do opisania. To, jak potrafimy się zjednoczyć jako naród na wielkie wydarzenia sportowe, jest niesamowite. Wielki szacunek dla kibiców.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: onet, PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dwie ofiary tlenku węgla na Śląsku. Strażacy apelują o ostrożność

/ pixabay.com/arembowski

  

Dwie osoby zmarły w ciągu ostatnich kilku dni w Śląskiem w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Strażacy apelują o rozsądek- sprawdzenie stanu urządzeń grzewczych i przewodów kominowych oraz instalowanie czujników wykrywających czad.

Pierwszą w regionie śmiertelną ofiarą tlenku węgla od rozpoczęcia sezonu grzewczego była 56-latka, która zmarła w ubiegłym tygodniu w Świętochłowicach, przebywająca z nią w domu nastolatka trafiła do szpitala.

Do drugiej tragedii doszło w środę nad ranem w domu jednorodzinnym w Częstochowie. Zmarła tam 86-letnia kobieta. Podtruty tlenkiem węgla został też przebywający w tym samym domu mężczyzna.

- Kobietę znaleziono w kuchni. W piwnicy budynku była zamontowany piec gazowy, który prawdopodobnie był źródłem emisji tlenku węgla. Zespół ratownictwa stwierdził brak funkcji życiowych u kobiety. Strażacy dokonali pomiarów i przewietrzyli budynek

– powiedziała dzisiaj rzeczniczka śląskiej straży pożarnej mł. bryg. Aneta Gołębiowska.

Głównym źródłem zatruć w budynkach mieszkalnych jest niesprawność przewodów kominowych. Jak wskazują strażacy, wadliwe działanie przewodów może wynikać z ich nieszczelności, braku konserwacji i czyszczenia, wad konstrukcyjnych oraz niedostosowania systemu wentylacji do szczelności nowych okien i drzwi.

Aby uniknąć zaczadzenia, należy przeprowadzać kontrole, sprawdzać szczelność przewodów kominowych i systematycznie je czyścić. Trzeba też użytkować sprawne urządzenia, w których spalanie odbywa się zgodnie z instrukcją producenta. Nie należy zasłaniać czy przykrywać urządzeń grzewczych oraz zaklejać kratek wentylacyjnych. Wskazane jest także, by często wietrzyć kuchnie i łazienki wyposażone w termy gazowe.

Tlenek węgla jest gazem bezwonnym, bezbarwnym i pozbawionym smaku. W układzie oddechowym człowieka wiąże się z hemoglobiną 250 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tlenu do organizmu. Objawami lżejszego zatrucia są ból i zawroty głowy, osłabienie i nudności. Następstwem ostrego zatrucia - przy dużych stężeniach tego gazu - może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność wieńcowa i zawał lub nawet śmierć.

Czad powstaje podczas procesu niepełnego spalania materiałów palnych, które występuje przy niedostatku tlenu w otaczającej atmosferze. Ma silne własności toksyczne. Gromadzi się głównie pod sufitem, ponieważ ma nieco mniejszą gęstość od powietrza.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl