– Teraz, kiedy w końcu mamy połączenie, czas, żeby pogadać o mnie – rozpoczął Brad Pitt. Słowa wywołały śmiech w legendarnym centrum kontroli lotów kosmicznych NASA.

Po rozluźniającym atmosferę wstępie, aktor zaczął zadawać dociekliwe pytania, które miały za zadanie nieco odczarować pracę astronautów i pokazać ich z ludzkiej strony.

CAŁOŚĆ WYWIADU:

Brad Pitt: Jak radzicie sobie z zachowaniem ziemskiego rytmu dobowego, jeśli widzicie 16 wschodów i zachodów słońca dziennie?

Nick Hague: Staramy się żyć w ziemskim rytmie dobowym. Aby było to możliwe, używamy różnych przyrządów i technik. Stosujemy osłony i lampy, które pozwalają na generowanie światła o różnym natężeniu. O poranku świecą one na jasno-niebiesko, wraz z cyklem dobowym na ziemi i biegiem dnia, światło staje się coraz cieplejsze, aż wieczorem przechodzi do barw żółtych (...) Na stacji działamy według czasu Greenwich. Pozwala nam normalizację, która niezbędna jest, gdy centra dowodzenia znajdują się w Houston, Alabamie, Niemczech, Japonii i Kanadzie. Wszystkie z nich operują według tego samego czasu.

Brad Pitt: Czy w takim razie macie nocną zmianę?

Nick Hague: Pracujemy po 12 godzin. Wstajemy około 7.30 i kończymy pracę o 19.30. Tak, mamy też nocną zmianę. Na Ziemi stację kontroluje ogromny zespół, który zarządza 95 proc. tego, co dzieje się na ISS. Ta praca toczy się 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Dzięki tej współpracy, udałe nam się obsługiwać tę stację już od dwóch dekad.

Brad Pitt: 200 dni w kosmosie to wspaniałe doświadczenie, ale na pewno także obciążające psychicznie. Jak radzicie sobie np. z tęsknotą za najbliższymi?

Nick Hague: Rozłąka z rodziną i przyjaciółmi to wielkie wyzwanie. Jednym z luksusów pracy na orbicie ziemskiej jest duża możliwość kontaktu z Ziemią. Możemy wykonać rozmowy telefoniczne. W każdy weekend mogę także odbyć wideokonferencję ze swoimi dziećmi i po prostu dowiedzieć się co u nich słychać. Dzielę się z nimi także swoim doświadczeniami z Kosmosu (...) Największą lekcją, jaką wyciągnąłem z tej misji, to przekonanie, że do osiągnięcia sukcesu potrzebna jest współpraca. Dziękuję za to, co robicie, tworząc takie filmy. To Wy inspirujecie kolejne pokolenia do zostania astronautami i postawienia stopy na Marsie