Plac św. Jana Pawła II na Węgrzech

/ Civertan Grafikai Stúdió [CC BY-SA 2.5 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5)]

  

Imię św. Jana Pawła II nadano dzisiaj placowi w miejscowości Mariapocs w komitacie (województwie) Szabolcs-Szatmar-Bereg na wschodzie Węgier. Polski papież odwiedził to małe miasteczko w sierpniu 1991 roku.

Podczas uroczystości minister bez teki odpowiedzialny za politykę narodową i wyznaniową Zsolt Semjen uznał za słuszne nazwanie placu imieniem św. Jana Pawła II, któremu – według jego słów – mogą być wdzięczne Węgry, Europa Środkowa i cała ludzkość.

„Nie jest czymś oczywistym, że mamy swobodę wyznania, że działają szkoły kościelne, że jest wolność nauczania wiary, i wcale nie jest czymś oczywistym, że Węgry są suwerenne i na przykład nie ma na ich terenie okupacyjnych wojsk sowieckich”

– powiedział Semjen.

Według niego w odpowiedzi na pytanie, czemu zawdzięczają Węgrzy swoją wolność, można podać tysiąc faktów historycznych, „ale historyczna prawda jest taka, że trzem ludziom zawdzięczamy to, że możemy tu teraz żyć w wolności, jako Węgrzy i jako chrześcijanie. Tymi ludźmi są papież Jan Paweł II, Ronald Reagan i Michaił Gorbaczow”.

Jak wyjaśnił, to Reagan zdał sobie sprawę, że ZSRR stoi na krawędzi upadku, a USA wykorzystując swą gospodarczą i wojskową przewagę, rzuciły konkurencyjne mocarstwo na kolana. Do tego potrzebny był „rozsądny” człowiek, Michaił Gorbaczow, który wolał rozmontować Związek Radziecki, niż wciągnąć ludzkość w III wojnę światową - dodał Semjen.

Natomiast w sensie duchowym to papieżowi Janowi Pawłowi II zawdzięczamy wolność, kiedy bowiem wybrano go na papieża, Związek Radziecki otrzymał śmiertelny cios, po którym nie zdołał już się podnieść – ocenił minister.

Św. Jan Paweł II odwiedził Mariapocs 18 sierpnia 1991 r., gdzie w obecności 300 tys. pielgrzymów odprawił liturgię wraz kierującym wówczas eparchią Hajdudorogu biskupem Szilardem Keresztesem. Na placu św. Jana Pawła II umieszczono tablicę upamiętniającą to wydarzenie, którą poświęcili metropolita Hajdudorogu biskup obrządku bizantyjsko-węgierskiego Fueloep Kocsis oraz biskup katolickiej diecezji Debreczyna i Nyiregyhaza Ferenc Palanki.

Św. Jan Paweł II był na Węgrzech dwukrotnie. Po raz drugi przyjechał do tego kraju w 1996 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Donald Tusk nawołuje: Wyjdźcie na ulicę! „Zagranica i ulica to bardzo dobre metody"

Donald Tusk / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Tusk - jak sam twierdzi - "praktycznie patrzy" na propozycję reformy sądownictwa, którą w ostatnich dniach przedstawili politycy Prawa i Sprawiedliwości. Jest przekonany, że "ulica i zagranica mogą i nieraz odgrywały w polskiej historii bardzo pozytywne role". Zachęcał, by ludzie wychodzili na ulice, bo m.in. sam "stęsknił się za tego typu akcjami".

Zachęcam wszystkich ludzi, żeby protestowali ws. praworządności, żeby wychodzili na ulice; w Brukseli nie będą się wami zajmować, jeśli na gnicie i zło będziecie reagować zmęczeniem i apatią - mówił w sobotę były premier Donald Tusk.

Posłowie PiS złożyli w czwartek wieczorem obszerny projekt nowelizacji przepisów o ustroju sądów i Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze. Według autorów projektu, nowe rozwiązania mają dyscyplinować sędziów, którzy przekraczają swoje uprawnienia.

O propozycję zmian w sądownictwie Tusk był pytany podczas spotkania autorskiego wokół swojej książki "Szczerze".

- Ja na to patrzę bardzo praktycznie, bo mam ciągle w pamięci protesty w Polsce dotyczące czy Trybunału Konstytucyjnego, czy sądów i reakcje Brukseli i na świecie. Ja – inaczej, niż dzisiaj rządzący – uważam, że "ulica i zagranica" mogą i nieraz odgrywały w polskiej historii bardzo pozytywne role

– mówił były premier. Jak dodał, „ulica” to dziś 100 tys. ludzi, zaś „zagranica” to UE.

[polecam:https://niezalezna.pl/239414-tusk-tworca-piekielka-politycznego-jedno-mowi-a-zupelnie-co-innego-robi-w-brukseli]

Zdaniem Tuska „zagranica i ulica to bardzo dobre metody, żeby powstrzymać rządzących od tego typu rzeczy”.

- Niepotrzebne są tu przesady ani hiperbole. Nie będę mówił - uważam, że to jest przesada - o masowych represjach. Nie musimy używać przesadnych słów. To, co oni robią, jest wystarczające złe i niebezpieczne w sposób tak oczywisty, tak dotykalny, że nie trzeba żadnych kolorów tutaj dodawać – powiedział.

- Zachęcam wszystkich ludzi, żeby protestowali, żeby wychodzili na ulice (...) nie tylko dlatego, że się sam stęskniłem za tego typu akcjami – choć oczywiście też – ale obserwowałem, w jaki sposób uruchamia się instytucje międzynarodowe, międzynarodową opinię publiczną, ale przede wszystkim emocje tutaj, w kraju, kiedy jest się aktywnym i kiedy się protestuje

 – mówił Tusk, podkreślając, że rządzący wycofali się już z niektórych rozwiązań pod wpływem protestów ulicznych i zainteresowania Brukseli.

[polecam:https://niezalezna.pl/223261-co-zrobi-po-gdy-upadnie-strategia-ulicy-i-zagranicy-szczerski-ma-pewna-sugestie]

Pojawiły się już pierwsze ironiczne komentarze:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl