Podpalił znajomego - usłyszał zarzut

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/policja.pl

  

Zarzut zabójstwa postawiła prokuratura 28-latkowi, który w Sadlinkach (Pomorskie) podpalił znajomego i uciekł. 54-letni pokrzywdzony zmarł. Wcześniej mężczyźni pili razem alkohol na skwerze w centrum miejscowości, w okolicach dworca PKP.

O postawieniu 28-latkowi zarzutu dokonania zabójstwa poinformowała Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Wyjaśniła, że podejrzanemu może grozić minimalnie 8 lat więzienia, a maksymalnie nawet dożywocie. Rzecznik dodała, że w trakcie przesłuchania w Prokuraturze Rejonowej w Kwidzynie, mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. "Wyjaśnił, że był pijany i nie panował nad sobą. Był zły na pokrzywdzonego" – poinformowała Wawryniuk.

Incydent, w efekcie którego 54-latek stracił życie, miał miejsce w niedzielę w miejscowości Sadlinki niedaleko Kwidzyna (Pomorskie). Wawryniuk poinformowała, że ofiara i zabójca pili razem alkohol na skwerze w okolicach dworca PKP.

"Mężczyźni przysnęli siedząc na porzuconych tam fotelach. W pewnym momencie 28-latek obudził się i widząc, że pokrzywdzony jeszcze śpi, zaczął bawić się zapalniczką. Później podpalił jego bluzę i obserwował rozwój ognia"

– podała w komunikacie rzecznik.

Dodała, że gdy płomienie znacznie się rozwinęły, podpalacz uciekł, a po jakimś czasie zadzwonił na numer ratunkowy. Załoga karetki pogotowia, która przybyła na miejsce, stwierdziła śmierć pokrzywdzonego.

Wawryniuk poinformowała, że ze wstępnej opinii biegłego, który zbadał ciało ofiary, wynika, iż przyczyną śmierci 54-latka były "doznane obrażenia termiczne".

Rzecznik wyjaśniła, że 28-latek został zatrzymany przez policję w poniedziałek i tego samego dnia doprowadzono go do kwidzyńskiej prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty.

Na wtorek prokuratura zaplanowała wizję lokalną na miejscu zabójstwa. Tego samego dnia prokuratorzy podejmą decyzję o środkach zapobiegawczych wobec 28-latka: niewykluczone, że skierują do sądu wniosek o tymczasowy areszt dla mężczyzny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Wojska amerykańskie opuściły miasta kontrolowane przez Kurdów. Na miejscu syryjscy żołnierze

/ US army - zdjęcie ilustracyjne / skeeze; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Nasze wojska na dobre opuściły kontrolowane przez Kurdów miasta Ar-Rakka i As-Saura na północy kraju – poinformowało w środę dowództwo amerykańskiej armii w Syrii. Wcześniej do Ar-Rakki wkroczyły wojska syryjskie, wspomagane przez siły rosyjskie.

Siły koalicyjne kontynuują swój cel, jakim jest wycofywanie się z północno-wschodniej Syrii. 16 października opuściliśmy cementownię Lafarge oraz miasta Ar-Rakkę i As-Saurę

- brzmi komunikat służby prasowej sił amerykańskich w Syrii.

Wcześniej syryjscy żołnierze, wspierani przez wojska rosyjskie, wkroczyli do położonego nad Eufratem miasta Ar-Rakka i zaczęli organizować tam punkty obserwacyjne.

Wkroczenie wojsk syryjskich do Ar-Rakki to efekt niedzielnego porozumienia, jakie zawarli Kurdowie z reżimem prezydenta Syrii Baszara el-Asada. W ramach tej umowy armia syryjska, wspierana przez siły rosyjskie, ma stawić czoło ofensywie Turcji w północno-wschodniej Syrii, kontrolowanej do tej pory przez siły kurdyjskie.

Ar-Rakka była stolicą kalifatu Państwa Islamskiego w latach 2014-17. Z rąk dżihadystów Kurdowie odbili ją w październiku 2017 roku przy dużym wsparciu sił amerykańskich.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl