Premier o "Legionach": "ta historia powinna nam dawać dzisiaj ogromną siłę"

"Legiony" zostaną pokazane w Konkursie Głównym 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni / fot. mat.pras.

  

Takich filmów powinno być już dziesięć - po trzydziestu latach. O legionach, o Bitwie Warszawskiej, o Powstaniu Warszawskim – powiedział premier Mateusz Morawiecki na temat filmu "Legiony".

Premier podziękował realizatorom "Legionów" - reżyserowi Dariuszowi Gajewskiemu za to, że "w legionistach dostrzegł ludzi z krwi i kości. (…) Ludzi takich jak wielu z nas".

Przypomniał, że oni, sto lat temu, "żyli jednak w innych okolicznościach". Premier przywołał wspomnienie uczestnika bitwy pod Jastkowem niedaleko Lublina, w której zginęło ok. stu legionistów.

Nastroje się nieco poprawiły, bo po dwóch dniach dostaliśmy pierwszy posiłek

– zacytował weterana Morawiecki.

No to sobie wyobraźmy, jak to generalnie wszystko wyglądało. Jaką siłę ducha - hart ducha wykazywali nasi wspaniali pradziadowie, w tamtych strasznych, niesamowitych czasach, kiedy decydowały się losy Polski

 – skomentował.

Dzieje, które przedstawia film, nie są tylko nawijane na szpulę filmową, to są dzieje nawijane na szpulę historii, która się kręci od tysiąca lat. Jesteśmy dzisiaj spadkobiercami tamtych wspaniałych legionistów, powstańców śląskich

 - ocenił premier.

Taka historia powinna nam dawać dzisiaj ogromną siłę do przetrwania wszystkich trudnych momentów, do dalszej walki o lepszą Polskę

 - podkreślił.

Takich filmów powinno być już dziesięć - po trzydziestu latach. O legionach, o Bitwie Warszawskiej, o Powstaniu Warszawskim

 – podsumował Morawiecki. Dodał, że "w końcu zaczęły się pojawiać" i wyraził wdzięczność "wszystkim, którzy się do tego przyczynili".

Polska premiera "Legionów" w reżyserii Dariusza Gajewskiego odbyła się w poniedziałek. Autorami scenariusza są: Tomasz Łysiak, Michał Godzic, Maciej Pawlicki i Dariusz Gajewski; operatorem - Jarosław Szoda.

Film opowiada historię z lat 1914-16 - uczestników walk o niepodległość Polski. To kino przygodowe przepełnione scenami batalistycznymi, nagranymi przy wykorzystaniu najnowocześniejszych technik filmowych. Wystąpiło w nim 123 aktorów, 53 kaskaderów, ponad 550 osób z grup rekonstrukcyjnych, setki statystów. Wykorzystano 220 koni.

Budżet filmu wyniósł 27 mln zł, a jego produkcję współfinansowało, m.in. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz inwestor prywatny - PolCar.

"Legiony" zostaną pokazane w Konkursie Głównym 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Honorowy patronat nad akcją edukacyjną związaną z filmem objęło Ministerstwa Edukacji Narodowej, a partnerami edukacyjnymi są Muzeum Historii Polski i IPN

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Poseł Wróblewski o rezultacie PO-KO. "Czerwona kartka dla Schetyny"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Kolejne setki tysięcy Polaków zaufało Prawu i Sprawiedliwości. Wyraźnie potwierdzono, że oczekuje się naszej dalszej polityki - mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Bartłomiej Wróblewski. I skomentował też wynik Koalicji Obywatelskiej.

PiS z poparciem 43,6 proc. (239 mandatów) zwyciężył w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Kolejne miejsca zajęły KO - 27,4 proc. (130 mandatów); SLD - 11,9 proc.(43 mandaty); PSL - 9,6 proc.(34 mandaty); Konfederacja - 6,4 proc. (13 mandatów).

To wynik znacznie lepszy niż cztery lata temu. Według wstępnych wyników badania IPSOS, notujemy sześcioprocentowy wzrost. Jednocześnie trzeba dodać, że zwiększyła się frekwencja. To oznacza, że kolejne setki tysięcy Polaków zaufało Prawu i Sprawiedliwości. Wyraźnie potwierdzono, że oczekuje się naszej dalszej polityki

- mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

Po ogłoszeniu wyników, Grzegorz Schetyna natychmiast wyszedł z apelem do ugrupowań opozycyjnych ws. współpracy w przyszłym Senacie. „Będziemy pracować nad współpracą. Senat… Senat jeszcze. Te wyniki ciągle przed nami. Wierzymy w zwycięstwo” – mówił.

Poseł Wróblewski wskazuje, że obecnie „Grzegorz Schetyna robi dobrą minę do złej gry, w której znalazła się Platforma Obywatelska, a wcześniej już Koalicja Europejska”.

[polecam:https://niezalezna.pl/292548-schetyna-juz-szuka-wymowki-po-przegranych-wyborach-to-nie-byla-rowna-walka]

Cztery lata temu PO i Nowoczesna mieli łącznie ponad 30 proc. poparcia. Dziś otrzymali o wiele gorszy wynik. Oznacza to drugą żółtą, lub czerwoną kartkę dla kierownictwa partii. To sytuacja trudna dla Grzegorza Schetyny

- odniósł się polityk.

Pytany o wysoką, ponad 60-procentową frekwencję odparł, że „poziom mobilizacji rodaków jest bardzo duży”.

Nie chcą pozostać z boku, chcą się wypowiedzieć. Mają do tego prawo. Tym, co mnie cieszy, to to, że oddanych głosów sumarycznie na prawicę jest bardzo dużo

- podsumował poseł Bartłomiej Wróblewski z Prawa i Sprawiedliwości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl