Milion rodzin skorzysta z pomocy

/ Selim Gecer

  

960 tys. rodzin we Włoszech skorzysta z dochodu podstawowego zwanego "obywatelskim", który był hasłem kampanii Ruchu Pięciu Gwiazd przed wyborami w zeszłym roku. Jak podał włoski odpowiednik ZUS, odrzucono dotąd 409 tys. wniosków o taką pomoc finansową.

Średnia wysokość zapomogi dla najuboższych i bezrobotnych poszukujących pracy wynosi 481 euro miesięcznie- wynika z danych ogłoszonych przez krajowy instytut ubezpieczeń społecznych, INPS.

Łącznie napłynęło blisko półtora miliona wniosków o przyznanie dochodu obywatelskiego; 90 tys. z nich jest nadal rozpatrywanych.

Wsparciem zostanie objętych razem 2,3 miliona osób. Prawie 90 proc. z nich to obywatele włoscy. Pozostali to imigranci, mieszkający od dłuższego czasu we Włoszech.

Dochód waha się w zależności od sytuacji finansowej rodziny bądź osób samotnych od 200 do ponad 1000 euro.

Wypłata pierwszych świadczeń rozpoczęła się w maju.

Aby móc się o nie ubiegać, trzeba spełniać ściśle określone kryteria finansowe. Dochód rodziny składającej wniosek nie może przekraczać 9360 euro rocznie, a wartość mieszkania nie może przekraczać 30 tys. euro. Indywidualny wnioskodawca nie może posiadać majątku większego niż 6 tysięcy euro, a rodzina - 10 tysięcy euro.

Prowadzone są systematyczne kontrole, by wykryć oszustwa przy korzystaniu z dochodu obywatelskiego. W początkowych miesiącach jego obowiązywania stwierdzono przypadki pobierania zapomogi i jednoczesnej pracy na czarno.

Ten rodzaj wsparcia, wprowadzony przez pierwszy rząd Giuseppe Contego, który pracował do początku września, był ostro krytykowany przez ówczesną opozycję, w tym także przez centrolewicową Partię Demokratyczną, od niedawna nowego koalicjanta Ruchu Pięciu Gwiazd. Przeciwnicy dochodu, forsowanego przez tę antysystemową formację, oceniali, że to zachęta do braku aktywności. Nazywany był też "jałmużną".

Pomoc ta została utrzymana w kontrakcie koalicyjnym Ruchu i centrolewicy w sprawie powołania drugiego rządu Contego, pracującego od 5 września.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

W najbliższą niedzielę nie zrobimy zakupów

zdjęcie ilustracyjne / Markus Spiske; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

W niedzielę, 20 października sklepy będą zamknięte. Otwarte mogą być tylko placówki, w których za ladą staną ich właściciele. W tym miesiącu handlowa niedziela przypadnie 27 października.

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta weszła w życie 1 marca 2018 roku. Zgodnie z nią handel w niedziele w tym roku jest dozwolony w jedną niedzielę w miesiącu - ostatnią, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą.

Od 2020 r. zakaz handlu nie będzie obowiązywał jedynie w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą.

Ustawa przewiduje katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie obowiązuje m.in. w cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw płynnych, w kwiaciarniach, w sklepach z prasą, kawiarniach.

Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi kara w wysokości od 1 tys. zł do 100 tys. zł, a przy uporczywym łamaniu ustawy - kara ograniczenia wolności.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl