Górnik zatrzymał Śląsk

/ gornikzabrze.pl

  

Śląsk miał w Zabrzu przewagę, ale gola nie strzelił. Górnik zremisował z faworytem i pozbawił zespół z Wrocławia fotela lidera piłkarskiej Ekstraklasy.

Kibice Górnika, domagający się, by ich zespół zagrał jak dawniej, mieli prawo być rozczarowani pierwszą połową. Bo to wrocławianie atakowali, zagrażali bramce gospodarzy, egzekwowali rzuty rożne. Słowacki bramkarz zabrzan Martin Chudy cały czas był niepokojony, a jego vis a vis i rodak jednocześnie Matus Putnocky musiał przez długi czas rozgrzewać się sam.

Drużyna trenera Marcina Brosza miała problemy, by wyprowadzić akcje z własnej połowy. Udawało się jej to rzadko. Dwukrotnie zabrzanie domagali się rzutów karnych, za – ich zdaniem – zagrania ręką przeciwników, jednak sędzia był innego zdania. Piłkarze Śląska nie potrafili natomiast sfinalizować swoich akcji. Najlepszą okazję zmarnował w ostatnich sekundach przed przerwą Przemysław Płacheta, który minął Chudego i trafił w boczną siatkę.

Okazje były, ale goli zabrakło

Ten sam zawodnik przyjezdnych zmusił silnym strzałem do pierwszej interwencji golkipera zabrzan po zmianie stron. Potem do przodu chętniej ruszyli gospodarze, jednak bez wymiernych efektów. Piłkarze trenera Vitezslava Lavicki nie rezygnowali z walki o wygraną, w związku z tym kibice oglądali żywy, emocjonujący mecz. 10 minut przed końcem prowadzenie wrocławianom mógł zapewnić rezerwowy Daniel Szczepan, jednak po jego strzale z bliska głową piłka przeleciała obok słupka.

Zabrzanie stracili pierwsze ligowe punkty na własnym stadionie w tym sezonie, a goście utrzymali status jedynej wciąż niepokonanej drużyny, choć stracili prowadzenie w tabeli.

                         

Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 0:0

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 17 450.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Biedroń by chciał, żeby Śmiszek został... misterem Sejmu. "Bierzcie się do roboty, zamiast pajacować!"

Robert Biedroń / / Kuba Bożanowski from Warsaw, Poland [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

"Super Express" zorganizował plebiscyt na mistera Sejmu. Wśród kandydatów jest poseł-elekt Krzysztof Śmiszek - prywatnie partner europosła Wiosny Roberta Biedronia. Ten napisał w mediach społecznościowych: "Sorry Panowie, ale wybór jest oczywisty!" - zachęcając do głosowania na Śmiszka. Na te "żarty" zareagował wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz. "Bierzcie się do roboty, zamiast pajacować!" - zaapelował polityk.

To kolejna tego typu sonda "Super Expressu". Wcześniej przeprowadzono wybory miss Sejmu.

Choć pierwsze posiedzenie Sejmu w nowym składzie wciąż przed nami, to w sondzie brani są pod uwagę posłowie - elekci. W tym Krzysztof Śmiszek.

To zdecydowanie przypadło do gustu jego partnerowi - Robertowi Biedroniowi, szefowi Wiosny. "Sorry Panowie, ale wybór jest oczywisty!" - napisał polityk na Twitterze.

Do sytuacji odniósł się wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz.

Biedroń załatwił swojemu chłopakowi jedynkę na liście Lewicy, a teraz promuje go na..."mistera Sejmu". żenada. Bierzcie się do roboty, zamiast pajacować!

- napisał na Facebooku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: facebook.com, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl