Niemcy poznają historię bohaterskiego rotmistrza. Instytut Pileckiego otwiera filię w Berlinie

Proces rtm. Witolda Pileckiego / By Unknown - "Głos Ludu" March 1948, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2140404

  

Z udziałem m.in. wicepremiera, szefa MKiDN Piotra Glińskiego w poniedziałek w Berlinie zainaugurowana zostanie działalność pierwszego zagranicznego oddziału Instytutu Pileckiego. Towarzyszyć jej będzie m.in. wernisaż wystawy poświęcony Witoldowi Pileckiemu oraz spektakl oparty na zapisach snów więźniów Auschwitz.

- Misją Instytutu Pileckiego są także działania poza granicami Polski, zatem otwarcie naszego berlińskiego oddziału to naturalny krok

 - ocenił dyrektor Instytutu Pileckiego Wojciech Kozłowski.

- Chcemy dzięki niemu poszerzyć współpracę z niemieckimi instytucjami kulturalnymi i naukowymi, ułatwić prowadzone już przez nas poszukiwania archiwalne i dokumentacyjne, a także w sposób atrakcyjny podzielić się z sąsiadami zza Odry polskim doświadczeniem historycznym tak, by mogło ono stać się częścią historiografii i edukacji niemieckiej

 - wyjaśnił.

W ocenie Instytutu Pileckiego "otwierana w symbolicznym czasie 80. rocznicy Września '39 stała placówka, położona w wyjątkowym punkcie miasta - naprzeciw Bramy Brandenburskiej - utrwali polską obecność w kulturalnej i naukowej topografii Berlina".

W otwarciu berlińskiego oddziału Instytutu Pileckiego wezmą udział m.in. przedstawiciele rodziny Pileckich, środowisk więźniów Auschwitz i kombatanckich, wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński, minister w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Magdalena Gawin, dyrektor Instytutu Pileckiego Wojciech Kozłowski oraz przedstawiciele strony niemieckiej ze świata nauki, kultury i polityki.

Inauguracji berlińskiego oddziału IP towarzyszyć będzie m.in. wernisaż wystawy "Ochotnik. Witold Pilecki i jego misja w Auschwitz", przygotowanej na podstawie najnowszych badań międzynarodowych ekspertów.

IP wyjaśnił, że "Witold Pilecki został wybrany na patrona inauguracyjnego wydarzenia nie tylko jako patron instytucji, ale także jako uniwersalny, zrozumiały na Zachodzie symbol walki przeciw obu totalitaryzmom, nazistowskiemu i komunistycznemu, którego niezwykła historia jest personifikacją losów Polski w XX wieku".

Instytut przypomina, że Pilecki udał się do Auschwitz na ochotnika, by dokumentować zbrodnie III Rzeszy i informować świat o ich charakterze i skali. "Przez ponad dwa i pół roku budował tam ruch oporu i przygotowywał zbrojne powstanie, wreszcie uciekł z obozu, aby osobiście zabiegać u przywódców polskiego państwa podziemnego o zniszczenie tego miejsca. W 1944 roku walczył w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie został postawiony przed komunistycznym sądem i stracony. Historia jego zmagań z dwoma totalitaryzmami XX wieku stała się pretekstem do zadania uniwersalnych pytań — o istotę zła i zdolność do przeciwstawienia się mu, o pamięć i jej wymazywanie" - podkreśla IP.

Dodano, że wybór bohatera łączy się też z sukcesem, jaki odniosła niedawno wydana w USA i Wielkiej Brytanii książka o Pileckim zatytułowana "The Volunteer", autorstwa brytyjsko-amerykańskiego korespondenta wojennego Jacka Fairweathera, który jest także, wraz z kierownik oddziału IP w Berlinie Hanną Radziejowską, kuratorem berlińskiej wystawy.

Radziejowska powiedziała, że "wystawa, skierowana do odbiorcy niemieckiego i, szerzej, zachodniego, opowiada tak naprawdę o doświadczeniu Polski podczas wojny".

- Pokazujemy nieznaną dotychczas i nieopowiedzianą poza granicami Polski historię, o misji Pileckiego w Auschwitz, o jego śmierci z rąk władzy komunistycznej, o wymazywaniu pamięci o nim. Wystawa próbuje połączyć dwa wymiary: poprzez niezwykłą, konkretną opowieść, dotykamy bardzo wielu kluczowych spraw XX-wiecznej historii Polski, a przez to – historii Europy. Stawiamy pytania. Klasyczne – o banalność zła, o to, dlaczego tak nikczemne zbrodnie były możliwe, kim byli ludzie, którzy ich dokonywali, dlaczego pamięć o Auschwitz, pamięć o Pileckim, dlaczego polskie doświadczenie wojny i okupacji jest nieznane, jest tak trudne do przekazania, zrozumienia, wręcz odrzucane

 - podkreśliła kierownik berlińskiego oddziału IP.

Ekspozycja przygotowana z udziałem ekspertów: prof. Jochena Boehlera z Uniwersytetu w Jenie i dr. Piotra Setkiewicza z Muzeum Auschwitz opowiada historię Pileckiego z wykorzystaniem nie tylko jego raportów, ale także unikatowych obiektów, takich jak egzemplarz maszyny szyfrującej Enigma, fragmenty zniszczonego przez Niemców Teatru Wielkiego w Warszawie, nieznane szerzej dokumenty z procesów oświęcimskich we Frankfurcie czy szereg oryginalnych eksponatów z Muzeum Auschwitz.

Wystawę będzie można oglądać do marca 2020 roku. W jej ramach realizowany będzie program wydarzeń towarzyszących, m.in. warsztaty edukacyjne dla niemieckiej młodzieży.

W trakcie otwarcia oddziału IP w stolicy Niemiec odbędzie się również pokaz spektaklu "Niechciane sny" w reż. Moniki Grochowskiej. Zaproszeni artyści będą czytali fragmenty spisanych koszmarów nocnych więźniów.

Otwarcie oddziału Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego w Berlinie rozpoczyna kolejny etap działalności Instytutu w Niemczech, pogłębiając trwającą już współpracę w zakresie badań i refleksji nad doświadczeniem XX wieku. Od kilku miesięcy Instytut Pileckiego współpracuje z Bundesarchiv w zakresie cyfryzacji i udostępniania materiałów, co zaowocowało już m.in. 150 tysiącami zdigitalizowanych dokumentów obejmujących m.in. akta gestapo i niemieckiej policji działającej na terenie okupowanej Polski. Prowadzony jest także na terenie Polski, Niemiec i Izraela interdyscyplinarny projekt "Ćwiczenie nowoczesności" dla artystów i naukowców badających tematykę modernizmu i nowoczesności, ze szczególnym uwzględnieniem polskiego doświadczenia XX wieku.

Partnerami wydarzenia są Miejsce Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau oraz PKP Intercity.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Starcia separatystów z policją

/ sxc.hu

  

Tysiące zwolenników niepodległości Katalonii wyszły na ulice Barcelony, by protestować przeciw wyrokom więzienia, jakie dzień wcześniej otrzymali przywódcy separatystów. Doszło do starć z policją, która użyła pałek, gdy demonstranci obrzucali ją świecami dymnymi i podpalali kosze na śmieci.


Trzy osoby zostały zatrzymane, gdy protestujący usiłowali sforsować barierki ustawione przed budynkami rządowymi w centrum miasta. Policja zdołała po południu odblokować kilkadziesiąt dróg oraz kilka linii kolejowych, które od rana okupowali demonstranci.

We wtorek nadal nie udało się jednak przywrócić prawidłowego funkcjonowania lotniska El Prat w Barcelonie po poniedziałkowych zamieszkach, w których ponad 40 osób zostało rannych, w tym dwie ciężko, w starciach z policją, która użyła gumowych pocisków.

Przywódcy separatystów ogłosili we wtorek, że wyroki więzienia wzmocnią tylko determinację Katalończyków, by doprowadzić do referendum w sprawie secesji regionu. Były wicepremier Katalonii i lider jednego z dwóch największych ugrupowań separatystycznych - Republikańskiej Lewicy Katalonii (ERC) - Oriol Junqueras powiedział w wywiadzie dla agencji Reutera, że wyrok, jaki otrzymał przyczyni się do umocnienia ruchu na rzecz oderwania regionu od Hiszpanii.

Szef regionalnego rządu Quim Torra bronił masowych protestów przeciw wyrokom Sądu Najwyższego Hiszpanii, który skazał dziewięcioro katalońskich separatystów na kary więzienia wynoszące od dziewięciu do 13 lat. Uznał, że decyzja SN jest „nie do zaakceptowania”, a Katalończycy „rozpoczynają nowy etap (...) walki o samostanowienie”.

Pierwsze manifestacje Katalończyków niezadowolonych z wyroków skazujących separatystów rozpoczęły się spontanicznie w poniedziałek po południu na ulicach największych miast regionu.

W poniedziałek rano hiszpański Sąd Najwyższy skazał dziewięcioro katalońskich separatystów za podburzanie w związku z nielegalnym referendum niepodległościowym w tym regionie Hiszpanii, przeprowadzonym 1 października 2017 roku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl