Rusza Festiwal Filmowy w Gdyni

  

19 filmów, wśród nich najnowsze obrazy Jana Komasy, Agnieszki Holland, Xawerego Żuławskiego, Macieja Pieprzycy i Jacka Borcucha, powalczy o Złote Lwy w Konkursie Głównym 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Impreza rozpocznie się w poniedziałek i potrwa do soboty.

Festiwal zainaugurują pokazy odtworzonej wersji "Powrotu birbanta" Kazimierza Prószyńskiego z 1902 r. oraz najnowszego filmu Agnieszki Holland "Obywatel Jones", którego światowa premiera odbyła się w lutym br. podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. Głównym bohaterem jest młody walijski dziennikarz Gareth Jones (w tej roli James Norton), który w latach 30. XX w. odkrył tajemnicę Wielkiego Głodu na Ukrainie.

"Obywatel Jones" to jedna z 19 produkcji, które znalazły się w tegorocznym Konkursie Głównym. O najważniejsze nagrody festiwalu – Złote i Srebrne Lwy - rywalizować będą również m.in. "Ciemno, prawie noc" Borysa Lankosza na podstawie nagrodzonej Nike powieści Joanny Bator pod tym samym tytułem oraz "Czarny mercedes" Janusza Majewskiego, czyli sensacyjna historia o miłości, zbrodni i namiętności, której akcja rozgrywa się w okupowanej Warszawie. Wśród nominowanych produkcji znalazły się również "Dolina Bogów" Lecha Majewskiego, w której wystąpili m.in. Josh Hartnett i John Malkovich, "Piłsudski" Michała Rosy z Borysem Szycem w roli tytułowej, a także "Mowa ptaków" Xawerego Żuławskiego zrealizowana na podstawie scenariusza jego ojca Andrzeja Żuławskiego.

Szansę na nagrody mają także: inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia niewidomego geniusza fortepianu "Ikar. Legenda Mietka Kosza" Macieja Pieprzycy, uhonorowane nagrodą Europa Cinemas Label na festiwalu w Wenecji "Boże Ciało" Jana Komasy oraz "Słodki koniec dnia" Jacka Borcucha, którego główną bohaterką jest polska poetka mieszkająca w Toskanii (w tej roli Krystyna Janda, doceniona nagrodą dla najlepszej aktorki na tegorocznym festiwalu w Sundance).

W Konkursie Głównym zaprezentowane zostaną też "Interior" Marka Lechkiego, opowieść o trzydziestolatku pragnącym zemścić się na nieuczciwym pracodawcy, "Legiony" Dariusza Gajewskiego o legionowym pokoleniu lat 1914-1916, które wywalczyło Polsce niepodległość oraz historia misji Jana Nowaka-Jeziorańskiego, czyli "Kurier" Władysława Pasikowskiego.

Wśród nominowanych do Złotych Lwów znalazły się również: "Pan T." Marcina Krzyształowicza z Pawłem Wilczakiem w roli głównej, "Proceder" Michała Węgrzyna, czyli historia rapera Tomasza Chady i "Solid Gold" Jacka Bromskiego, w którym wystąpili m.in. Janusz Gajos, Andrzej Seweryn i Danuta Stenka. Prócz tego zobaczymy cztery debiutanckie filmy fabularne - "Supernova" Bartosza Kruhlika, "Żelazny most" Moniki Jordan-Młodzianowskiej, "Ukryta gra" Łukasza Kośmickiego oraz "Wszystko dla mojej matki" Małgorzaty Imielskiej.

Filmy z Konkursu Głównego będą rywalizować o statuetkę Złotych Lwów i 300 tys. zł (200 tys. zł dla reżysera, 100 tys. zł dla producenta) oraz o Srebrne Lwy i 150 tys. zł (100 tys. zł dla reżysera i 50 tys. zł dla producenta). Przyznane zostaną także nagrody indywidualne za reżyserię, scenariusz, rolę kobiecą i męską, debiut reżyserski lub drugi film, profesjonalny debiut aktorski, zdjęcia, muzykę, scenografię, drugoplanową rolę kobiecą i męską, dźwięk, montaż, kostiumy i charakteryzację. Produkcje pokazywane w Konkursie Filmów Krótkometrażowych powalczą o Nagrodę im. Lucjana Bokińca za najlepszy film krótkometrażowy (w wysokości 15 tys. zł), Nagrodę Specjalną (10 tys. zł) i wyróżnienie (5 tys. zł).

Przewodniczącym jury Konkursu Głównego będzie reżyser teatralny, filmowy i telewizyjny Maciej Wojtyszko. Wraz z nim oceniać filmy będą scenografka Ewa Braun, producent Piotr Dzięcioł, aktorka Bożena Dykiel, montażysta Paweł Laskowski, scenarzystka i producentka Ilona Łepkowska, reżyserka Maria Sadowska, reżyser dźwięku Nikodem Wołk-Łaniewski oraz autor zdjęć filmowych i reżyser Jerzy Zieliński.

W Konkursie Filmów Krótkometrażowych weźmie udział 27 filmów, zrealizowanych przez szkoły filmowe i innych producentów, m.in. w ramach programu "30 minut" Studia Munka – Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Najlepsze produkcje wybierze jury w składzie: reżyserka Kinga Dębska (przewodnicząca), producentka Natalia Grzegorzek oraz reżyserka i scenarzystka Katarzyna Klimkiewicz.

Laureatów 44. festiwalu poznamy podczas gali, która odbędzie się w sobotę w gdyńskim Teatrze Muzycznym. W trakcie uroczystości Platynowe Lwy za całokształt twórczości, przyznawane przez Komitet Organizacyjny Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, odbierze reżyser, scenarzysta i producent Krzysztof Zanussi. W przeszłości twórca dwukrotnie odbierał Złote Lwy – w 1977 r. za "Barwy ochronne" i w 2000 r. za "Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową". Trzykrotnie uhonorowano go Nagrodą Specjalną Jury – w 1974 r. za "Iluminację", w 1980 r. za "Constans" i w 1996 r. za "Cwał".

Filmy będzie można oglądać także w sekcjach pozakonkursowych. W cyklu "Panorama Polskiego Kina" pokazane zostaną m.in. "Nic nie ginie" Kaliny Alabrudzińskiej, "Dariusz" Jerzego Gruzy, "Eastern" Piotra Adamskiego, "Sługi wojny" Mariusza Gawrysia, "Całe szczęście" Tomasza Koneckiego oraz "Władcy przygód. Stąd do Oblivio" Tomasza Szafrańskiego.

W sekcji "Polonica", poświęconej międzynarodowym koprodukcjom, które powstały ze znacznym polskim udziałem, znalazły się m.in. "High Life" Claire Denis (Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Polska, USA), "Ayka" Sergeya Dvortsevoya (Chiny, Polska, Niemcy, Rosja, Kazachstan) i "Rzeka" Emira Baigazina (Kazachstan, Polska, Norwegia) oraz "Dowłatow" Aleksieja Germana jra (Polska, Serbia, Rosja).

W cyklu "Rocznica Wybuchu II Wojny Światowej" będzie można obejrzeć m.in. "Westerplatte" Stanisława Różewicza, "Lotną" Andrzeja Wajdy i "Orła" Leonarda Buczkowskiego. Z kolei w ramach pokazów "Czysta klasyka. In memoriam" przypomniane zostaną filmy z dorobku zmarłych niedawno wybitnych twórców, wśród nich reżyserów Kazimierza Kutza i Ryszarda Bugajskiego oraz operatorów - Jerzego Wójcika, Witolda Sobocińskiego i Wiesława Zdorta.

We wtorek ogłoszeni zostaną laureaci 12. edycji Nagród Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, przyznawanych za znaczące osiągnięcia w upowszechnianiu i promocji polskiego kina w kategoriach: wydarzenie filmowe, kino, promocja polskiego kina za granicą, krytyka filmowa, książka o tematyce filmowej, edukacja filmowa, dystrybucja polskiego filmu, Dyskusyjny Klub Filmowy oraz plakat filmowy.

W ramach serii branżowych spotkań środowiska filmowego "Gdynia Industry" zaplanowano m.in. panel dedykowany wyzwaniom polskiej kinematografii i roli PISF w kształtowaniu rynku, debatę "Kobiety Filmu: 2020 nadchodzi" nt. kwestii równouprawnienia i parytetów w branży filmowej oraz konferencję, podczas której Gildia Reżyserów Polskich przedstawi projekt reformy Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Propozycje zmian w funkcjonowaniu festiwalu będą także tematem tegorocznego Forum Stowarzyszenia Filmowców Polskich, które odbędzie się w sobotę w Hotelu Mercure Gdynia Centrum.

44. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni potrwa od 16 do 21 września.

Więcej informacji o wydarzeniu, w tym szczegółowy program

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Poseł Wróblewski o rezultacie PO-KO. "Czerwona kartka dla Schetyny"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Kolejne setki tysięcy Polaków zaufało Prawu i Sprawiedliwości. Wyraźnie potwierdzono, że oczekuje się naszej dalszej polityki - mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Bartłomiej Wróblewski. I skomentował też wynik Koalicji Obywatelskiej.

PiS z poparciem 43,6 proc. (239 mandatów) zwyciężył w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Kolejne miejsca zajęły KO - 27,4 proc. (130 mandatów); SLD - 11,9 proc.(43 mandaty); PSL - 9,6 proc.(34 mandaty); Konfederacja - 6,4 proc. (13 mandatów).

To wynik znacznie lepszy niż cztery lata temu. Według wstępnych wyników badania IPSOS, notujemy sześcioprocentowy wzrost. Jednocześnie trzeba dodać, że zwiększyła się frekwencja. To oznacza, że kolejne setki tysięcy Polaków zaufało Prawu i Sprawiedliwości. Wyraźnie potwierdzono, że oczekuje się naszej dalszej polityki

- mówił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

Po ogłoszeniu wyników, Grzegorz Schetyna natychmiast wyszedł z apelem do ugrupowań opozycyjnych ws. współpracy w przyszłym Senacie. „Będziemy pracować nad współpracą. Senat… Senat jeszcze. Te wyniki ciągle przed nami. Wierzymy w zwycięstwo” – mówił.

Poseł Wróblewski wskazuje, że obecnie „Grzegorz Schetyna robi dobrą minę do złej gry, w której znalazła się Platforma Obywatelska, a wcześniej już Koalicja Europejska”.

[polecam:https://niezalezna.pl/292548-schetyna-juz-szuka-wymowki-po-przegranych-wyborach-to-nie-byla-rowna-walka]

Cztery lata temu PO i Nowoczesna mieli łącznie ponad 30 proc. poparcia. Dziś otrzymali o wiele gorszy wynik. Oznacza to drugą żółtą, lub czerwoną kartkę dla kierownictwa partii. To sytuacja trudna dla Grzegorza Schetyny

- odniósł się polityk.

Pytany o wysoką, ponad 60-procentową frekwencję odparł, że „poziom mobilizacji rodaków jest bardzo duży”.

Nie chcą pozostać z boku, chcą się wypowiedzieć. Mają do tego prawo. Tym, co mnie cieszy, to to, że oddanych głosów sumarycznie na prawicę jest bardzo dużo

- podsumował poseł Bartłomiej Wróblewski z Prawa i Sprawiedliwości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl