- Musimy naprawić polskie państwo! Ono musi być sprawnym instrumentem w rękach narodu. Zapewniać musi obywatelom bezpieczeństwo, ale i wolność. Polska zawsze oznaczała wolność. Gdy na zachodzie narzucana jest polityczna poprawność, Polska musi pozostać wolna. Ograniczenia, jak chociażby przypadek zawieszenia profesora Nalaskowskiego w Toruniu, zostaną odrzucone, zdecydowanie

- kontynuował prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Kaczyński mówił m.in. o naprawie finansów publicznych, o planach na budżet zrównoważony, pomocy w rozwoju małych przedsiębiorstw, obniżeniu podatków czy sukcesach na arenie międzynarodowej. - Czy to oznacza, że droga, którą podjęliśmy zbliża się do końca? Chciałbym tak powiedzieć, ale nie. Polakom należy się, aby żyli na takim poziomie, jak chociażby nasi sąsiedzi z Niemiec - wołał.

Prezes PiS podsumował także dotychczasowe rządy jego partii.

- Ta dobra zmiana, jaka nastąpiła wymaga podsumowania, nazwania nowego celu. Tym nowym celem jest polska wersja państwa dobrobytu. Dlaczego polska wersja - otóż dzieje tego pojęcia są długie. Ta koncepcja miała łączyć wzrost ze sprawiedliwością społeczną, na zachodzie mówi się o tym modelu czasem szczęścia

- podkreślił prezes PiS.

O sukcesach międzynarodowych Jarosław Kaczyński mówił m.in.:

- Powiedzieliśmy, że będziemy dbali o polską godność, będziemy się przeciwstawiali dyfamowaniu Polaków, i tu wewnątrz, i w skali międzynarodowej. I nie tylko żeśmy to uczynili, nie tylko podjęliśmy odpowiednią politykę, ale także uzyskaliśmy sukcesy. Pierwszy września tego roku był tych sukcesów doskonałym przykładem

Dodał, że osiągnięto także inne sukcesy, wskazując deklarację polsko-izraelską: - Takich dokumentów nikt przedtem nie był w stanie stworzyć i uzyskać zgody obydwu stron. To dokument przełomowy, choć może dzisiaj w Polsce niedoceniany. Tam jest mowa nie tylko o antysemityzmie, ale także o antypolonizmie - podkreśli Kaczyński.