Rozczarowania nie będzie - mówi Jakub Kochanowski

/ cev

  

Jakub Kochanowski przestrzega przed stawianiem polskich siatkarzy - jako mistrzów świata - w roli murowanych faworytów rozpoczętych w czwartek mistrzostw Europy. "To nowa historia. Musimy do tego podejść jako do nowego rozdziału" - zaznaczył środkowy biało-czerwonych. Dodaje jednak: "wiem, na co nas stać i myślę, że nie będzie tutaj jakiegoś wielkiego rozczarowania."

                                     

Mistrzostwami Europy wraca pan do reprezentacji po nieobecności podczas turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk. Cieszy chyba udział w imprezie, która daje szansę wywalczenia kolejnego medalu?

Jakub Kochanowski: Zawsze miło wrócić do reprezentacji.

Jak pan spędził okres przerwy w grze w drużynie narodowej?

J. K.: Miałem trochę odpoczynku, miałem też czas na trenowanie. Starałem się jak najlepiej przygotować do zgrupowania w Arłamowie i później na nim wykonywać swoją pracę na 100 procent.

Trener Vital Heynen w ubiegłorocznych mistrzostwach świata oraz przy sierpniowej walce o przepustkę do Tokio zdecydował się na wariant z trzema środkowymi. Teraz postawił na "klasyczny" model z czterema zawodnikami występującymi na tej pozycji. Dla blokujących to dobra wiadomość, bo będzie możliwość częstszych rotacji, a co za tym idzie mniejsze obciążenia...

J.K.: Na pewno jest to dobra wiadomość dla mnie, z racji tego, że trener nie wyrzucił mnie ze składu. A tak na poważnie, to wydaje mi się, że to dobra wiadomość pod względem drużynowym, bo szkoleniowiec będzie miał do dyspozycji różnych środkowych na różne zespoły. A on widzi trochę więcej niż normalny trener i potrafi dobrać drużynę personalnie, by jak najlepiej grała przeciwko danemu przeciwnikowi. Myślę, że to zadziała.

Eksperci powtarzają, że faza grupowa da możliwość sprawdzenia różnych wariantów "szóstki" i rozkręcenia się, bo rywale za bardzo wymagających raczej nie uchodzą.

J.K.: Nie można jednak też podejść ze zbyt dużą pewnością siebie do tych meczów, bo siatkówka lubi zaskakiwać i przy chwili rozprężenia wcale nie jest trudno o porażkę z teoretycznie gorszym na papierze zespołem. Potrzebne jest więc cały czas skupienie na naszej dobrze grze i mam nadzieję, że będziemy się dobrze prezentować.

W sobotę udany występ w mistrzostwach świata zakończyli polscy koszykarze, którzy znaleźli się w najlepszej "ósemce". Wcześniej niespodziewanie czwarte miejsce w mistrzostwach Europy wywalczyła reprezentacja siatkarek. Obserwował pan poczynania tych zespołów?

J.K.: Tak, śledziłem wyniki. Poprzeczka jest zawieszona wysoko, bo każda z tych ekip, która ostatnio grała na arenie międzynarodowej, zaskoczyła dobrymi rezultatami. Mam nadzieję, że my też tak zaskoczymy.

Tylko czy w przypadku siatkarzy dobry wynik to będzie zaskoczenie? Po mistrzach świata chyba wszyscy spodziewają się znalezienia się na podium ME?

J.K. Byłbym ostrożny z takimi przewidywaniami, że jako mistrzowie globu musimy na pewno zwyciężyć w ME. Po pierwsze, to jest zupełnie inny turniej. Po drugie, MŚ były rok temu - w tym czasie w różnych zespołach oraz w naszym i ogólnie na arenie międzynarodowej bardzo dużo mogło się zmienić. To jest nowa historia. Musimy do tego podejść jako do nowego rozdziału i skupić się na tym, żeby zagrać jak najlepiej.

Polska drużyna jest obecnie lepsza, gorsza czy po prostu inna niż ta z ubiegłorocznego mundialu?

J.K.: Nie powiedziałbym, że jest gorsza. Nie powiedziałbym też, że lepsza. Mam nadzieję, że wyniki pokażą, na jakim etapie rozwoju znajduje się nasz zespół. Aczkolwiek wiem, na co nas stać i myślę, że nie będzie tutaj jakiegoś wielkiego rozczarowania.

Podczas MŚ biało-czerwoni zaliczyli na początku długi pobyt w Warnie, co niektórym dawało się już później we znaki, ale też pozwalało na odpoczynek. Potem pański zespół przeniósł się tylko do Turynu. Podczas tych ME zapowiada się, że podróży będzie znacznie więcej. Czy to spore utrudnienie?

J.K.: Z jednej strony tak, ale z drugiej mam nadzieję, że te podróże - w naszym przypadku - będą odbywać się tylko między Holandią i Francją.

Istnieje opcja, że tylko na sam półfinał trzeba będzie się przenieść z Apeldoorn do Lublany, by zaraz potem udać się do Paryża na finał lub mecz o brązowy medal...

J.K.: Jeśli tak się zdarzy, to faktycznie trzeba będzie polecieć trochę dalej. To jednak nie są na tyle długie loty, żeby zajmowały np. cały dzień i oznaczały nieprzespaną noc. Będzie więc na pewno czas na odpoczynek i na trening. Poza tym tak samo jak i my, tak i inne drużyny będą podróżować, więc nie będzie się to za bardzo liczyć.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jak będzie wyglądał nowy rząd? Müller potwierdza jedno: premierem pozostanie M. Morawiecki

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Rzecznik rządu Piotr Müller pytany o negocjacje między koalicjantami Zjednoczonej Prawicy poinformował, że trwają przygotowania do powołania nowego rządu, ale jest jeszcze sporo czasu do pierwszego posiedzenia nowego Sejmu. Szefem rządu - potwierdził - pozostanie Mateusz Morawiecki.

Müller potwierdził, że szefem rządu pozostanie Mateusz Morawiecki.

Jasna jest sprawa w tym zakresie i już przesądzona jakiś czas temu, w związku z tym tak - premierem nowego rządu będzie premier Mateusz Morawiecki

- mówił.

Pytany o możliwe zmiany w składzie i strukturze Rady Ministrów, poinformował: "Wszelkie decyzje personalne są jeszcze do ustalenia. Te kwestie nie są jeszcze rozstrzygnięte. Teraz pracujemy nad tym, jak będzie wyglądała nowa struktura rządu, jakie będą ministerstwa, jak będą wyglądały komitety Rady Ministrów, jak będzie funkcjonowała kancelaria premiera, jak będzie wyglądał proces legislacyjny".

Jak dodał, "rozważane są zmiany dotyczące łączenia, przekształcenia ministerstw, tak jak w każdym rządzie, które również w trakcie trwania poszczególnych kadencji rządowych się dzieją".

Müller zaznaczył, że "tego się nie robi w trzy dni po wyborach".

Mamy środę, w związku z tym, to jeszcze chwilę potrwa

- dodał.

Pytany, czy wzmocnione będzie centrum decyzyjne w rządzie, a także pozycja premiera, Müller zwrócił uwagę, że w programie PiS jest mowa o tym, żeby wzmocnić Prezesa Rady Ministrów, Centrum Analiz Strategicznych i kilku innych instytucji.

Więc zakładamy, że te zapowiedzi programowe będą realizowane, nie tylko te zresztą. A naszym pierwszym celem będzie na pewno zrealizowanie tej "piątki" - która została ogłoszona - w ciągu pierwszym stu dni (nowego rządu).

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział 7 października, że jeżeli PiS wygra wybory, to w ciągu pierwszych 100 dni zostaną uchwalone ustawy albo przygotowane programy rządowe dot. małego ZUS, 13 i 14 emerytury, pakietu kontrolnych badań profilaktycznych, budowy 100 obwodnic i planu dojścia do równych dopłat dla rolników.

Dziennikarze pytali Müllera, czy premier Morawiecki jest zadowolony z funkcjonowania dotychczasowego rządu oraz czy będzie chciał wprowadzić jakieś zmiany po to, żeby na przykład tę "piątkę" łatwiej zrealizować.

Zawsze wyciągamy wnioski z funkcjonowania Rady Ministrów, nie tylko na przełomie kadencji, ale też w trakcie funkcjonowania rządu. W związku z tym oczywiście jakieś zmiany w zakresie funkcjonowania czy to kancelarii premiera, czy poszczególnych ministerstw, będą miały miejsce

- odpowiedział. Zaznaczył, że w tej chwili "trwają analizy i decyzje będą w ciągu najbliższych kilku tygodni".

Dopytywany czy będą duże zmiany oraz ilu ministrów może się zmienić, rzecznik rządu przyznał, że według niego "będzie na pewno co najmniej kilka zmian". Pytany, czy na kształt rządu wpłynie zwiększenie "liczby szabel" w Sejmie IX kadencji przez Porozumienie i Solidarną Polskę, Müller zwrócił uwagę, że do tej pory blok Zjednoczonej Prawicy też był "zróżnicowany", ale współpracował bardzo dobrze.

Występujemy pod jednym klubem parlamentarnych - nie mamy różnych klubów parlamentarnych. Tak jak państwo widzicie, współpraca do tej pory układała się bardzo dobrze, i liczę na to, że będzie się układała cały czas bardzo dobrze. Tak wynika zresztą z deklaracji politycznych i Zbigniewa Ziobro (lidera Solidarnej Polski), i Jarosława Gowina (lidera Porozumienia)

- zaznaczył rzecznik rządu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl