Kilkadziesiąt rozwiązań dla przedsiębiorców

Szef rządu podczas wizyty w Spółdzielczym Związku Grup Producentów Rolnych "Lazur" w Nowych Skalmierzycach w Wielkopolsce został zapytany, czy podniesienie płacy minimalnej nie spowoduje pogorszenia kondycji przedsiębiorstw. Od momentu ogłoszenia tej propozycji przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, larum podnosi bowiem opozycja.

Zdaniem Morawieckiego problem pogorszenia kondycji przedsiębiorstw po podniesieniu płacy minimalnej "nie jest tak powszechny, jakby się z dyskusji mogło wydawać".

"Ja tłumaczę, na czym polega nasza idea, tego, żeby w jak najlepszy sposób zintegrować ze sobą interes pracownika i pracodawcy, to spotyka się to z dużym zrozumieniem"

– zapewnił premier.

"Dla przedsiębiorców wprowadziliśmy kilkadziesiąt nowych rozwiązań, które łącznie sumują się na korzyść dla firm na ponad 4 mld zł rocznie. To jest korzyść dla mniejszych i średnich firm"

– zaznaczył Morawiecki.

Zwrócił też uwagę, że obowiązuje dziś "rynek pracownika".

"A więc wszyscy i tak dbają coraz lepiej o pracownika, co bardzo mnie cieszy. W związku z tym tych płac minimalnych jest już stosunkowo niewiele"

– dodał.

Premier przypomniał też, że rząd "obniża stawki PIT dla 16 mln pracowników w Polsce z 18 na 17 proc".

"Konkurenci polityczni uczą się od nas"

Podczas sobotniej konwencji Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła, że musi zmienić się filozofia państwa wobec pracy i ludzi pracujących, a koalicja ma propozycje zarówno dla pracowników, jak i dla pracodawców.

"Obniżymy składki na ZUS małym firmom, będą liczone od pensji minimalnej, zyskacie prawie 2,5 tys. zł. Jeżeli płacicie CIT, a wasze firmy rosną szybciej niż gospodarka, będziecie płacić niższy podatek, będziecie mieli pieniądze na inwestycje"

– mówiła Kidawa-Błońska.

Premier skomentował jej deklarację, pytany przez dziennikarzy podczas wizyty w Spółdzielczym Związku Grup Producentów Rolnych "Lazur" w Nowych Skalmierzycach w Wielkopolsce.

"Czyli chodzi po prostu o obniżenie składki ZUS, czyli o to, co właśnie teraz powiedziałem. Nasi konkurenci polityczni różne rzeczy oczywiście obiecują, ale też pragnę zwrócić uwagę, że oni wskazywali na to, że nie znajdą się środki w budżecie na 500 plus, na nasze wielkie programy społeczne. A te środki nie tylko się znalazły, bo odzyskaliśmy je od przestępców podatkowych, ale również znalazły się środki na zrealizowanie obniżki ZUS-u, którą już wprowadziliśmy"

– mówił.

Zaznaczył, że cieszy się bardzo, że "konkurenci polityczni uczą się od nas i proponują wdrażać rozwiązania, które my już wdrożyliśmy".

"Bardzo zachęcam, żeby zapoznali się z naszym bardzo rozbudowanym programem, programem gospodarczym, programem społecznym. A również z tym, o czym mówiliśmy już kilka tygodni temu, a więc ZUS-em od dochodu. I najważniejsza rzecz, nasi konkurenci polityczni nie zauważyli chyba najważniejszego naszego projektu. Otóż dla przedsiębiorców, którzy zaczynają swoją działalność gospodarczą, mamy rozbiegówkę, czyli nie płacą w ogóle ZUS przez pół roku od wystawienia pierwszej faktury"

– podkreślił Morawiecki.

"Czyli wyobraźmy sobie sytuację małego przedsiębiorcy, który zaczyna działalność gospodarczą, to można powiedzieć, że przez pierwszych sześć, siedem, osiem, dziewięć miesięcy w ogóle nie płaci ZUS-u. Ale uwaga, potem przez dwa lata ZUS naliczany jest w taki sposób, że de facto jest jedna trzecia dzisiejszej wartości zryczałtowanego ZUS. A więc duże ulgi, które już są wdrożone, oprócz tego, co już powiedziałem. Bo po tych 2,5 roku ten przedsiębiorca, który też nie osiągnie dużej skali, będzie mógł płacić ZUS od przychodu i od dochodu, korzystając już na tym. Będzie to oszczędność kilku tysięcy złotych rocznie, sięgająca nawet do 9 tys. zł rocznie"

– powiedział.

Jak wyjaśnił, to jest dla tych, którzy osiągają już dzisiaj "przychód niski, bardzo niski".

"A dla tych, którzy są blisko 2,5-krotności minimalnego wynagrodzenia, ta korzyść się zmniejsza, ponieważ ich przychody i ich dochody się również zwiększają. Czyli sprawiedliwy system, który zaproponowaliśmy przedsiębiorcom. On już jest wdrożony"

– dodał premier