Edward Snowden ma nadzieję na azyl w Niemczech

Edward Snowden / By Laura Poitras / Praxis Films, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=27176492

  

Edward Snowden, były pracownik amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), liczy na azyl w Niemczech. Nie byłby to krok wrogi wobec USA - przekonuje w wywiadzie dla dziennika "Die Welt".

"Myślę, że każdy, kto w miarę obiektywnie patrzy na historię, przyzna, że gdyby Niemcy mnie przyjęły, nie byłoby to już traktowane jako działanie wrogie wobec USA" - mówi "Die Welt" były analityk NSA, który w 2013 r. ujawnił tajne informacje o masowej inwigilacji prowadzonej przez tę agencję.

Azyl w Unii Europejskiej oznaczałby, jak uważa Amerykanin, że "Europa wstawia się za Stanami Zjednoczonymi". W momencie, kiedy kraj ten sam nie potrafi bronić swoich wartości - argumentuje.

Obecnie Snowden, oskarżony w Stanach Zjednoczonych o szpiegostwo, przebywa w Rosji, gdzie w roku 2013 uzyskał azyl polityczny i prawo stałego pobytu. Przyznana mu w tym kraju ochrona międzynarodowa obowiązuje do 2020 roku.

Były pracownik wywiadu elektronicznego zarzuca Niemcom i Francji, że nic nie przedsięwzięły w jego sprawie.

"Niestety utknąłem w Moskwie również z powodu bezczynności zachodnich rządów. Chciałbym otrzymać ochronę polityczną w Niemczech, czy Francji i złożyć tam wniosek o azyl. Ale rządy tych krajów szukały powodów, żeby nie pozwolić mi tam przyjechać. Myślę, że europejskie rządy się mnie boją"

- ubolewa Snowden i dodaje, że nie opublikował niczego, co mogłoby zagrozić ludziom.

Sześć lat temu Amerykanin ujawnił, że NSA za zgodą niektórych dostawców usług sieciowych i firm telekomunikacyjnych prowadziła inwigilację międzynarodowych rozmów telefonicznych obywateli USA oraz serwisów społecznościowych.

Waszyngton ocenia działalność Snowdena diametralnie inaczej niż on sam. Odtajniony w 2016 roku raport Komisji ds. Wywiadu Izby Reprezentantów stwierdza, że były analityk "wyrządził ogromne szkody dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych" i naraził na niebezpieczeństwo 13 różnych obszarów określanych mianem wysokiego ryzyka.

Zdaniem Kongresu większość ujawnionych dokumentów zawierała informacje o siłach zbrojnych, wywiadzie i szeroko pojętej obronności, a nie dotyczyła ochrony prywatności czy danych. Ich ujawnienie wspomogło wrogie państwa i organizacje terrorystyczne i mogło narazić życie amerykańskich żołnierzy - czytamy w raporcie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jasne stanowisko KRS: Sąd Najwyższy nie może podważyć legalności konstytucyjnych organów RP!

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

- Sąd Najwyższy nie może podważyć legalności innych konstytucyjnych organów Rzeczpospolitej Polskiej i nie ma kompetencji do wypowiadania się abstrakcyjnie o obowiązujących ustawach - zaznaczyła Krajowa Rada Sądownictwa w dzisiejszym oświadczeniu po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał we wtorek wyrok w odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadane przez Izbę Pracy Sądu Najwyższego. Trybunał orzekł, że to Sąd Najwyższy ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku.

Zdaniem Trybunału, jeśli Sąd Najwyższy uznałby, że Izbie Dyscyplinarnej brak niezależności i bezstronności, mógłby - zgodnie z wyrokiem TSUE - przestać stosować przepisy, na mocy których to właśnie do tej Izby należy rozpoznawanie sporów dotyczących przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego.

W opublikowanym w czwartek stanowisku odnoszącym się do wyroku Trybunału, Krajowa Rada Sądownictwa podkreśliła, że Sąd Najwyższy nie może podważyć legalności innych konstytucyjnych organów Rzeczpospolitej Polskiej i nie ma kompetencji do wypowiadania się abstrakcyjnie o obowiązujących ustawach.

- Krajowa Rada Sądownictwa z niepokojem odbiera wypowiedzi, w tym także niektórych sędziów zachęcające do weryfikacji sędziów i wydanych przez nich orzeczeń. Krajowa Rada Sądownictwa wskazuje, że działania te mają na celu wywołanie fałszywego wrażenia w społeczeństwie, godzą w pewność obrotu prawnego i poczucie bezpieczeństwa prawnego obywateli

- napisano w oświadczeniu KRS.

Jak dodano KRS "uznaje za stosowne wskazać, że wypowiadanie się, a tym samym uprzedzanie treści ewentualnego orzeczenia, jakie może zostać wydane przez Sąd Najwyższy w sprawie, w której skierowane było pytanie prejudycjalne w sprawach C-624/18 i C-625/18 jest co najmniej nieetyczne".

- W szczególności tak należy odbierać publiczne wezwania skierowane do zaniechania wykonywania czynności przez sędziów, co de facto sprowadza się do egzekwowania nieistniejącego orzeczenia Sądu Najwyższego

- napisano.

KRS zaznaczył ponadto, że wyrok Trybunału "w całości podziela stanowisko Rady w sprawie C-585/18, a w sprawach C-624/18 i C-625/18 nie podzielił opinii Rzecznika Generalnego E. Tancheva". Dodano również, że stanowisko Trybunału jest zgodne z większością argumentów przedstawionych przez pełnomocników Rady wyrażonych na rozprawie ustnej.

- Trybunał nie zakwestionował umocowania Krajowej Rady Sądownictwa i Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, a wskazał jedynie, że sąd krajowy może dokonywać oceny w jednostkowej sprawie, czy organ krajowy – właściwy zgodnie z przepisami krajowymi – jest sądem niezawisłym i bezstronnym w rozumieniu art. 47 Karty Praw Podstawowych. Tym samym potwierdził, że respektuje sfery zastrzeżone dla Państw Członkowskich

- czytamy w oświadczeniu KRS.

W ocenie KRS, wprawdzie Trybunał w orzeczeniu stwierdził, że każdy czynnik polityczny biorący udział w powoływaniu sędziów "może rodzić wątpliwości i uruchamiać ocenę, czy sąd jest sądem niezawisłym, ale jednocześnie zwraca uwagę, że to dopiero zespół czynników – wyliczonych przykładowo – może prowadzić do ostatecznej konkluzji wykluczającej istnienie przymiotów niezawisłości i bezstronności". Jak dodano, wśród tych czynników wymieniono praktykę organów uczestniczących w procesie nominacyjnym sędziów.

Rada zauważyła ponadto, że "praktyka należy do sfery faktów".

- Praktyka ma to do siebie, że może ulegać zmianom w czasie. Przepisy ustrojowe mają zaś charakter uniwersalny

- zaznaczono w oświadczeniu.

- Poprzedni wyrok Trybunału z dnia 24 czerwca 2019 r. w sprawie C-619/18 dotyczącej niezależności Sądu Najwyższego kładł nacisk na nieusuwalność sędziów. W związku z tym niedopuszczalna jest wykładnia wyroku z dnia 19 listopada 2019 r. prowadząca do wniosku, że dopuszczalne jest odebranie sędziom i właściwemu sądowi prawa do orzekania. Taka wykładnia pozostaje w sprzeczności z fundamentalną wartością Unii Europejskiej – zasadą nieusuwalności sędziów

- zwraca uwagę KRS.

Rada podkreśliła również, że nie ma żadnych instytucjonalnych uregulowań, czy okoliczności faktycznych, "które w jakikolwiek sposób uzależniałyby Radę od wpływów władzy ustawodawczej, wykonawczej czy też sądowniczej".

- Rada jest organem w pełni niezależnym. Dla całkowitego usunięcia wątpliwości jednostek co do niezależności Rady należy rozważyć wzmocnienie ustrojowej pozycji członków Rady na wzór innych organów konstytucyjnych

- napisano

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl