Janusz Kołodziej bohaterem Unii. Leszno bliżej mistrzostwa

/ twitter.com/UniaLesznoKS

  

Broniąca tytułu Fogo Unia Leszno pokonała na wyjeździe Betard Spartę Wrocław 47:43 w pierwszym meczu finałowym żużlowej ekstraligi. Rewanż w przyszłą niedzielę w Lesznie. Gości poprowadzili do wygranej Janusz Kołodziej i Emil Sajfutdinow.

Najlepszy czas dnia uzyskał Max Fricke (61,54) w biegu piątym. Sędzia: Krzysztof Meyze (Wtelno). Widzów ok. 12 tys.Kilka tygodni temu na zakończenie sezonu zasadniczego obie ekipy zmierzyły się także na Stadionie Olimpijskim i wówczas zespół z Leszna wygrał gładko 55:35. Wrocławianie zapowiadali, że w finale będzie na pewno lepiej i było, bo spotkanie było bardziej wyrównane. Unia jednak ponownie była lepsza, wygrała 47:43 i jest krok od obrony mistrzostwa Polski.Po pierwszym łuku pierwszego biegu głośny Stadion Olimpijski zamilkł, kiedy para gości Emil Sajfutdinow i Brady Kurtz wyszła na podwójne prowadzenie. Jakub Jamróg i Tai Woffinden rzucili się w pościg i po walce przez trzy okrążenia udało im się uratować remis.

Dwa biegi później goście wyszli na prowadzenie 10:8, ale chwilę później Maksym Drabik i Maciej Janowski wygrali podwójnie i to Sparta prowadziła dwoma punktami 13:11. Przy stanie 20:16 wydawało się, że gospodarze mają duże szanasę na powiększenie prowadzenia, bo w biegu siódmym jechał Woffinden z Jamrogiem. Już spod taśmy lepiej wyszła jednak para gości Piotr Pawlicki i Dominik Kubera, a później jeszcze na drugim okrążeniu Brytyjczyk ścigający rywali popełnił błąd i prawie stanął na wyjściu z łuku. Leszczynianie zwyciężyli podwójne i doprowadzili do remisu 21:21.

Woffinden w piątek był cieniem samego siebie. W niedzielę w półfinale play off ekstraligi z Falubazem Zielona Góra zdobył 14 punktów, a w piątek po trzech startch miał zaledwie jedno oczko. W biegu dziewiątym Brytyjczyk ponownie był ostatni, a Unia w tym momencie prowadziła 29:25.

Przed biegami nominowanymi Unia nadal prowadziła czterema punktami (41:37). Świetnie prezentował się w zespole z Leszna Janusz Kołodziej, który wygrywał jak chciał i z kim chciał. Zaledwie punkt mniej miał Sajfutdinow, którego pokonał jedynie Max Fricke.

I to właśnie ci dwaj żużlowcy byli bohaterami gości. Po pierwszym biegu nominowanym był remis, bo Gleb Czugunow i Woffinden wygrali podwójnie z parą Pawlicki, Jarosław Hampel (42:42). W ostatniej gonitwie ze strony Leszna pojechali liderzy i nie zawiedli. Kołodziej ponownie wygrał z dużą przewagą, a Sajfutdinow po walce okazał się lepszy od Fricka i Janowskiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ergdogan ma nową konkurencję. Były premier założył "Partię Przyszłości"

Ahmet Davoutoglu przemawiający podczas wiecu założycielskiego Partii Przyszłości / https://twitter.com/ahmet_davutoglu

  

Ahmet Davutoglu, były premier Turcji i dawny sojusznik prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, zaprezentował w piątek swoją nową partię konserwatywną - Partię Przyszłości, która zamierza walczyć o wyborców z islamistycznym ugrupowaniem prezydenta, AKP.

Nowa formacja polityczna przyjęła nazwę, która po turecku brzmi Gelecek Partisi.

Pragniemy kierować się globalnym podejściem do polityki wspieranej nowoczesną technologią, ale z poszanowaniem dla tradycji, to jest wartości wyznawanych przez pokolenia

 - powiedział Davutoglu podczas prezentacji swej partii w Ankarze.

Naszym podstawowym obowiązkiem jest zapewnienie dobrego funkcjonowania mechanizmów wymiaru sprawiedliwości w obronie praw i swobód obywatelskich oraz przeciwstawianie się chaosowi i przemocy zagrażającym ładowi politycznemu

- dodał Davutoglu.

Komitet założycielski nowego ugrupowania politycznego składa się ze 155 osób, wśród których jest 18 byłych czołowych polityków i członków kierownictwa AKP.

Rozłam w partii prezydenta Erdogana, rządzącej krajem od 2002 roku, nie jest jedynym przejawem pogłębiających się podziałów politycznych w Turcji.

Również były minister gospodarki i spraw zagranicznych Ali Babacan, który zakładał AKP wspólnie z Erdoganem, opuścił szeregi tej partii i zamierza w najbliższych tygodniach ogłosić utworzenie nowej formacji politycznej.

Tureccy analitycy w większości oceniają, że pojawienie się dwóch nowych partii centroprawicowych, założonych przez byłych zwolenników i bliskich współpracowników Erdogana może zagrozić jego pozycji po niemal dwóch dekadach rządzenia.

Ośrodek badania opinii publicznej Avrasya prognozuje, że Davutoglu jest w stanie odebrać Erdoganowi cztery punkty procentowe poparcia wyborczego, podczas gdy Babacan - nawet sześć punktów.

Jedno z najnowszych badań opinii publicznej w Turcji pokazało, iż partia rządząca ma w chwili obecnej 40-procentowe poparcie wśród tureckich wyborców. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl