Matczak zwęszył zagrożenie dla legalności wyborów. W tle teorie spiskowe i rzekome przecieki

Po losowaniu numerów dla komitetów wyborczych prof. Marcin Matczak, który uchodzi za jeden z autorytetów totalnej opozycji, wszczął alarm, żądając wyjaśnień w sprawie rzekomych nieprawidłowości. Według Matczaka wylosowanie przez Prawo i Sprawiedliwość "dwójki" mogło być wcześniej ukartowane. Internauci pękają ze śmiechu, próbując doszukać się logicznego wytłumaczenia dla spiskowej teorii... profesora prawa.

Marcin Matczak
You Tube/telewizjarepublika.pl/screenshot

Dzisiaj odbyło się losowanie numerów list w nadchodzących wyborach do Sejmu i Senatu. Prawo i Sprawiedliwość wylosowało listę nr 2, co zaniepokoiło prof. Marcina Matczaka, ponieważ kilkanaście dni temu Leszek Piechota - kandydat PiS do Sejmu z okręgu katowickiego zamieścił plakat wyborczy, na którym widnieje informacja o numerze listy - dokładnie takim, jaki dziś wylosowano. 

Po publikacji plakatu Piechota wyjaśniał (co cytowała również gazeta.pl), że jest to zwykły błąd edytorski podczas wykonywania projektu baneru przez grafika.

- Powinno być lista nr 'X', dlatego projekt został poprawiony. Nie ma w tym nic szczególnego. Tzw. czeski błąd - wyjaśniał kandydat PiS, po czym opublikował w mediach społecznościowych baner bez numeru listy.

To jednak nie przekonało Matczaka, który postanowił stworzyć na tę okoliczność teorię spiskową.

Dodał, że mogło dojść do przecieku i legalność wyborów może być zagrożona.

Wpis Matczaka był żywiołowo komentowany, a internauci mieli niezły ubaw, próbując doszukać się logicznego wytłumaczenia dla teorii - bądź, co bądź - profesora prawa.

 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#Leszek Piechota #Marcin Matczak

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo