Mocna diagnoza sytuacji w Szwecji. „Stworzyliśmy ekonomiczny, społeczny i ludzki apartheid”

Dzielnica Rosengard w Malmo / flickr.com/Ulf Liljankoski/CC BY-ND 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/

  

Janne Josefsson, znany w Szwecji reportażysta, na łamach dziennika "Dagens Nyheter" krytycznie ocenił model kraju otwartego na imigrantów. Jego zdaniem to, co nazywane jest wielokulturowością, tak naprawdę wytworzyło w Szwecji apartheid. „Szwecja nie jest już jednym krajem, istnieją dwa światy. To nie może być celem, wręcz przeciwnie - taki stan jest kompletną polityczną porażką. Niezależnie od tego, jaki rząd mieliśmy, każda władza obiecywała, że poradzi sobie z obszarami wykluczenia” - pisze Josefsson.

Nazywamy to wielokulturowością, ale w rzeczywistości stworzyliśmy w Szwecji ekonomiczny, społeczny i ludzki apartheid; każdy rządzący przyczyniał się do wzrostu segregacji - pisze dziś dziennik "Dagens Nyheter", krytykując model kraju otwartego na imigrantów.

Josefsson wspomina, że gdy kilka lat temu zadzwonił do ówczesnego dyrektora szkoły Sjumilasskolan w imigranckiej dzielnicy Biskopsgarden w Goeteborgu z pytaniem, ilu uczniów uczęszcza do tej placówki, otrzymał odpowiedź, że nieco ponad 500. A gdy dziennikarz zapytał, ilu z nich posługuje się językiem szwedzkim jako językiem ojczystym, usłyszał, jak jego rozmówca wylicza na palcach: jeden, dwóch, trzech, może czterech... Dyrektor przyznał, że prawie wszyscy uczniowie mówią po somalijsku lub arabsku. "(...) nie upiększał rzeczywistości jak władze lokalne" - wspomina Josefsson.

"Jak to możliwe, że sprawy zaszły tak daleko? - zastanawia się autor. - Jeszcze kilka lat temu rząd twierdził i prawdopodobnie w to wierzył, że jesteśmy pod względem integracji i różnorodności najlepsi na świecie. Gdy spytałem Goerana Perssona (premiera Szwecji do 2006 roku), czy mógłby zamieszkać w bloku w (mającej złą słąwę dzielnicy imigrantów - PAP) Rosengard w Malmoe, odpowiedział, że tak".

- Tam mieszkają mili ludzie i jest dobre środowisko - mówił Persson. Ostatecznie po odejściu z polityki były premier powrócił do swojej posiadłości pod Sztokholmem.

Josefsson przypomina na łamach "Dagens Nyheter", że obecny minister ds. przedsiębiorstw Ibrahim Baylan, który urodził się w Turcji i przybył jako imigrant, stwierdził, że Szwecja przez 30 lat robiła błędy, ale teraz odniesie w integracji sukces.

- Czy naprawdę władze wiedzą, co zrobić, aby przełamać segregację i zlikwidować społeczeństwo klasowe? Mówimy o kraju, w którym nierówności społeczne rosną najszybciej w Europie

 - podkreśla autor komentarza.

Wspomina, że 30 lat temu zrealizował w Goeteborgu jeden ze swoich pierwszych materiałów telewizyjnych, w którym ostrzegał, do czego mogą doprowadzić podziały na tzw. białe dzielnice i te zamieszkane przez imigrantów.

- Stało się jednak znacznie gorzej, niż przewidywałem. Wyobcowanie, nieszczęśliwe otoczenie społeczne, strzelaniny i wybuchy - pisze komentator.

- Młodzi ludzie z Biskopsgarden mieli trafić do klasy robotniczej, jak ich rodzice. Wielu z nich porzuciło szkołę średnią, mało kto poszedł na studia. Dzieci z dobrych dzielnic powtórzyły sukces swoich rodziców: poszły do lepszych szkół i osiadły w luksusowych dzielnicach mieszkaniowych

- uważa Josefsson.

Dziennikarz przyznaje, że "gdziekolwiek jeździ po Szwecji, widzi to samo".

- Szwecja nie jest już jednym krajem, istnieją dwa światy. To nie może być celem, wręcz przeciwnie - taki stan jest kompletną polityczną porażką. Niezależnie od tego, jaki rząd mieliśmy, każda władza obiecywała, że poradzi sobie z obszarami wykluczenia

 - uważa komentator sztokholmskiej gazety. "Czyje dzieci powinny dorastać, być sąsiadami chłopców w kamizelkach kuloodpornych z dostępem do granatów i broni? Moje, twoje, dzieci innych ludzi? - pyta.

Publicysta zauważa, że "gdy na ulicach i placach dochodzi do strzelanin, przeraża to wszystkich, ale teraz najbardziej ludzi poza Szwecją, w Europie". Według komentatora szwedzcy politycy przestali zaprzeczać rzeczywistości i mocne słowa padają już nie tylko od polityków skrajnej prawicy, ale także od rządzących. Socjaldemokratyczny premier Stefan Loefven wspomniał o możliwości wykorzystania wojska na niektórych obszarach, a minister sprawiedliwości Morgan Johansson, po zastrzeleniu na ulicy w Malmoe matki spacerującej z małym dzieckiem, sprawców nazwał "ohydnymi bestiami". "Wypowiedzi polityków stają się mocniejsze i populistyczne, gdy nie wiedzą oni, jak rozwiązać sytuację społeczną w kraju" - podkreśla Josefsson.

Według "Dagens Nyheter" w szkołach znajdujących się w 23 strefach określonych przez szwedzką policję jako "szczególnie wrażliwe" na akty przemocy, głównie chłopcy nie kończą szkół podstawowych.

"To tak, jakbyśmy stworzyli system, który dostarcza gotowy produkt gangom. Agencja pracy przestępców jest otwarta przez całą dobę i nie wymaga pozytywnych ocen z języka szwedzkiego, matematyki ani wiedzy o społeczeństwie"

- czytamy.

W latach 2011-2015 przeprowadzono ankietę na temat losu chłopców, którzy uczęszczali do szkoły Sjumilasskolan w Biskopsgarden. Aż 26 proc. z nich miało do czynienia z wymiarem sprawiedliwości w związku z dokonaniem różnych przestępstw. "Co czwarty facet!" - alarmuje Josefsson.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

WOT gotowe do walki z wirusem

zdjęcie ilustracyjne / DarkoStojanovic CC0

  

Wojska Obrony Terytorialnej pozostają w gotowości do udzielenia wsparcia w walce z koronawirusem. Dowódcy brygad OT pozostają w kontakcie z wojewodami, uczestniczą w posiedzeniach zespołów oceniających i planujących ewentualne działania - poinformował rzecznik tej formacji ppłk Marek Pietrzak.

Rzecznik WOT odpowiadając na pytania Polskiej Agencji Prasowej poinformował, że formacja ta pozostaje „w gotowości do udzielenia wsparcia w walce z koronawirusem”.

- Zakres ewentualnych działań mógłby dotyczyć na przykład wsparcia systemu opieki zdrowotnej, głównie w obszarze logistyki, wsparcia społeczności lokalnych i jej zasobów - wsparcie takie może być udzielone w zakresie logistyki oraz oceny sytuacji osób starszych. Oprócz tego jesteśmy w gotowości do podjęcia działań ograniczających ryzyko rozprzestrzeniania wirusa

- poinformował ppłk Pietrzak.

Zapewnił też, że dowódcy brygad OT pozostają w bezpośrednim kontakcie z wojewodami, a także uczestniczą w posiedzeniach zespołów oceniających i planujących ewentualne działania na wypadek powstania zagrożenia.

Choroba zakaźna COVID-19, wywołana przez koronawirusa SARS-CoV-2, wybuchła w grudniu w mieście Wuhan w środkowych Chinach. Epidemia rozprzestrzeniła się na 25 krajów i terytoriów na świecie, w tym na kilka europejskich, m.in. Włochy, Niemcy, Francję i Finlandię.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts