- My musimy każdy głos odebrać. Stąd dzisiaj nie eksponujemy tego. Może to Rafał mówić w Warszawie, ale my tego nie możemy mówić w Świebodzinie. Tam nas ludzie przepędzą – mówił w maju br. Rafał Grupiński, odnosząc się do pytania o związki partnerskie. Te słowa były początkiem spekulacji dotyczących deklaracji, jakie PO-KO mogła złożyć lewicowym środowiskom LGBT.

Przypomnijmy, że kilka dni temu Adam Szłapka, sekretarz sztabu wyborczego PO-KO, na antenie radia RMF FM oznajmił, że jest zwolennikiem pomysłu adopcji dzieci przez pary homoseksualne. – Jestem zwolennikiem równości, a w tym się zawiera adopcja dzieci – powiedział polityk.

Redakcja "Gazety Polskiej Codziennie", zainteresowana tematem, postanowiła zapytać innych przedstawicieli PO-KO, jakie zdanie mają na ten kontrowersyjny temat.

– Ten temat absolutnie nie powinien być elementem kampanii wyborczej. Wszystko, co się wiąże z różnie pojmowanym interesem dzieci, nie może być elementem kampanii wyborczej, bo to jest rozbudzanie strasznych demonów

– powiedział enigmatycznie poseł Witold Zembaczyński.

Jeszcze bardziej tajemniczy był poseł Piotr Misiło, który na nasze pytanie odpowiedział: „Chciałbym bardzo, aby PiS przestało łamać prawo, aby przestrzegał Konstytucji i aby pracownicy Ministerstwa Sprawiedliwości, którzy uprawiali hejt i mowę nienawiści względem sędziów, ponieśli za to odpowiedzialność”.

„To są działa tematu (pisownia oryginalna – red.), które musimy uporządkować. Polska szaleńczo osłabła pod rządami PiS, bez względu na to, jak bardzo media publiczne starają się wmawiać Polakom, że jest inaczej”

– napisał nam w rozbudowanym SMS-ie ze zwykłą sobie elokwencją i znajomością tematu Misiło.

O tym, jak odpowiadali inni parlamentarzyści PO-KO - czytaj w dzisiejszym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie"!