Zginęła z rąk narkomana, któremu niosła pomoc

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/jackmac34

  

W Portugalii odbył się pogrzeb 62-letniej siostry Antónii Pinho brutalnie zamordowanej przez narkomana, któremu niosła pomoc. Należała ona do Zgromadzenia Służebnic Maryi Posługujących Chorym. Będąc pielęgniarką z wielkim oddaniem służyła chorym i potrzebującym, zarówno w szpitalu jak i w domach prywatnych.

Zabójstwo misjonarki odbiło się szerokim echem, ponieważ w mieście São João da Madeira koło Porto, gdzie od lat pracowała i gdzie zginęła, siostra Antonia była powszechnie znana. Do chorych i potrzebujących jeździła skuterem, zawsze w zakonnym habicie i z torbą pełną leków przy boku.

Zginęła z ręki narkomana, który, jak ustalili śledczy, najpierw ją zabił, a następnie zgwałcił. Wszystko wskazuje na to, że po niedzielnej Eucharystii s. Antónia została poproszona przez swego oprawcę o podwiezienie go do domu i udzielenie mu tam pomocy medycznej. Portugalska policja wskazuje na wyjątkowo brutalny charakter zabójstwa.

Konferencja Instytutów Zakonnych Portugalii podkreśliła, że zamordowana misjonarka była „prawdziwą apostołką na peryferiach wśród najbardziej potrzebujących, a oddając swe życie do końca pozostała świadkiem Chrystusa, który przelał swoją krew za odkupienie grzechów ludzkości”. S. Antónia Pinho była w zgromadzeniu od 40 lat. Wcześniej pracowała m.in. we Włoszech i Hiszpanii, gdzie w 1851 r. powstało Zgromadzenie Służebnic Maryi Posługujących Chorym działające obecnie w Europie, Afryce, Ameryce i Azji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: KAI/vaticannews.va, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wybuch pieca w budynku wielorodzinnym. Jedna osoba nie żyje

/ Image by Andrzej Rembowski from

  

Do wybuchu pieca doszło w czwartek wieczorem w budynku wielorodzinnym w Dziadowej Kłodzie w powiecie oleśnickim na Dolnym Śląsku. Jedna osoba nie żyje, druga została poszkodowana. Nie doszło do pożaru.

Do zdarzenia doszło w czwartek około godz. 19. Dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratowniczej Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu przekazał, że najprawdopodobniej w jednym z mieszkań w wielorodzinnym budynku doszło do wybuchu pieca. Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej. Wezwano także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Jak poinformował mł. asp. Marcin Purzyński z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Oleśnicy, służby powiadomił mieszkaniec budynku, który w sąsiednim lokalu usłyszał wybuch. „W mieszkaniu przebywały dwie osoby, matka i jej córka. Córka została poszkodowana i odwieziona do szpitala, u jej matki lekarz stwierdził zgon” – przekazał.

Dodał, że nie doszło do pożaru i konstrukcja budynku nie została naruszona. Mieszkańcy budynku ewakuowali się jeszcze przed przyjazdem straży.

„Nie wiadomo, co było przyczyną wybuchu. Na miejscu pracuje policja i prokurator, którzy wyjaśniają okoliczności zdarzenia” – powiedział Purzyński. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl