W opinii ministra sportu, Witolda Bańki, sport to doskonała promocja – nie tylko kraju, ale też postaw fair play, dlatego sukcesywnie są zwiększane nakłady na ten cel. 

– Jedna z najistotniejszych kwestii to synergia. Dziś stworzyliśmy model współpracy ze spółkami skarbu państwa, dzięki czemu zawodnicy otrzymują dodatkowe środki i mogą skupić się na tym, co najważniejsze – treningu – bez obawy o finanse

– dodał Bańka.

Minister podkreślił, że w sporcie najważniejsze jest długofalowe myślenie oraz efektywność i transparentność wydatkowania środków. – Tylko tego typu podejście może przynieść trwałe rezultaty – uważa minister.

– Dobre wyniki to efekt codziennych treningów i ciężkiej pracy – stwierdziła Aida Bella, Dyrektor Biura Rzecznika Prasowego Totalizatora Sportowego.

– Kibic widzi tylko końcowe sukcesy sportowców, a te poprzedzać musi ciężka praca na treningach. Jednak gdy nie ma sukcesów to daną dyscypliną sportu nie interesują się media, a gdy nie ma mediów, to spada także zainteresowanie sponsorów. My, jako Totalizator Sportowy, zdecydowaliśmy na wsparcie szóstki wybitnych sportowców w ramach projektu  „szóstka z LOTTO”, którzy przygotowują się zarówno do letnich w Tokio, jak i zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Warto wspierać dyscypliny postrzegane jako mniej popularne.

Nie ma niszowych sportów, są tylko niewłaściwie opakowane marketingowo. Oprócz wspierania indywidualnego oraz wielu wydarzeń sportowych z każdej złotówki wydawanej przez naszych klientów na gry liczbowe LOTTO, aż 19 gr przekazujemy na państwowe fundusze, w tym na Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej, którym dysponuje Ministerstwo Sportu i Turystyki. Tylko w ub. roku przekazaliśmy na ten cel ponad 774 mln złotych, a od 1994 r. łącznie 12 mld zł – poinformowała Bella.

– Wybór Roberta Kubicy na ambasadora naszej marki był oczywisty

– podkreśliła Anna Ziobroń, dyrektor biura marketingu sportowego, sponsoringu i eventów PKN Orlen. Jest on najbardziej rozpoznawalnym sportowcem w Polsce (obok Agnieszki Radwańskiej), a Formuła 1, w wyścigach której uczestniczy, to najbardziej oglądalna dyscyplina sportowa na świecie. Jej zawody śledzi na ekranach telewizorów i w internecie ok. 2 mld ludzi. Oczywiście na wyniki sporowców, których sponsorujemy, nie mamy bezpośredniego wpływu. Stawiamy jednak na długofalową współpracę z nimi – dodała Ziobroń.

– Do sponsorowania wybieramy sprawdzonych sportowców – poinformował Jarosław Wittstock, wiceprezes Grupy Lotos. – Postawiliśmy na Kamila Stocha, a wcześniej na Adama Małysza. Wszyscy lubimy ich oglądać i słuchać wywiadów w nimi. Będziemy także współpracować z Hubertem Hurkaczem – ujęła nas jego ambicja i chęć rywalizacji z konkurentami oraz to, że odnosi się do nich z szacunkiem. Jednocześnie od wielu lat szukamy następców Małysza i Stocha i już dochowaliśmy się całego zastępu młodych skoczków odnoszących sukcesy – dodał Wittstock.