Zdolność adaptacji w sytuacjach krytycznych to atut polskich firm

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Europa mierzy się dziś z wieloma problemami. Czynniki geopolityczne i makroekonomiczne, takie jak brexit czy wojna handlowa Chin z USA, wpływają na sytuację na europejskich rynkach.

O tym, jak w obliczu takich wyzwań działają największe polskie firmy i jak mogą wspomagać rozwój polskiej gospodarki, zwiększając tym samym szansę na globalny sukces, zarówno swój, jak i naszego kraju, debatowano podczas 29. edycji Forum Ekonomicznego w Krynicy w debacie „Silna Polska w turbulentnej Europie”.

Mamy otwarte głowy i zdolność do adaptacji do warunków niestandardowych
W opinii Marcina Chludzińskiego, prezesa KGHM Polska Miedź, historia obecnie przyspiesza. – Tak naprawdę możemy z ewentualnego kryzysu skorzystać – stwierdził. – Polacy przyzwyczajeni są do funkcjonowania w takich sytuacjach i szybko się do nich adaptują. Musimy wykorzystywać nasze narodowe cechy: elastyczność, zdolność do szybkiego reagowania w nieprzewidzianych okolicznościach, a wreszcie do korzystania z e-rozwiązań, wszystko po to, by zmniejszyć koszty działania. W I kwartale br. ceny sprzedaży w naszej firmie spadły o 13 proc. w stosunku do I kwartału ub.r., a jednocześnie w tym czasie osiągnęliśmy zysk wyższy o 49 proc. To dowodzi niezbicie, że jesteśmy w stanie adaptować się do takich sytuacji i zwiększać produkcję, gdy znajdujemy się pod presją. Potrafimy wykorzystywać nasze atuty – mamy otwarte głowy i zdolność do adaptacji do warunków niestandardowych. W naszej chilijskiej kopalni miedzi Sierra Gorda możemy obecnie już zwiększać produkcję o kilkanaście proc. rocznie. Ta nasza zdolność adaptacji w sytuacjach krytycznych stanowi niewątpliwie atut naszej firmy.


– Prognoza wzrostu PKB dla Polski na 2020 r. to 3,3 proc., a Niemiec – tylko 0,8 proc. Mamy na szczęście dużą skalę inwestycji wewnętrznych. Atutem naszego kraju jest także fakt, że nie przyjęliśmy dotąd waluty euro. Spowodowało to zwiększenie szans rozwoju dla naszych firm, zwłaszcza eksporterów, które potrafią stawić czoła trudnym warunkom zewnętrznym

– dodał Chludziński.

Jedną z ról państwa wspomaganie przedsiębiorców
Zdaniem Beaty Daszyńskiej-Muzyczki, prezes Banku Gospodarstwa Krajowego, jedną z ról państwa jest wspomaganie przedsiębiorców.

– W warunkach spowolnienia powinno ono stwarzać mechanizmy dostosowawcze – stwierdziła. – To kwestia bezpieczeństwa państwa. Dobrze rozpoznane koszty społeczne w sytuacji pogorszenia stanu gospodarki powinny być także napędem działań każdego przedsiębiorstwa. Np. gdyby – w wypadku dojścia u nas do kryzysu – doszło zamknięcia takiego koncernu jak KGHM Polska Miedź, straciłoby pracę ponad 30 tys. osób

– podkreśliła prezes BGK.

Przypomniała, że rejon Trójmorza obejmuje 112 mln ludzi, 11 proc. PKB Unii Europejskiej i jej 25 proc. terytorium. – To ogromny potencjał, wciąż nie do końca wykorzystany. Musimy w tym rejonie rozwijać zwłaszcza infrastrukturę: w zakresie transportu, energetyki i połączeń elektronicznych. Nawet 550 mld euro potrzeba wydać na ten cel, by region ten osiągnął analogiczny poziom infrastruktury jak w Europie Zachodniej. Uruchomiliśmy we współpracy BGK z rumuńskim bankiem rozwoju w tym celu specjalny Fundusz Trójmorza. Nowe ciągi logistyczno-transportowe, które powstaną na linii północ–południe, dadzą szansę całej Europie, by nie popadła w głębszy kryzys – dodała.

Prezes KGHM Polska Miedź zwrócił uwagę na posunięcia polskiego rządu w ostatnim czasie, związane ze zmniejszaniem obciążeń podatkowych dla przedsiębiorców i społeczeństwa (PIT). – Zmniejszono także o 15-proc. podatek od wydobycia kopalin – dzięki temu zaoszczędzimy w tym roku 180 mln zł, a w kolejnych latach po 250 mln zł – dodał Marcin Chludziński. – To ważne, tym bardziej że blisko 80 proc. naszej produkcji sprzedajemy na świecie, a ponad 20 proc. produkcji w Polsce. Z kolei proporcje wytwórcze są odwrotne, 80 proc. produkcji powstaje w Polsce. Chcielibyśmy, by biznes wszędzie wpływał na rozwój gospodarczy. To szczególnie istotne w naszym przypadku, miedź bowiem to kopalina strategiczna, która nie ma substytutów. Ważne byśmy także, jako rodzimy biznes grali na zewnątrz wspólnie z rządem. Wszystkim powinno zależeć, byśmy naszej miedzi mogli sprzedawać jak najwięcej, za jak najlepszą cenę – zakończył Chludziński.

Na razie spowolnienie niezbyt wysokie
– Bardzo ostrożnie trzeba patrzeć w przyszłość gospodarki – uważa z kolei Piotr Trąbiński, wicedyrektor wykonawczy w polskim oddziale Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

– Na razie spowolnienie nie jest zbyt wysokie. Istnieją rzecz jasna ryzyka, które mogą je jednak zwiększyć. Chodzi o pogłębienie wojen handlowych chińsko-amerykańskich. Ponadto do pogorszenia koniunktury może przyczynić się brexit. Choć jednocześnie może być też szansą rozwoju dla inwestycji, które będą przenoszone z Wielkiej Brytanii do krajów kontynentalnej Europy. Na kryzys może wpłynąć negatywnie także pogorszenie wzrostu gospodarczego w Grecji i innych krajów południowej Europy oraz wzrost ich zadłużenia.

– Nie poddajemy się kryzysom jako naród – stwierdziła prezes BGK. – Coraz bardziej umacniamy nasz rynek wewnętrzny. Ale potrzebujemy też ekspansji zagranicznej naszych firm – eksporterów. Znajdujemy się na kolejnym etapie rozwoju społeczno-gospodarczego. Upodabniamy się pod tym względem do Korei Południowej

– dodała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Uwaga! Łódź: pacjentka z podejrzeniem zakażenia koronawirusem trafiła do szpitala

/ Image by Ryan McGuire from

  

Na oddział zakaźny wojewódzkiego szpitala im. Biegańskiego w Łodzi we wtorek wieczorem trafiła pacjentka z podejrzeniem zakażenia koronawirusem. Kobieta przebywała w jednym z łódzkich hoteli. Nie jest obywatelką Polski.

Jak podał rzecznik Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego Adam Stępka, we wtorek wieczorem pogotowie zostało wezwane do kobiety przebywającej w jednym z łódzkich hoteli.

"To osoba z obcym obywatelstwem, u której wystąpiły objawy infekcji układu oddechowego. Pacjentka została przebadana na miejscu a następnie przewieziona do szpitala im. Biegańskiego. Podczas badania i transportu wdrożyliśmy specjalne procedury dotyczące chorób zakaźnych"

– wyjaśnił Stępka.

Jak nieoficjalnie podają lokalne media, chora miała przyjechać do Polski z Chin, a w Łodzi przebywała od kilku dni. Z tego powodu służby sanitarne miały podjąć daleko idące środki ostrożności i zdecydowano o hospitalizacji pacjentki.

Szpital im. Biegańskiego jest jedyną w regionie placówką przystosowaną do leczenia pacjentów z najcięższymi chorobami zakaźnymi w warunkach izolacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts