"Mógł przeżyć wojnę spokojnie, uprawiając ziemię". Rotmistrz Pilecki bohaterem popularnej audycji w kanadyjskim radiu

  

Postać rotmistrza Witolda Pileckiego i jego raporty o tym, co naprawdę działo się w obozie zagłady Auschwitz, były tematem popularnej audycji publicznego radia kanadyjskiego CBC Radio One.

"The Current" to jedna audycji radia publicznego w Kanadzie o największej liczbie słuchaczy, emitowana między 8.30 a 10 rano, w której omawia się ważne tematy, bieżące i historyczne. Półgodzinny program poświęcono kilka dni temu postaci rotmistrza Pileckiego w związku z opublikowaną w ostatnich miesiącach książką brytyjskiego dziennikarza i korespondenta wojennego Jacka Fairweathera "Ochotnik" (ang. "The Volunteer: One Man, An Underground Army, and the Secret Mission to Destroy Auschwitz").

Fairweather w rozmowie z Laurą Lynch opowiedział, kim był Pilecki, skąd pochodziła jego rodzina. Kanadyjscy słuchacze mogli się dowiedzieć, że na terenie Polski za niemieckiej okupacji działały podziemne organizacje wojskowe. "Pilecki mógł przeżyć wojnę spokojnie, uprawiając ziemię" - podkreślił.

Fairweather opowiedział o organizacji polskiego ruchu oporu i działaniach polskiego wywiadu. Adolf "Hitler miał dla Polski plan polegający na całkowitej eliminacji elit i zamianie Polaków w niewolników, zniszczeniu Polaków i Żydów i przeznaczeniu terenów Polski na osadnictwo niemieckie" - przypomniał autor książki.

Opowiedział też, czym był obóz koncentracyjny w Auschwitz i zwrócił uwagę, że polski wywiad starał się przekazać informacje na temat działań nazistów. Stąd - jak wyjaśniał - działalność Pileckiego, który jako ochotnik dał się aresztować i trafił do obozu we wrześniu 1940 r., organizował w Auschwitz konspirację i przygotowywał pierwsze wysyłane na Zachód raporty o ludobójstwie; jego plan ataku na obóz nie zyskał poparcia. Fairweather przypomniał, że w pierwszym swoim meldunku, który trafił do dowództwa RAF w Londynie, Pilecki prosił o zbombardowanie obozu. "Nawet jeśli oznacza to, że zostaniemy zabici, ponieważ to, co tu się dzieje, jest tak straszne, że musi się skończyć" - pisał Pilecki.

Fairweather opowiedział też o dalszej działalności Pileckiego podczas wojny oraz po niej, o jego aresztowaniu, torturach i wyroku śmierci wydanym przez władze komunistyczne. Autor książki wyraził nadzieję, że przybliży ona angielskojęzycznemu czytelnikowi sylwetkę polskiego rotmistrza, "wielkiego międzynarodowego bohatera wojennego".

Na swojej stronie internetowej Fairweather informuje, że pierwszy raz usłyszał o Pileckim od przyjaciela Matta McAllestera jesienią 2011 r. Obaj byli reporterami wojennymi na Bliskim Wschodzie i starali się zrozumieć sens tego, w czym brali udział. McAllester odwiedził Auschwitz, "by stanąć wobec największego zła w historii", i tam usłyszał o Pileckim.

Rok później najdłuższy z raportów Pileckiego został przetłumaczony na angielski i, co podkreślił Fairweather, było to osiągnięcie samo w sobie, ponieważ w oryginalnym raporcie Pileckiego wszystkie nazwiska zostały zaszyfrowane. Polski historyk Józef Garliński uzyskał dostęp do raportu w latach 60. i udało mu się odszyfrować znaczną liczbę nazwisk, zaś sam raport stał się tematem opublikowanej pracy na temat ruchu oporu w obozie. W roku 1991 pracujący w Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu historyk Adam Cyra odnalazł nieopublikowany pamiętnik Pileckiego, a także inne jego raporty i notatki przetrzymywane w polskich archiwach od 1948 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Skąd Kwaśniewscy mają miliony?

Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy / Fotomag/Gazeta Polska

  

Willa w Kazimierzu Dolnym należała nieformalnie do Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich – to, co do tej pory wiedzieliśmy w oparciu o fragmentaryczne dowody i poszlaki, potwierdziły niezbicie usystematyzowane materiały CBA. Ich zawartość pokazuje sieć powiązań, próby ominięcia prawa i poczucie bezkarności głównych bohaterów. Ale to nie wszystko – jak ustaliła „Gazeta Polska”, w związku z tą sprawą pojawiły się dowody dotyczące majątku byłej pary prezydenckiej. Dochody, które nie mają pokrycia w oficjalnych przychodach. Śledztwo dotyczy m.in. prania brudnych pieniędzy.

Gościem Doroty Kani w programie „Koniec systemu” na antenie Telewizji Republika był poseł PiS, prof. Przemysław Czarnek. Rozmowa dotyczyła przedstawionej w programie, a także w najnowszym numerze „Gazety Polskiej”, sprawy tzw. willi Kwaśniewskich w Kazimierzu.

Pytany o to, czy prokuratura, ujawniając materiał dowodowy, faktycznie złamała prawo – jak sugeruje część polityków opozycji - stwierdza jednoznacznie, że nic takiego nie miało miejsca.
 
Prawa nie złamano. Co do tego, czy to za wcześnie, to kwestia bardziej taktyki procesowej i taktyki prokuratury, niż przepisów prawa. Przepisy prawa jednoznacznie pozwalają prokuraturze na ujawnienie materiałów, tym bardziej jeżeli występuje interes społeczny. Nie byłoby ujawnienia tego materiału dowodowego, gdyby nie rewelacje byłego agenta CBA, Tomasza Kaczmarka, który stwierdził, że całe śledztwo ws. willi Kwaśniewskich było pod naciskiem ówczesnego szefa CBA, Mariusza Kamińskiego. Według Kaczmarka, wszystkie te zarzuty wobec państwa Kwaśniewskich, dotyczące nielegalnego posiadania willi w Kazimierzu oraz nielegalności środków finansowych, za którą nabyli tę willę, są efektem wyłącznie nacisków Mariusza Kamińskiego. Ujawnienie materiałów dowodowych ma przekonać i jednoznacznie przekonuje społeczeństwo, że w tej sprawie nie mamy nacisków
- tłumaczył poseł Przemysław Czarnek.
 
Polityk przekonuje, że sprawa, która miała miejsce 15 lat temu „powinna jak najszybciej mieć swój finał, aby rozwiać wszelkie wątpliwości”.

Materiały, które znamy dotychczas, dla przeciętnego obywatela nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Rozmowy, które znaliśmy wcześniej, śp. premiera Józefa Oleksego z Aleksandrem Gudzowatym są druzgocące dla państwa Kwaśniewskich. Wyłania się z nich obraz świata mafijnego.
- zwraca uwagę poseł Przemysław Czarnek.
 
Dorota Kania biorąc pod lupę majątek Kwaśniewskich zwraca szczególną uwagę na zaskakującą grypserę byłej pierwszej damy Jolanty Kwaśniewskiej. Czym jest „garaż”, „buty”, „zmniejszenie dziurek” i „szewc”? Odpowiedź w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”.
[https://niezalezna.pl/311584-w-najnowszym-numerze-gp-izajasz-jeremiasz-i-ezechiel-w-sluzbie-pis]

 Jest to także infantylne, bo każdy, kto to czyta, wie od początku, o co chodzi. Ukrywanie się za „zielonymi butami” pokazuje, że sytuacja jest jednoznaczna.
- kwituje poseł Czarnek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts