Ile odda bank w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu? Decyzja TSUE korzystna dla kredytobiorców

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Kto wcześniej spłaci kredyt, temu bank proporcjonalnie powinien obniżyć wszystkie koszty jego obsługi, w szczególności prowizję, co orzekł Trybunał UE - pisze dzisiejsza "Rzeczpospolita".

Jak przypomina dziennik, dotychczas do tej zasady stosowała się część firm pożyczkowych, ale nie banki. One redukowały tylko koszty związane z długością kredytu – np. odsetki.

"W środę Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu orzekł bardzo korzystnie dla kredytobiorców. Odpowiadając na pytanie prejudycjalne lubelskiego sądu, który badał trzy sprawy przeciwko dwóm bankom i SKOK, TSUE stwierdził, że trzeba zapewnić wysoką ochronę konsumentów. Są bowiem słabsi niż banki zarówno w negocjacjach, jak i rozliczeniach"

- zwraca uwagę gazeta.

Dziennik przypomina przy tym, że często trudno im odróżnić koszty jednorazowych czynności banku od tych związanych z obsługą kredytu w czasie, dlatego niezbędna jest prokonsumencka wykładnia dyrektywy ustalająca, że prawo konsumenta do obniżki kosztu kredytu w razie wcześniejszej spłaty obejmuje wszystkie koszty nałożone na niego przez bank.

"To bardzo ważne orzeczenie dla konsumentów, a zgodnie z zasadą lojalności w Unii stanowisko TSUE powinno wiązać inne sądy rozpatrujące podobne sprawy"

- powiedział "Rz" o tym wyroku dr Maciej Taborowski, zastępca rzecznika praw obywatelskich.

Z kolei Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich, uważa, że stanowisko TSUE zwiększy koszty kredytów, które rozłożą się na wszystkich kredytobiorców.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ważne przesłanie szefa rządu! "Polska jest powołana, by inspirować świat do odważnych rozwiązań"

/ twitter.com/PremierRP

  

"Polska nie może i nie chce być na marginesie wielkich przemian gospodarczych. Polska jest powołana wielkością naszej historii, ale też naszymi dzisiejszymi ambicjami do tego, by inspirować świat do odważnych rozwiązań" - mówił premier Mateusz Morawiecki w Częstochowie. Szef rządu podczas Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę przywoływał słowa bł. ks. Jerzego Popiełuszki, że człowiek nawet ciężko pracujący, ale bez Boga, modlitwy, ideałów, będzie "właśnie jak ptak z jednym skrzydłem drepczący poziomie".

"Polacy zawsze szukali solidarności, poszukiwali ideałów. One oświetlały nam drogę naszych wysiłków, najpierw ku wielkiej Rzeczpospolitej Obojga Narodów, potem wysiłków zmierzających do odzyskania niepodległości, a dziś znowu w nowym świecie w nowych okolicznościach, nowych wyzwaniach, wysiłków, które mają obudzić naród do wielkości"

- mówił premier.

Jak dodał te wysiłki muszą zostać uwieńczone powodzeniem, ale - jak zaznaczył - stanie się tak tylko wtedy, kiedy "ludzie pracy, ludzie Solidarności ręka w rękę, ze wszystkimi ludźmi dobrej woli, wszystkimi ludźmi ze wszystkich zawodów starali się rozpoznać ścieżki ku przyszłości".

"Wiara, wolność, solidarność są ze sobą nierozłącznie w polskich dziejach i w polskiej duszy splecione. Wydaje mi się, że w rzeczy samej Polska jest takim nierozerwalnym splotem wiary, wolności i solidarności"

- ocenił Morawiecki.

Szef rządu stwierdził podczas wystąpienia, że rządzący i ludzie pracy mają wielki chrześcijański obowiązek, by łączyć ze sobą "trudne wymiary naszego życia". "Łączyć ze sobą konieczność zapewnienia stabilności pracy, jak najlepszych warunków pracy, jak najbardziej godnej płacy, kontynuowania naszej rewolucji godności" - mówił Morawiecki.

"Łączyć tę rewolucję godności z rozpoznawaniem wyzwań przyszłości"

- dodał.

Jak mówił rządzący mają być w forpoczcie "rozpoznawania tego współczesnego pola gry, pola walki, pola konkurencji międzynarodowej, wewnętrznej, ale i pola współpracy, solidarności".

"Bo te pola zmieniają się na naszych oczach wraz z galopującym postępem technologicznym. Polska nie może i nie chce być na marginesie wielkich przemian gospodarczych. Polska jest powołana wielkością naszej historii, ale też naszymi dzisiejszymi ambicjami do tego aby inspirować świat do odważnych rozwiązań"

- podkreślił Morawiecki. 

"Naszym obowiązkiem jest dbać o każdego człowieka naszej wspólnoty. Staraliśmy się zrobić co w naszej mocy przez te lata, żeby tak się działo. Jednocześnie też Prymas (Wyszyński) mówił nam, jaką sztuką jest żyć dobrem wspólnym. Polityka i wiara nie zawsze w oczach wszystkich stanowią idealne połączenie. Jest jednak taki punkt styczny, powinien być przynajmniej, również dla wszystkich polityków, to jest właśnie dobro wspólne"

- mówił.

Życzył też wszystkim Polakom, by mieli takie "pragnienie dobra wspólnego" niezależnie od poglądów i miejsca, w którym żyją, "bo wtedy Polska będzie lepsza i będzie bardziej zjednoczonym narodem".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl