Jak zasiąść w obwodowej komisji wyborczej? Mija czas na zgłoszenia

Zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

Tylko do piątku wyborca, który chce zaangażować się w pracę obwodowej komisji wyborczej w związku z wyborami parlamentarnymi ma czas na zgłoszenie się do właściwego komitetu wyborczego lub urzędu gminy. Diety dla członków komisji wynoszą od 350 do 500 zł.

W każdym obwodzie głosowania w wyborach, a więc tam, gdzie wyborcy mogą zagłosować, powołuje się obwodową komisję wyborczą. Kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych w wyborach parlamentarnych – jak wynika z kalendarza wyborczego – można zgłaszać do piątku 13 września; muszą oni mieć ukończone 18 lat na dzień zgłoszenia do komisji.

W komisji nie może zasiadać: kandydat w wyborach, komisarz wyborczy, pełnomocnik wyborczy i finansowy komitetu wyborczego, urzędnik wyborczy, mąż zaufania, obserwator społeczny, osoba, której udzielono pełnomocnictwa do głosowania w wyborach.

Osoby spokrewnione z kandydatami w wyborach mogą być członkami obwodowych komisji wyborczych, ale wyłącznie w innych okręgach wyborczych, niż okręg, w którym kandyduje osoba z nimi spokrewniona.

Do zadań obwodowej komisji wyborczej należy przeprowadzenie głosowania w obwodzie, czuwanie w dniu wyborów nad przestrzeganiem przepisów prawa wyborczego w miejscu i w czasie głosowania, ustalenie wyników głosowania w obwodzie i podanie ich do publicznej wiadomości oraz przekazanie ich właściwej komisji wyborczej.

Członkom obwodowych komisji wyborczych przysługuje zryczałtowana dieta za czas związany z wykonywaniem przypisanych im czynności. Na początku marca Państwowa Komisja Wyborcza zwiększyła diety członków obwodowych komisji wyborczych w wyborach do Sejmu, Senatu, prezydenckich i do Parlamentu Europejskiego. Przewodniczący komisji zarobią 500 zł, a nie jak dotychczas 200 zł, ich zastępcy - 400 zł zamiast 180 zł, a członkowie obwodowych komisji wyborczych – 350 zł zamiast 160 zł.

Skład każdej obwodowej komisji wyborczej związany jest z wielkością obwodu głosowania. W obwodach do 1000 mieszkańców w skład komisji wyborczej powołuje się 7 osób, w obwodach głosowania od 1001 do 2000 mieszkańców - 9 osób, w obwodach głosowania od 2001 do 3000 mieszkańców - 11 osób, a w obwodach głosowania powyżej 3000 mieszkańców - 13 osób.

Skład obwodowej komisji wyborczej powołuje się spośród kandydatów zgłoszonych przez pełnomocników wyborczych lub upoważnione przez nich osoby w liczbie nie mniejszej niż 2/3 ustawowego składu komisji - po jednej osobie zgłoszonej przez każdego z pełnomocników wyborczych reprezentujących komitety wyborcze partii politycznych bądź koalicji partii, z których list odpowiednio w ostatnich wyborach wybrano radnych do sejmiku województwa (z tym że kandydatów można zgłaszać tylko na obszarze województwa, na terenie którego komitet wyborczy wprowadził w ostatnich wyborach radnych do sejmiku województwa) albo wybrano posłów.

W skład komisji powołuje się także po jednej osobie zgłoszonej przez każdego z pełnomocników wyborczych reprezentujących pozostałe komitety wyborcze.

Gdyby liczba członków komisji powołanych w taki sposób okazała się mniejsza niż ustawowy skład komisji, pozostałych kandydatów do składu komisji wyłania się w publicznym losowaniu spośród osób zgłoszonych przez wszystkich pełnomocników wyborczych (każdy z nich może zgłosić do losowania tyle osób, ile brakuje do ustawowego składu komisji). Gdyby nawet w losowaniu nie udało się wyłonić ustawowego składu liczbowego komisji, minimalny skład obwodowej komisji wyborczej wynosi 5 członków.

Z kolei gdyby liczba członków komisji miała być większa niż ustawowy skład komisji, kandydatów, w liczbie stanowiącej różnicę między ustawowym składem komisji a liczbą członków powoływanych, wyłania się w losowaniu spośród osób zgłoszonych przez pełnomocników wyborczych komitetów; każdy z nich może zgłosić do losowania tylko jedną osobę.

Zgodnie z nowelizacją Kodeksu wyborczego z lutego tego roku, zgłoszenia do składów obwodowych komisji mogą być dokonywane bezpośrednio przez wyborców - komisarz wyborczy może uzupełnić skład komisji o takie osoby, jeżeli liczba zgłoszonych kandydatów jest mniejsza niż ustawowy skład liczbowy obwodowej komisji wyborczej.

Wybory parlamentarne odbędą się 13 października.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kobietę uratował paszport Ładosia. Jej syn został lordem i publicystą „Timesa”

zdjęcie ilustracyjne / derwiki CC0

  

Matka Daniela Finkelsteina, brytyjskiego dziennikarza i publicysty „The Times” i członka Izby Lordów, została uratowana z Holokaustu dzięki fałszywemu paszportowi Paragwaju, dostarczonemu przez poselstwo w RP w Bernie w ramach akcji tzw. grupy Ładosia.

O tym, że Mirjam Wiener, jej dwie siostry oraz matka zostały w styczniu 1945 r. wypuszczone z niemieckiego obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen w ramach wymiany więźniów dzięki fałszywym paszportom Paragwaju, wiadomo było już wcześniej. Ten wątek pojawił się np. przed trzema laty we wspomnieniu opublikowanym na łamach „The Timesa” po śmierci Mirjam, która po wojnie wyszła za mąż za Ludwika Finkelsteina i osiedliła się w Wielkiej Brytanii.

Dotychczas nie było jednak wiadomo, że paszporty zostały wystawione przez poselstwo RP w Szwajcarii, które w ramach pomocy niesienia pomocy Żydom dostarczyło kilka tysięcy sfałszowanych dokumentów. Nazwiska Mirjam, Evy i Ruth Wiener oraz ich matki Margarethe (zmarła zaraz po uwolnieniu) z rodziny znanego działacza żydowskiego Alfreda Wienera znajdują się na tzw. liście Ładosia, opublikowanej w połowie grudnia ubiegłego roku przez Instytut Pileckiego.

[polecam:https://niezalezna.pl/301666-lista-ladosia-opublikowana-zawiera-spis-zydow-ratowanych-przez-polskich-dyplomatow]

Zawiera ona nazwiska 3262 Żydów, którzy dzięki działaniom poselstwa RP otrzymali fałszywe paszporty któregoś z państw Ameryki Łacińskiej - najczęściej Paragwaju - lub inne dokumenty poświadczające obywatelstwo. Na liście znajduje się tylko część osób, którym próbowali pomóc polscy dyplomaci, bo ocenia się, że grupa Ładosia wystawiła 8-10 tys. takich dokumentów. Oprócz Ładosia kluczowe role odgrywali w niej konsulowie Konstanty Rokicki i Stefan Ryniewicz. Prace nad ustaleniem pozostałych nazwisk trwają. Ta nieznana do niedawna historia ujrzała światło dzienne dzięki badaniom obecnego ambasadora RP w Szwajcarii, Jakuba Kumocha.

- Potomkowie Alfreda Wienera to jedna z wielu rodzin ratowanych przez grupę Ładosia. Oceniamy, że polscy dyplomaci i ich żydowscy partnerzy sfałszowali paszporty dla 8-10 tysięcy ludzi. Wiedziałem o tej rodzinie, ale nie wiedziałem, że lord Finkelstein jest jej potomkiem

- powiedział ambasador Kumoch. Dodał, że jest w kontakcie z Finkelsteinem.

[polecam:https://niezalezna.pl/303698-izraelscy-historycy-podkreslaja-polski-rzad-prowadzil-szeroka-akcje-ratowania-zydow]

Finkelstein potwierdził na Twitterze, że jest w posiadaniu jednego z tych paszportów - jak sądzi, oryginału - który został wystawiony w Bernie w 1943 r., co potwierdzałoby ustalenia Instytutu Pileckiego.

57-letni Daniel Finkelstein jest związany z „The Times” od 2001 r. W 2013 r. został członkiem Izby Lordów z nominacji Partii Konserwatywnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts