Plan Rabieja w ogniu krytyki. Związki partnerskie, później adopcja dzieci? "To niedopuszczalne"

Paweł Rabiej / Fotomag/Gazeta Polska

  

Co politycy Prawa i Sprawiedliwości sądzą o tzw. planie Rabieja, dopuszczającym adopcję dzieci przez osoby homoseksualne w związkach partnerskich? "Część środowisk politycznych popiera postulaty środowisk LGBT dotyczące adopcji dzieci przez związki partnerskie, a z naszego punktu widzenia jest to oczywiście niedopuszczalne" - podkreślił minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.

Pytany w Polsat News, czy zna plan wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja, o którym mówił kilka miesięcy temu w jednym z wywiadów, dopuszczając w przyszłości adopcję dzieci przez związki partnerskie, minister Dariusz Piontkowski zwrócił uwagę, że "to nie jest żaden tajemniczy plan".

Przypomniał, że ostatnio mówiła o tym także "premier in spe opozycji pani Małgorzata Kidawa-Błońska, która wspomniała, że jest za związkami partnerskimi, i w konsekwencji za adopcją dzieci". Dodał, że podobnie mówił kilka miesięcy temu poseł PO-KO Rafał Grupiński.

"To jest więc propozycja części środowisk politycznych poparcia postulatów środowiska LGBT, aby doprowadzić do tego, aby po pierwsze były związki partnerskie, a w dalszej perspektywie także możliwość adopcji dzieci. Z naszego punktu widzenia jest to oczywiście niedopuszczalne"

- powiedział Dariusz Piontkowski.

Po uwadze, że dyskusja zaczęła się od planów edukacji o LGBT w warszawskich szkołach, minister został zapytany, czy jest to dla niego ważny temat.

"Jest to jeden z tematów, który się pojawia. Mamy często sygnały od rodziców, którzy są przeciwni temu, aby samorządy wprowadzały w szkołach tego typu zajęcia, które są niezgodne z ich światopoglądem. Na szczęście prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wycofał się z tego. Tym bardziej, że były to działania niezgodne z prawem, ponieważ nie można wprowadzać zajęć, które są nieakceptowalne przez rodziców, albo są niezgodne z podstawami programowymi funkcjonującymi w szkołach. I dobrze, że prezydent Warszawy z tego się wycofał"

- powiedział szef MEN.

Piontkowski pytany o warunki nauki na przykładzie Warszawy, gdzie niektórzy uczą się do 19.30, odpowiedział, że "trzeba by zapytać władze Warszawy, co zrobiły, aby dzieci uczyły się w lepszych warunkach".

"Świat nie kończy się na Warszawie i w zdecydowanej większości polskich szkół nie ma problemu, jeśli chodzi o liczbę sal, pomieszczeń, w których może odbywać się nauka"

- zaznaczył.

"Oświata jest to jedna z kilku dziedzin, z którymi Warszawa sobie nie radzi"

- dodał. 

Minister zaznaczył, że w całej Polsce jest zwiększony rocznik, ale zapewnił, że od większości samorządów nie słyszał głosów krytycznych z powodu zwiększonej liczby uczniów.

"Liczba dzieci w poszczególnych powiatach i gminach jest proporcjonalnie większa, tak samo jak w Warszawie. I większość samorządów na to nie narzeka, a wręcz przeciwnie. Wiele z nich mówi, że w końcu mają szansę na to, aby zapełnić szkoły, bo one z powodu niżu demograficznego w ostatnich latach stały prawie puste, a nauczyciele martwili się, czy będą mieli pracę, i teraz mogą w końcu zacząć normalnie działać"

- powiedział.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Tragiczny bilans koronawirusa w Belgii. Minionej doby zmarły 123 zakażone osoby

/ pixabay.com/ValdasMinkins

  

W ciągu ostatniej doby zakażenie koronawirusem w Belgii stwierdzono u 1189 kolejnych osób, a wskutek infekcji zmarły kolejne 123 osoby - poinformowały w środę belgijskie władze.

Łącznie z powodu wywoływanej przez koronawirusa choroby Covid-19 w Belgii zmarło dotąd 828 osób. Ponad 90 proc. ofiar śmiertelnych to osoby w wieku powyżej 65 lat.

Hospitalizowanych jest 4995 pacjentów, w tym 1088 na oddziałach intensywnej terapii. W ciągu ostatniego dnia 67 nowych pacjentów zostało zabranych na oddziały intensywnej terapii. 834 chorych korzysta z respiratora. Liczba ta wzrosła o 48. Ponad 50 proc. łóżek na intensywnej terapii w całym kraju jest obecnie zajętych.

Szpitale w ciągu doby opuściło 436 osób. To rekordowa liczba wypisanych w ciągu doby osób.

Od początku epidemii w Belgii zdiagnozowano 13964 przypadki Covid-19, ale ponieważ testy nie są robione wszystkim, uważa się, że rzeczywisty wskaźnik infekcji jest wyższy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts