Kownacki teraz myśli o synu, o mistrzostwie pomyśli na wiosnę?

/ facebook.com/akbabyface/

  

Adam Kownacki, który znajduje się w czołówkach światowych rankingów wagi ciężkiej, przyznał, że na razie skupia się na opiece nad niedawno urodzonym synem. Możliwe jednak, że już na wiosnę powalczy o mistrzostwo świata. "Wszystko zależy od tego, jak Ruiz poradzi sobie w rewanżu z Anthonym Joshuą" - mówi.

                         

Minęły dwa tygodnie od narodzin syna Kazimierza. Wysypia się pan?

Adam Kownacki: Opieka nad synem to czysta przyjemność, choć zaraz po przyjeździe ze szpitala było trochę stresu. Jednak wszystkiego się uczę, a trochę polegam na instynkcie ojcowskim. Jak płacze, to trochę się denerwuję, bo nie wiem, czy jest głodny, czy coś mu dolega.

W międzyczasie gościł pan na turnieju tenisowym US Open...

Piotr Wozniacki, ojciec Karoliny, zaprosił mnie i brata na jej mecze i z przyjemnością z tego skorzystaliśmy. To był mój pierwszy raz na takim wydarzeniu i byłem pod dużym wrażeniem. Niestety, nie miałem okazji być na meczach Polaków, ale to się zmieni w przyszłym roku.

Wznowił pan już treningi po wygranej na punkty walce z Chrisem Arreolą?

Mam za sobą już dwa i powoli będę wchodził na właściwe obroty. Od tego pojedynku jestem bardzo zabiegany. Kończyliśmy remont domu, potem przygotowywaliśmy się do narodzin Kazika, a teraz sprzątamy po remoncie. Na szczęście to już końcówka. Muszę to wszystko uporządkować, aby spokojnie przygotować się do kolejnej walki.

W listopadzie dojdzie do rewanżowego starcia Deontaya Wildera z Luisem Ortizem o tytuł federacji WBC. Jaki wynik pan typuje?

Przede wszystkim ciekawy jestem jego przebiegu. Ortiz bardzo dobrze walczy z kontrataku. W ich pierwszym pojedynku Kubańczyk mocno trafił Wildera i poszedł za ciosem, co prawie zakończyło się nokautem. Amerykaninowi należy się szacunek, że chce udowodnić swoją wyższość.

Gdyby pojawiła się możliwość zastąpienia Ortiza przyjąłby pan taką propozycję?

Nie przyjąłbym takiej oferty z powodu bliskiego terminu. Praktycznie już musiałbym być w trakcie obozu przygotowawczego, a ja niedawno zacząłem biegać. To byłaby bardzo ciężka walka i musiałbym się do niej solidnie przygotować.

Po ostatniej mówił pan, że w najbliższym czasie stoczy dwie walki z niżej notowanymi rywalami, aby za rok przystąpić do pojedynku z Wilderem...

Taki plan wynika tylko ze względu na wypełniony plan Wildera oraz posiadacza pasów WBO, WBA i IBF Andy'ego Ruiza Jr. Nie chcę na nich czekać np. do maja, tylko boksować już w styczniu. Dlatego na początku roku stoczę walkę z niżej notowanym przeciwnikiem.

Czyli możliwe jest, aby wiosną walczył pan o tytuł?

Jeśli Ruiz Jr. by wygrał, to czemu nie. Nasza walka na pewno byłaby ciekawa. Jednak wszystko zależy od tego, jak Ruiz poradzi sobie w rewanżu z Anthonym Joshuą.

Po walce z Arreolą bardzo chwalił pana Wilder. To kurtuazja czy naprawdę docenia pańskie umiejętności?

Na pewno mnie docenia. Przecież on też walczył z Arreolą i wie, jak jest dobry. Do pojedynku ze mną był świetnie przygotowany i stoczył walkę życia. Dla niego to było "być albo nie być" w boksie. Na pewno był niesamowicie zmotywowany.

Obecnie jest pan na szczycie światowych rankingów. Kiedy pan poczuł, że jest w stanie zarabiać godne pieniądze na boksie?

Pierwsze konkretne wynagrodzenia zainkasowałem za pokonanie Artura Szpilki. Wówczas pomyślałem, aby to pociągnąć i osiągnąć coś więcej. Ta walka otworzyła mi drzwi do tego, gdzie jestem obecnie. Wcześniej rozważałem różne możliwości. Brałem pod uwagę przylot do Polski, aby walczyć w ojczyźnie. Nie było jednak konkretnej oferty lub proponowano mi bardzo niskie wynagrodzenie. Zdecydowałem, że stoczę jeszcze dwie walki i zobaczę, co się stanie.

Pracując na budowach w USA spodziewał się pan, że zajdzie tak wysoko?

Były takie momenty, kiedy mówiłem, że nie mogę tak pracować do końca życia. Podziwiam ludzi, takich jak mój tata, którzy na co dzień tak harują. To ciężki kawałek chleba. Pamiętam, że kiedyś z kolegą musieliśmy wycinać w dachu otwory na okna. Bardzo tego nie lubiłem. Wówczas powiedziałem sobie, że nie będę tego robił i muszę wrócić do boksu. Sport z pracą fizyczną łączyłem jeszcze przez dwa lata. Potem porozmawiałem z żoną i postawiłem wszystko na jedną kartę. Justyna bardzo we mnie wierzyła i wzięła na siebie utrzymanie domu.

A przełomowy moment w dotychczasowej karierze?

Pięć lat temu było moje "być albo nie być". Przed walką z Charlesem Ellisem zadzwonił do mnie promotor i menedżer Al Haymon z propozycją podpisania kontraktu. Ten pojedynek organizowany był przez Main Events, a ta grupa nie jest zbyt mocna pod względem promotorskim. Powiedziałem, że po wygranej podpiszę umowę z Haymonem, który był obecny na trybunach. To był przełom w mojej karierze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Jaka skala korupcji w Polsce? Najbardziej skorumpowana Somalia, najmniej Dania

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Polska zajęła 41 miejsce w rankingu obrazującym percepcję korupcji przygotowanym przez Transparency International. Według zestawienia sytuacja w naszym kraju jest lepsza niż np. w Czechach, Słowacji, czy na Węgrzech. Najniższa korupcja jest w Danii.

Opublikowany w czwartek raport to wskaźnik postrzegania korupcji w sektorze publicznym w 180 krajach na całym świecie. Wynika z niego, że sytuacja w 2019 roku pogarszała się lub nie zmieniła w ponad dwóch trzecich państw, w tym również w tych rozwiniętych.

Analiza Transparency International pokazuje, że mniej zdolne do walki z korupcją są te kraje, gdzie na wybory i finansowanie partii politycznych większy wpływ mają grupy interesów. Sześćdziesiąt procent krajów, które znacznie poprawiły swoje wskaźniki od 2012 roku, wzmocniło przepisy dotyczące finansowania kampanii.

Rządy muszą pilnie zająć się korupcyjną rolą dużych pieniędzy w finansowaniu partii politycznych i nadmiernym wpływem, jaki wywierają na nasze systemy polityczne

 - podkreśliła szefowa TI Delia Ferreira Rubio.

Raport w sprawie postrzeganego poziomu korupcji w sektorze publicznym przygotowany jest w oparciu o 13 ekspertyz oraz ankiety przeprowadzane wśród kadry kierowniczej. Indeks wykorzystuje skalę od zera (wysoce wysoko skorumpowany) do 100 (wolny od korupcji).

Polska w tym zestawieniu uzyskała ze zeszły rok 58 na 100 punktów, co dało jej 41 miejsce na równi z Cyprem i Kostaryką. W 2018 roku Polska była oceniana wyżej - zebrała wówczas 60 na 100 punktów i była na 36 miejscu na świecie.

Co ciekawe, zdaniem Transparency International może to być związane ze zmianami w wymiarze sprawiedliwości.

Kilka krajów, w tym Węgry, Polska i Rumunia, podjęło działania podważające niezależność sądów, co osłabia ich zdolność do ścigania przypadków korupcji na wysokim szczeblu

- napisano w raporcie.

Polska wypada nieco lepiej niż inne postkomunistyczne państwa regionu. Węgry znalazły się w najnowszym raporcie na 59 miejscu (rok wcześniej na 64), Rumunia na 70 (spadek z 61), Słowacja na 59 miejscu (z 57), a Czechy 44 (spadek z 38).

Najlepiej sytuacja jeśli chodzi o postrzeganą korupcję wygląda w rozwiniętych krajach. Na pierwszym miejscu znalazła się Dania, która zebrała 87 na 100 punktów na równi z Nową Zelandią. Następne na liście są Finlandia, Singapur, Szwecja, Norwegia, Holandia i Niemcy.

Listę najbardziej skorumpowanych krajów świata zamyka Somalia, przed Sudanem Południowym, Syrią i Jemenem.

Transparency International to globalna organizacja społeczeństwa obywatelskiego zajmująca się od 25 lat walką z korupcją. Od momentu powstania w 1995 roku Indeks Percepcji Korupcji (CPI) stał się wiodącym globalnym wskaźnikiem korupcji w sektorze publicznym.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts