Sejm wysłuchał sprawozdania szefa KRS

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Sejm wysłuchał w środę późnym wieczorem informacji z działalności Krajowej Rady Sądownictwa w 2018 r. "Był to pierwszy rok działania KRS powoływanej przez Sejm" - podkreślił przewodniczący Rady sędzia Leszek Mazur.

Sprawozdania z działalności KRS przedstawił jej szef - sędzia Leszek Mazur. W swoim wystąpieniu zaznaczył, że "rok 2018 był pierwszym rokiem działania KRS powoływanej według nowego trybu".

Z przedstawionego raportu wynika, że KRS w 2018 r. odbyła 17 posiedzeń plenarnych. W tym czasie Rada rozpoznała 1302 zgłoszenia do pełnienia urzędu sędziowskiego. KRS przedstawiła prezydentowi 322 wnioski o powołanie sędziów, w tym 168 kobiet i 154 mężczyzn. Najwięcej - 166 wniosków dotyczyło powołań do sądów okręgowych.

Zespoły KRS odbyły też 181 posiedzeń w celu przygotowania spraw indywidualnych w konkursach nominacyjnych. Rada wydała też 43 uchwały ws. przeniesienia sędziów w stan spoczynku.

Sędzia Mazur podkreślił, że w 2018 r. KRS została zawieszona w prawach członka Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa. Mazur zaznaczył przy tym, że istnieje jednak możliwość odnowienia współpracy w ramach tej organizacji.

Mazur pytany przez posłów o kwestię jawności list poparcia kandydatów do KRS ocenił, że "ostatnie słowo do powiedzenia miał tu Naczelny Sąd Administracyjny".

"Orzeczenie sądu kończy sprawę. Stoję na stanowisku, że te listy winny zostać upublicznione. (...) Jednak w pierwszej kolejności powinny zostać zakończone postępowania prowadzone przez prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych i Trybunał Konstytucyjny"

- zaznaczył Mazur.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Niemcy. Protest przeciwko... samochodom

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Przed terenem, na którym we Frankfurcie nad Menem odbywa się doroczny Międzynarodowy Salon Samochodowy (IAA) , w sobotę doszło do wielotysięcznej demonstracji przeciwników aut i silników spalinowych. Uczestnicy domagali się jak najszybszej transformacji systemu transportowego.

Podczas pierwszego dnia salonu IAA otwartego dla publiczności, przed terenem, na którym odbywa się ta jedna z największych i najbardziej znanych wystaw samochodowych na świecie, zgromadziło się około 25 tys. osób. Demonstracja została zorganizowana przez związek #austeigen (niem. wysiadać), w którego skład wchodzą organizacje zajmujące się ochroną przyrody, broniące praw zwierząt, czy zrzeszające miłośników rowerów.

Uczestnicy domagali się natychmiastowej rezygnacji z silników spalinowych, zaprzestania produkcji aut terenowych, przesiadania się na małe elektryczne auta miejskie i pełnej neutralności klimatycznej ruchu ulicznego do 2035 roku. Żądali też większych udogodnień dla rowerów i transportu publicznego.

#austeigen oskarża przemysł motoryzacyjny o spowalnianie tych zmian poprzez produkcję - ich zdaniem - szczególnie szkodliwych dla środowiska miejskich SUV-ów. Biorący udział w demonstracji dawali wyraz swojej niechęci wobec samochodów, a szczególnie miejskich terenówek, przynosząc transparenty z takimi napisami, jak np. "Nienawidzę aut", "Geje przeciwko SUV-om", czy "SUV-y to g...".

Kwestia ochrony klimatu jest obecnie szczególnie ważna dla Niemców. Według opublikowanego w sierpniu sondażu dla telewizji RTL jest to dla nich najważniejszy problem, z którym musi zmierzyć się ich kraj; uważa tak 37 proc. ankietowanych. Na drugim miejscu znalazła się kwestia migracji (29 proc.), a na trzecim - niezadowolenie z polityków (25 proc.).

Jednocześnie przemysł samochodowy należy do jednej z najważniejszych branż niemieckiego przemysłu. Jest od niego zależnych ok. 1,8 mln miejsc pracy. Auta i części do nich są też najważniejszym składnikiem eksportu RFN - jego wartość wyniosła w 2018 roku 230 mld euro (na drugim miejscu znalazły się maszyny - 194 mld euro).

Miejskie terenówki są z kolei coraz ważniejszym produktem w ofercie niemieckich koncernów samochodowych. 43,7 proc. wszystkich samochodów sprzedanych przez BMW w pierwszym półroczu 2019 r., to były SUV-y i auta terenowe. W przypadku Audi jest to 40 proc., a Daimlera - 32,3 proc. Wyraźnie rośnie też popularność tego typu nadwozi nad Renem. W 2016 roku zarejestrowano 715 tys. nowych SUV-ów i terenówek. W 2018 - 934 tys. Według prognoz w 2019 r. ich liczba przekroczy 1 mln (do czerwca - 552 tys.)

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl