MON utworzy szkołę dla informatyków oraz podoficerów WOT. Ma powstać 1 października

/ pixabay.com/CC0/Free-Photos

  

1 października ma zostać utworzona nowa uczelnia wojskowa w Zegrzu i w Toruniu - Szkoła Podoficerska SONDA - wynika opublikowanego rozporządzenia MON. Szkoła ma kształcić 600 kandydatów na podoficerów rocznie w zakresie łączności i informatyki, a także podoficerów WOT o specjalności "piechota".

Z opublikowanego dzisiaj na stronach Rządowego Centrum Legislacji rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej wynika, że Szkoła Podoficerska SONDA w Zegrzu i Toruniu ma powstać 1 października. Jest to uzasadnione "jak najszybszym rozpoczęciem zajęć dydaktycznych i szkolenia kadetów". W uzasadnieniu do rozporządzenia napisano także, że "za zapewnienie warunków realizacji programów kształcenia w nowotworzonej szkole odpowiedzialny będzie m.in. Dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej".

W uzasadnieniu podkreślono także, że szef MON w drodze rozporządzenia, tworzy i znosi szkoły podoficerskie. Przypomniano, że w Polsce funkcjonują już trzy szkoły podoficerskie, są to: Szkoła Podoficerska Wojsk Lądowych w Poznaniu, Szkoła Podoficerska Sił Powietrznych w Dęblinie i Szkoła Podoficerską Marynarki Wojennej.

Nadanie nowotworzonej szkole podoficerskiej w Zegrzu i Toruniu nazwy SONDA - jak uzasadniono w rozporządzeniu - "jest nawiązaniem do projektu Armii Krajowej: Szkoły Niższych Dowódców Armii Krajowej (w skrócie SONDA), która została utworzona w czasie okupacji i kształciła dowódców oraz instruktorów na stanowiska nieoficerskie".

"Takie nazewnictwo koreluje ze statusem formowanej placówki, jako szkoły podoficerskiej, jak też akcentuje i upamiętnia podjęcie przez Armię Krajową, w trudnych warunkach okupacji, wysiłku organizacyjno-szkoleniowego w postaci przeszkolenia wojskowego kandydatów na podoficerów" - wyjaśniono.

Resort uzasadnia też, że powołanie - w Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu - szkoły podoficerskiej "pozostaje w ścisłym związku z realizacją szkolenia kadr podoficerskich na potrzeby wszystkich rodzajów sił zbrojnych oraz wojsk obrony cyberprzestrzeni".

"Równolegle odbywa się proces przekształcania Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Centrum Szkolenia Teleinformatyki i Obrony Cybernetycznej, z zadaniami obejmującymi szkolenie w specjalnościach wojskowych i stanowiskach w obszarach: łączności, informatyki, operacji informacyjnych i obrony cybernetycznej dla wszystkich RSZ oraz wojsk obrony cyberprzestrzeni"

- napisano.

Zadaniem MON takie kierunki działań "wpisują się w plany budowy komponentu cyber w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej". Dlatego to dowódca WOT będzie odpowiedzialny za realizację "części zadań dotyczących szkolenia obszaru kadr eksperckich w dziedzinie cyberbezpieczeństwa".

Podkreślono, że takie rozwiązania "zoptymalizuje i uczyni spójnymi" budowane zdolności wszystkich rodzajów sił Zbrojnych oraz wojsk obrony cyberprzestrzeni w zakresie "bezpieczeństwa cybernetycznego, operacji informacyjnych, łączności i informatyki". W ramach formowanej Szkoły Podoficerskiej SONDA w Zegrzu i Toruniu, planuje się również szkolenie kandydatów na podoficerów o specjalności wojskowej – piechota, na potrzeby Wojsk Obrony Terytorialnej.

Szkoła ma kształcić 600 kandydatów na podoficerów rocznie i zatrudniać łącznie 50 osób, w tym 48 żołnierzy zawodowych i 2 pracowników wojska. Nakłady finansowe na szkołę mają wynieść w tym roku 9,10 mln zł, a do 2029 r. mają osiągnąć sumę 79,80 mln zł. Szkoła będzie finansowana z budżetu MON.

Rozporządzenie ma wejść w życie 30 września.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy. Protest przeciwko... samochodom

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Przed terenem, na którym we Frankfurcie nad Menem odbywa się doroczny Międzynarodowy Salon Samochodowy (IAA) , w sobotę doszło do wielotysięcznej demonstracji przeciwników aut i silników spalinowych. Uczestnicy domagali się jak najszybszej transformacji systemu transportowego.

Podczas pierwszego dnia salonu IAA otwartego dla publiczności, przed terenem, na którym odbywa się ta jedna z największych i najbardziej znanych wystaw samochodowych na świecie, zgromadziło się około 25 tys. osób. Demonstracja została zorganizowana przez związek #austeigen (niem. wysiadać), w którego skład wchodzą organizacje zajmujące się ochroną przyrody, broniące praw zwierząt, czy zrzeszające miłośników rowerów.

Uczestnicy domagali się natychmiastowej rezygnacji z silników spalinowych, zaprzestania produkcji aut terenowych, przesiadania się na małe elektryczne auta miejskie i pełnej neutralności klimatycznej ruchu ulicznego do 2035 roku. Żądali też większych udogodnień dla rowerów i transportu publicznego.

#austeigen oskarża przemysł motoryzacyjny o spowalnianie tych zmian poprzez produkcję - ich zdaniem - szczególnie szkodliwych dla środowiska miejskich SUV-ów. Biorący udział w demonstracji dawali wyraz swojej niechęci wobec samochodów, a szczególnie miejskich terenówek, przynosząc transparenty z takimi napisami, jak np. "Nienawidzę aut", "Geje przeciwko SUV-om", czy "SUV-y to g...".

Kwestia ochrony klimatu jest obecnie szczególnie ważna dla Niemców. Według opublikowanego w sierpniu sondażu dla telewizji RTL jest to dla nich najważniejszy problem, z którym musi zmierzyć się ich kraj; uważa tak 37 proc. ankietowanych. Na drugim miejscu znalazła się kwestia migracji (29 proc.), a na trzecim - niezadowolenie z polityków (25 proc.).

Jednocześnie przemysł samochodowy należy do jednej z najważniejszych branż niemieckiego przemysłu. Jest od niego zależnych ok. 1,8 mln miejsc pracy. Auta i części do nich są też najważniejszym składnikiem eksportu RFN - jego wartość wyniosła w 2018 roku 230 mld euro (na drugim miejscu znalazły się maszyny - 194 mld euro).

Miejskie terenówki są z kolei coraz ważniejszym produktem w ofercie niemieckich koncernów samochodowych. 43,7 proc. wszystkich samochodów sprzedanych przez BMW w pierwszym półroczu 2019 r., to były SUV-y i auta terenowe. W przypadku Audi jest to 40 proc., a Daimlera - 32,3 proc. Wyraźnie rośnie też popularność tego typu nadwozi nad Renem. W 2016 roku zarejestrowano 715 tys. nowych SUV-ów i terenówek. W 2018 - 934 tys. Według prognoz w 2019 r. ich liczba przekroczy 1 mln (do czerwca - 552 tys.)

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl