To będą gigantyczne ćwiczenia żołnierzy

zdjęcie ilustracyjne / MON

  

20 tys. żołnierzy amerykańskich wraz z 6 tys. pojazdów ma uczestniczyć w przyszłorocznych ćwiczeniach wojskowych w Polsce DEFENDER-20 - poinformował gen. Zbigniew Powęska, szef Zarządu Logistyki – P4 Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Gen. Powęska uczestniczył w posiedzeniu sejmowej komisji obrony poświęconemu "możliwości poprawy mobilności wojskowej i zdolności systemu HNS (Host Nation Support)". Chodzi o krajowy system umożliwiający przyjęcie i wsparcie sił NATO na terytorium naszego kraju, w sytuacji zagrożenia ze strony zewnętrznego agresora. Gen. Zbigniew Powęska jest pełnomocnikiem MON ds. HNS.

Mówiąc o możliwościach naszego kraju, w tym sił zbrojnych, w przyjmowaniu sił sojuszniczych w Polsce szef Zarządu Logistyki P-4 zapewnił, że jest ono "trenowane". Jako przykład podał minione edycje ćwiczenia wojskowego ANAKONDA, realizowanego z siłami sojuszniczymi NATO, w tym z Amerykanami.

Poinformował też, że na przyszłorocznym międzynarodowym ćwiczeniu DEFENDER-20, które będzie prowadzone w Polsce od marca do sierpnia na terytorium Polski, będzie przebywało pięć brygad amerykańskich - tym trzy brygady bojowe i dwie brygady zabezpieczenia.

Gen. Powęska zapewnił, że Wojsko Polskie posiada zdolności do przyjęcia takich sił sojuszniczych "droga morską, kolejową, lądową i powietrzną". Mówiąc o ćwiczeniu DEFENDER-20 ocenił, że będzie to "największy sprawdzian polskich sił zbrojnych" w zakresie zdolności do przyjęcia "sił wzmocnienia", czyli wojsk innych sił sojuszniczych NATO. Chodzi nie tylko o wojska amerykańskie, gdyż w ćwiczeniu mają brać udział także wojska innych państw.

Gen. Powęska poinformował, że przyszłym roku te zdolności będą ćwiczone na około 20 tys. żołnierzach amerykańskich, którzy przybędą do Polski, wraz z sześcioma tysiącami pojazdów - w tym ma być około 1500 pojazdów gąsienicowych i 2500 kontenerów sprzętu. Siły te będą przerzucane do Polski drogą kolejową i morską - przewidziano 90 transportów kolejowych i 20 morskich.

"To będziemy realizowali w przyszłym roku i sprawdzimy ten system HNS, w różnych konfiguracjach. Zarówno przyjęcia, zabezpieczenia pobytu, jak i wycofania tych sił do miejsc ich stacjonowania. Chcę podkreślić, że ten system był wielokrotnie trenowany i ćwiczony, i zapewniam, że również w tym ćwiczeniu to (przerzut wojsk - PAP) wyjdzie"

- mówił gen. Powęska.

Uzupełniając jego informację przedstawiciele departamentu infrastruktury MON poinformowali, że obecnie dla wojska w zakresie infrastruktury drogowej najistotniejsze jest wsparcie państwa dla rozwoju dróg samorządowych o znaczeniu obronnym. Ale rozwijane są też możliwości przemieszczania wojsk koleją. Zaznaczyli, że w tym celu wojsko, we współpracy z PKP, zakupiło 100 platform kolejowych do przewozu sprzętu ciężkiego. Są one od 1 czerwca "w pełni wykorzystywane" - służą przemieszczaniu wojsk, m.in. stacjonujących w naszym kraju wojsk amerykańskich.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Szokujące doniesienia "Le Monde". Rosyjscy hakerzy mieli zdominować sztab Macrona w 2017 roku

/ / Wladimir Putin i Emmanuel Macron / / Kremlin.ru [CC BY 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0)]

  

„Hakerzy pracujący dla wywiadu wojskowego Rosji wykradli maile sztabu wyborczego Emmanuela Macrona przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2017 roku” – podał dziś dziennik „Le Monde”. Dziennikarze gazety powołują się na  ustalenia specjalnego zespołu Google'a i organizacji FireEye.

FireEye specjalizuje się w tropieniu bardzo wyrafinowanych przestępstw cybernetycznych, zwłaszcza związanych z rosyjskimi służbami. Analizy FireEye i Google'a potwierdziły, że dwa zespoły hakerów powiązane z GRU zaatakowały zaplecze wyborcze Macrona.

Najpierw grupa APT28 w marcu 2017 roku rozpoczęła ataki typu spear phishing, polegające na wysyłaniu maili od rzekomo zaufanego nadawcy, których celem jest uzyskanie poufnych informacji, takich jak hasła dostępowe. Według Google'a w maju 2017 roku, na dwa dni przed drugą tura wyborów prezydenckich we Francji, grupa Sandworm, rozpoczęła następną rundę ataków, przy użyciu tej samej metody.

Macron oskarżył wtedy Rosję o to, że prowadzi we Francji "operację destabilizacji", która miała na celu "sianie niepokoju i dezinformacji".

W lutym "Financial Times" napisał, że grupa APT28, łączona z cyberatakami na Demokratów w USA i wyciekiem maili sztabu Macrona, działa jak agencja wywiadowcza, "gromadząca dane geopolityczne i informacje pomagające w kształtowaniu rosyjskiej polityki".

"FT" napisał też wówczas, powołując się na FireEye, że hakerzy z grupy Sandworm "są bardziej dyskretni niż APT28, ale atakują wiele rządów i władz lokalnych w Europie za pomocą spersonalizowanych ataków (spear phishing), zwłaszcza w Polsce".

Japońska firma Trend Micro zajmująca się cyberbezpieczeństwem jako pierwsza w kwietniu 2017 roku ostrzegła, że APT28 atakuje sztab wyborczy Macrona, ale informacji tych nie udało się wtedy potwierdzić. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl