Nie trzeba było długo czekać... Międzynarodowa instytucja domaga się informacji ws. zrzutu ścieków

/ fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Sprawa zrzutu nieczystości do Wisły w Warszawie zatacza coraz szersze kręgi, również międzynarodowe. Komisja Ochrony Środowiska Morskiego Bałtyku w trybie pilnym wezwała Polskę do przedstawienia informacji w tej sprawie. W czwartek problem zreferować ma specjalista z Departamentu Zarządzania Środowiskiem Wód Polskich Jan Pryzowicz.

Jak wyjaśnił rzecznik Wód Polskich Sergiusz Kieruzel, posiedzenie HELCOM w Tallinie było planowane wcześniej, jednak w ostatniej chwili została poszerzona o punkt dotyczący awarii kolektorów w Warszawie i zrzucie części ścieków do Wisły.

Według rzecznika, HELCOM interesują przede wszystkim wyniki inspekcji ochrony środowiska, które biorą pod uwagę biogeny. Kieruzel wskazał, że Polska jest zobowiązana, aby nie dostarczać do Bałtyku zanieczyszczeń tego typu, do czego może się jednak przyczynić awaria w Warszawie.

Stolica - zwrócił uwagę rzecznik - przed 2012 rokiem była jednym z miejsc, które najbardziej zanieczyszczały Bałtyk biogenami, a zaprzestanie funkcjonowania kolektorów i zrzut ścieków może być powrotem do tego stanu. Jak zaznaczył Kieruzel, to zaniepokoiło państwa zrzeszone w HELCOM.

Na razie dostępne są jednak jedynie wstępne wyniki w tym zakresie, a na ostateczne należy zaczekać. Po potwierdzeniu badań i przedstawieniu ich członkom HELCOM Polska może zostać wezwana do podjęcia konkretnych działań. Jak zaznaczył Kieruzel, jest za wcześnie, aby mówić o ewentualnych karach.

Pryzowicz na posiedzeniu ma m.in. potwierdzić, że doszło do awarii i zrelacjonować działania, jakie organy państwa podejmują w tej sprawie. Przedstawiciel opowie m.in. o budowie alternatywnego bypassa ściekowego na moście pontonowym na Wiśle. Budowę zlecił premier Mateusz Morawiecki, a odpowiadały za to m.in. Wody Polskie. "Akurat na ten temat możemy najwięcej powiedzieć, bo się tym zajmujemy" - wskazał Kieruzel.

Do awarii dwóch kolektorów odprowadzających ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do leżącej na prawym brzegu oczyszczalni "Czajka" doszło pod koniec sierpnia. W jej efekcie warszawskie MPWiK zdecydowało o zrzucie nieczystości do Wisły. Od poniedziałku ścieki częściowo odprowadzane są ulokowanym na moście pontonowym zastępczym rurociągiem. W tym tygodniu instalacja ma osiągnąć 100-procentową wydajność.

W niedziele prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że cały czas trwają pracę nad przygotowaniem się do tego, żeby naprawić kolektor i rurociąg w oczyszczalni ścieków i ustalić przyczynę awarii. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy. Protest przeciwko... samochodom

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Przed terenem, na którym we Frankfurcie nad Menem odbywa się doroczny Międzynarodowy Salon Samochodowy (IAA) , w sobotę doszło do wielotysięcznej demonstracji przeciwników aut i silników spalinowych. Uczestnicy domagali się jak najszybszej transformacji systemu transportowego.

Podczas pierwszego dnia salonu IAA otwartego dla publiczności, przed terenem, na którym odbywa się ta jedna z największych i najbardziej znanych wystaw samochodowych na świecie, zgromadziło się około 25 tys. osób. Demonstracja została zorganizowana przez związek #austeigen (niem. wysiadać), w którego skład wchodzą organizacje zajmujące się ochroną przyrody, broniące praw zwierząt, czy zrzeszające miłośników rowerów.

Uczestnicy domagali się natychmiastowej rezygnacji z silników spalinowych, zaprzestania produkcji aut terenowych, przesiadania się na małe elektryczne auta miejskie i pełnej neutralności klimatycznej ruchu ulicznego do 2035 roku. Żądali też większych udogodnień dla rowerów i transportu publicznego.

#austeigen oskarża przemysł motoryzacyjny o spowalnianie tych zmian poprzez produkcję - ich zdaniem - szczególnie szkodliwych dla środowiska miejskich SUV-ów. Biorący udział w demonstracji dawali wyraz swojej niechęci wobec samochodów, a szczególnie miejskich terenówek, przynosząc transparenty z takimi napisami, jak np. "Nienawidzę aut", "Geje przeciwko SUV-om", czy "SUV-y to g...".

Kwestia ochrony klimatu jest obecnie szczególnie ważna dla Niemców. Według opublikowanego w sierpniu sondażu dla telewizji RTL jest to dla nich najważniejszy problem, z którym musi zmierzyć się ich kraj; uważa tak 37 proc. ankietowanych. Na drugim miejscu znalazła się kwestia migracji (29 proc.), a na trzecim - niezadowolenie z polityków (25 proc.).

Jednocześnie przemysł samochodowy należy do jednej z najważniejszych branż niemieckiego przemysłu. Jest od niego zależnych ok. 1,8 mln miejsc pracy. Auta i części do nich są też najważniejszym składnikiem eksportu RFN - jego wartość wyniosła w 2018 roku 230 mld euro (na drugim miejscu znalazły się maszyny - 194 mld euro).

Miejskie terenówki są z kolei coraz ważniejszym produktem w ofercie niemieckich koncernów samochodowych. 43,7 proc. wszystkich samochodów sprzedanych przez BMW w pierwszym półroczu 2019 r., to były SUV-y i auta terenowe. W przypadku Audi jest to 40 proc., a Daimlera - 32,3 proc. Wyraźnie rośnie też popularność tego typu nadwozi nad Renem. W 2016 roku zarejestrowano 715 tys. nowych SUV-ów i terenówek. W 2018 - 934 tys. Według prognoz w 2019 r. ich liczba przekroczy 1 mln (do czerwca - 552 tys.)

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl