Ekipa von der Leyen lepsza od Junckera

Zdjęcie ilustracyjne / NakNakNak CC0

  

W portugalskich i hiszpańskich mediach dominuje dziś przekonanie, że zaproponowany przez Ursulę von der Leyen skład przyszłej Komisji Europejskiej jest lepszy od ekipy obecnego szefa KE Jean-Claude'a Junckera.

W ocenie lizbońskich dzienników “Publico” i “Diario de Noticias” zaletą KE pod kierownictwem niemieckiej polityk jest większa liczba kobiet wśród komisarzy. Wskazują też na mniej kontrowersyjne zachowania von der Leyen w porównaniu do Junckera.

“Publico” zaznacza, że po raz pierwszy Komisją Europejską pokieruje kobieta, a “równouprawnienie” dotyczy też samej Portugalii, która desygnowała do KE kandydatkę. Gazeta cieszy się z faktu, iż Elisa Ferreira, jedna z rekordowego 13-osobowego grona kobiet w KE, obejmie w ekipie von der Leyen “ważną tekę” spójności i reform.

Portugalska telewizja TVI wskazuje, że korzystniejsza dla ekipy von der Leyen jest też sytuacja w Unii Europejskiej, szczególnie we Włoszech, gdzie powstał nowy, jak podkreśla stacja, “proeuropejski rząd”. “Matteo Salvini na jakiś czas trafił do zamrażarki. To, jak długo w niej pozostanie, zależy od rozwiązania kryzysu z imigrantami wciąż napływającymi do Włoch i Grecji” - odnotowała TVI.

Według portugalskiej telewizji wypracowanie programu solidarności z Włochami i Grecją w polityce migracyjnej może być kluczowe dla działalności KE kierowanej przez von der Leyen.

“Tylko w taki sposób można utrzymać niechętnych UE polityków, takich jak Salvini, z dala od władzy. Na razie Włochy, jeden z najważniejszych członków Unii, zostały przywrócone Europie”

- podsumowała TVI.

Pozytywnie ekipę von der Leyen ocenia w środę większość hiszpańskich mediów. Przeważa opinia, że nowa KE powinna uzyskać poparcie większości deputowanych Parlamentu Europejskiego.

Dziennik “El Mundo” wskazuje, że w nowym unijnym gabinecie uprawnienia szefa europejskiej dyplomacji, którą po zatwierdzeniu KE ma kierować dotychczasowy szef MSZ Hiszpanii Josep Borrell, nie zostaną znacząco rozbudowane.

Madrycka gazeta przypomina, że pomimo lipcowych zapewnień premiera Hiszpanii Pedro Sancheza o rzekomym rozszerzeniu kompetencji szefa europejskiej dyplomacji m.in. o sprawy polityki migracyjnej, Borrell nie powiększy swoich uprawnień w porównaniu z poprzedniczką, Włoszką Federicą Mogherini.

“Borrell nie uzyska ani kwestii dotyczących migracji, pomocy humanitarnej, ani spraw związanych z Afryką” - podsumował stołeczny dziennik powołując się na źródła dyplomatyczne.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tusk ocenił Trumpa: nieprzychylny UE

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Prezydent USA Donald Trump jest nieprzychylny Unii Europejskiej, gorąco kibicuje brexitowi - mówił w czwartek w Polsat News b. premier, szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Na uwagę, że Polska zacieśnia więzi z USA, tymczasem - jak zaznaczyła dziennikarka - Tusk jako szef Rady Europejskiej nie żałował gorzkich słów Trumpowi, b.premier odparł, że trochę czasu mu zajęło nim "brukselskie elity medialne i urzędnicze przyzwyczaiły do tego, że UE nie powinna być niema".

"W świecie obecnym, gdzie mamy za partnerów oponentów, czasami przeciwników, takie figury polityczne jak prezydent Trump, (prezydent Rosji Władimir) Putin, nawet Chińczycy - przy całej swojej tradycyjnej dyplomacji - potrafią mówić wyraziściej i mocnie co myślą i co im leży na sercu, więc ja postanowiłem i skutecznie to zrobiłem - to jeden z powodów mojej satysfakcji - że ten język brukselski stał się o wiele bardziej mięsisty, krwisty i dosadny"

- podkreślił Tusk.

Jak dodał, Donald Trump - "o tym mówiłem i będę mówił cały czas, bo od tego zależy też bezpieczeństwo i przyszłość Polski" - jest pierwszym prezydentem USA, "który otwarcie negatywnie odnosi się do UE jako faktu".

"Prezydent Trump jest nieprzychylny Unii Europejskiej. Stawia na relacje bilateralne, bardzo kibicuje brexitowi" - podkreślił Tusk. Zaznaczył, że podczas pierwszej rozmowy jaką miał z Trumpem pierwsze pytania prezydenta USA było: "OK, jest brexit, kto następny?" "I w głosie była ewidentna nadzieja, że UE się posypie. Więc to jest problem dla nas" - ocenił szef Rady Europejskiej.

Tusk zaznaczył, że Amerykanie mają prawo wybierać kogo chcą, a my mamy obowiązek szanować każdego prezydenta Stanów Zjednoczonych, ale - jak zaznaczył - nie zgadzać się kiedy występuje wbrew naszym interesom.

"To, że polski rząd postawił wszystko na dobre relacje z prezydentem Trumpem, to wcale nie znaczy, że postawił dużo na dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Tę różnicę warto czasami widzieć i rozumieć. Prezydenci są i odchodzą, a istota relacji między Europą a Ameryką, to jest solidarność, przyjaźń i współpraca, a nie izolacjonizm i brutalna handlowa konkurencja" - zauważył b.premier.

"I to jest problem. Mam wrażenie, że dzisiaj w Warszawie, we władzach mało kto to rozumie" - dodał Tusk. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl